Odbić się od dna. Co się dzieje w New Jersey?

autor: Marek.B | 2019-10-16, 20:02 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Sezon Nhl dopiero nabiera rozpędu, a hokejowi eksperci już zachodzą w głowę jakim cudem New Jersey Devils zapracowują na miano czerwonej latarni. Diabły mogą się "pochwalić" bilansem 0-4-2. Można się zdziwić patrząc na takie "osiągnięcia" drużyny, która znacznie się wzmocniła przed tym sezonem.

"Wszyscy muszą dać z siebie więcej", to hasło wypowiedziane przez Taylora Halla, lidera Devils, będzie przyświecać drużynie z Newark w najbliższych dniach. Brak zwycięstwa w pierwszych sześciu meczach to zapewne wielkie rozczarowanie, zwłaszcza że przed sezonem oczekiwania wobec ekipy Johna Hynesa były dużo wyższe. Zwłaszcza, że działacze zaczęli wzmacniać drużynę jeszcze przed otwarciem czerwcowego okienka z wolnymi graczami. Do Devils dołączył wybrany z draftu talent Jack Hughes, defensywę wzmocnił P.K. Subban, a grono wzmocnień uzupełnił skrzydłowy Wayne Simmonds i super gwiazda Khl Nikita Gusiew. Co więcej oprócz pozyskania cenionych zawodników, udało się utrzymać w klubie młode gwiazdy takie jak Nico Hischier oraz Pavel Zacha.

Co więc sprawia, że Diabły nie wygrały jeszcze żadnego meczu? Pierwszym problemem wydaje się być brak konsekwencji i koncentracji. W dwóch spotkaniach New Jersey prowadziło dużą różnicą goli: 4:0 (z Winnipeg) i 4:1 (z Floridą), a mimo to oba mecze skończyły się ich porażką. Również w meczu z Edmonton Diabły trzykrotnie obejmowały prowadzenie, a mimo to musiały obejść się smakiem. W pozostałych meczach zawodnicy Hynesa przegrywali już wysoko (co najmniej trzema bramkami).

Oprócz koncentracji i konsekwentnej gry brakuje tego czego w hokeju potrzeba najbardziej, czyli punktów. Jack Hughes nie ma żadnej zdobyczy, Wayne Simmonds jedną asystę, a Nico Hischier dwie. Bilans Nikity Gusiewa i Kyle'a Palmieri to 2+1. Trochę lepiej na tym tle wygląda Taylor Hall, który ma gola i cztery asysty, ale to i tak dalekie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej całej ligi.

Portal Nhl.com zauważa, że w drużynie z Newark jest dużo frustracji i sportowej złości, czego dowodem jest walnięcie kijem o lód Jacka Hughesa. Młody zawodnik zrobił to, gdy zmarnował doskonałą sytuację w ostatnim meczu z Panthers. Hughes nie zdobył jeszcze punktu mimo, że w ostatnich trzech meczach oddał dziewięć strzałów i miał dobre okazje do zdobycia gola. Oczywiście nie tylko młody zawodnik jest winny temu, że drużyna nie wygrywa, odpowiedzialność spoczywa bowiem głównie na starszych zawodnikach.

Na pewno w Newark jest dużo potencjału o czym jeszcze się przekonamy. Jak mówi trener Diabłów "bez względu na to z kim będziemy grać, postaramy się wygrać". Wszyscy zawodnicy muszą to sobie wziąć do serca, żeby wydobyć Devils z dołka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.