Wątek dotyczący artykułu

PGNiG Superliga: Stal zmieliła Arkę w I połowie. Mielczanie walczą o ligowy byt

Walka o utrzymanie w PGNiG Superlidze będzie trwała do samego końca. Arka Gdynia, która mogła powiększyć przewagę nad ostatnią Stalą do ośmiu punktów, przegrała z mielczanami aż 30:41.

przeczytaj cały artykuł


Grzymisław

Bardzo ciekawy wynik. Gdynia ma podejrzany zjazd formy. Haniebna klęska w Szczecinie, teraz gładka przegrana u siebie. Były 3 wygrane, ale teraz seria 5-ciu porażek. 2 z nich po walce, a Kalisz jest zdecydowanie najlepszy w grupie spadkowej i przegrana z nim nie jest aż taką klapą.
Nie chcę być złym prorokiem, ale właśnie tak to wygląda - jak wywieszenie przysłowiowej białej flagi, jakby 2 kolejki temu poszła informacja, że i tak nie zbierze się kasa na przyszły sezon. O ile drużyna do pewnego czasu robiła, co się da, by utrzymać Superligę, to tak znaczna strata do reszty stawki w sezonie zasadniczym sprawiła, że oficjele się poddali, pogodzili z powrotem na zaplecze.
Stal Mielec zasługuje na utrzymanie za całokształt ostatnich trzech lat. W razie wygranej z Wybrzeżem ucieknie wreszcie z miejsca spadkowego. Tutaj mielczanie pokazali wielką poprawę w ataku. 21 bramek do przerwy, a ostatnio rzucali 23, 25 i 26 w kolejnych przegranych meczach. Na przekór kolejnym kontuzjom wreszcie zagrali tak, jak trzeba na tym poziomie. Domowa wygrana z Wybrzeżem da mocno pozytywny bilans z tym przeciwnikiem i wydatnie przybliży do utrzymania.
W drugim spotkaniu utrzymanie zapewniła sobie Pogoń Szczecin. Chodzą plotki o poważnych problemach finansowych, zaległościach w wypłatach, ale sportowo zespół jest w najlepszej dyspozycji w kluczowej fazie. Tam chyba nigdy nie wyobrażano sobie awansu do play-off, a jeśli nawet, to pierwsze kolejki rozwiały wątpliwości. I nie było jakiejś specjalnej mobilizacji do walki o 11-12-te miejsce. Tylko jest teraz, gdy ważą się losy utrzymania. Życzę wyprostowania spraw organizacyjnych, jak tylko jest to możliwe.
Szkoda byłoby Wybrzeża. Sezon zasadniczy nie był jakiś bardzo słaby, ale jednak strata do ósmej pozycji znaczna. Nerwowa zmiana na stanowisku głównego trenera nie pomogła, teraz mocno falują. Wygrana w Lubinie chyba jednak dała utrzymanie, ale po niespodziewanej stracie punktów z Pogonią muszą uważać. Przegrana ze Stalą może jednak spowodować spadek na miejsce barażowe. I wtedy będzie konieczne pokonanie Arki Gdynia. W formie z dwóch ostatnich meczów gdynian to oczywiście żaden problem, ale jeśli się obudzą, to będzie gorąco.
Tutaj to jest naprawdę ciekawie! Sytuacja Zagłębia Lubin też jest nie do pozazdroszczenia. Wyjazdowa rywalizacja z bezpiecznymi Kaliszem to wcale nie jest ich atut(jednak wyjazdy), a kończenie sezonu ze Stalą Mielec u siebie to może być walka na śmierć i życie, jeśli tamte 2 spotkania zakończą bez punktów.
Najlepiej niech spadnie tylko jedna drużyna. O ile wierzę, że organizacyjne wymogi spełni Tarnów, to już co do Nielby Wągrowiec mam wiele obaw.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzymisław

Nie wiem, jak to jest możliwe, by mieć aż takie zaległości?! Przecież wydatki na pensje pracowników to bardzo znaczny procent ogółu. Oznaczałoby to katastrofalne rozbieżności względem zakładanych możliwości finansowych.
Tak, jak napisałem pod artykułem o rezygnacji kobiecego klubu z Jeleniej Góry - brakuje w polskich rozgrywkach jawności budżetów uczestników rozgrywek, jak jest np. we Francji.
W męskiej Superlidze jest, jak dla mnie, kilka zespołów podejrzanych, czy naprawdę spełniły minimalny budżet. Nie tylko Szczecin. Pomimo uwolnienia spadków wiele klubów nie wzmocniło się, a jedynie w porywach utrzymało status quo. A przecież wzrost wymaganego budżetu z 1,5mln do 2mln powinien oznaczać wzbogacenie się tych klubów, które przecież spełniły te wymagania(skoro dostały licencje, to chyba spełniły?). Wątpię, aby więcej niż połowa stawki w poprzednim sezonie miała budżety znacznie powyżej regulaminowego minimum. Te, które miały w jego okolicach, teraz mają więcej(i to o znaczny procent!), a mimo to nie było tego widać we wzmocnieniach. Czyżby wirtualne budżetu miały się dobrze?
Komisja licencyjna pewnie będzie miała sporo pracy nie tylko przy klubie ze Szczecina. A szkoda byłoby, jakby akurat teraz wypadł. Po mądrze rozegranym sezonie, gdy najlepszą formę mają w kluczowym momencie.
Ale dla dużego zadłużenia nie może być tolerancji, co zresztą jednoznacznie zawiera regulamin.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Budżet jest sprawdzany przed sezonem. Można mieć wirtualne umowy sponsorskie i to przejdzie. Później sponsor wycofuje się, a licencja i długi zostają. Szczecin już kilka sezonów jedzie na kredyt co widać po słabnącej kadrze nazywanej inwestycją w młodych (jak w każdym zespole). Oby szczecinianie poradzili sobie z długami, bo sportowo wywalczyli utrzymanie. Pogoń pewnie i tak dostanie licencje, bo Superliga nie pozwoli na nieparzystą liczbę zespołów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.