Historia Falubazu.Próba. Część 2

autor: Lukim81Pomorskie-Śląskie | 2018-02-13, 17:52 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
                                                  Rozdział II 

Każda historia gdzieś się zaczyna, wszystko ma swój początek. W pierwszym rozdziale przedstawiłem początki zielonogórskiego żużla do końca funkcjonowania sekcji przy LPŻ.Zawodnicy z tamtych lat Wacław Krysiński jeden z tych pierwszych zawodników Kadry Ligi Żużlowej który zaangażowany był w budowę toru Jerzy Błoch, czołowy zawodnik zielonogórskiej ekipy, następnie zawodnik Ostrowa,Wrocławia, Czy Bonifacy Langner lub Henryk Ciorga. Chronologicznie spróbuję przedstawić historię klubu która miała miejsce w latach 60-tych 70-tych jest to czas gdy zielonogórzanie po raz pierwszy weszli do żużlowej elity. 20 lipca 1960r w Zielonej Górze odbyły się zawody międzynarodowe zielonogórzanie podejmowali zawodników z Wiednia, zielonogórzanom udaje się wygrać spotkanie wynikiem 45:32 najlepszym zawodnikiem ekipy z Grodu Bachusa był Mieczysław Mendyka, W potyczkach ligowych II ligi zielonogórzanie zajmują siódmą lokatę. Po czterech latach działalności LPŻ dokonano rozległych zmian. W sierpniu 1961r LPŻ przekażał sekcję żużlową pod patronat Rady Zakładowej Lubuskiej Fabryki Zgrzeblarek Bawełnianych.Protokół został podpisany 9 sierpnia 1961r od tego momentu wszystkie zobowiązania regulaminowe Związku Motorowego należały do Zgrzeblarek.Klub otrzymuje dziesięć motocykli FIS na stanowisku mechanika pozostał Lucjan Aleksium. W roku  1961 kiedy sekcja przeszła  spod opieki LPŻ spod skrzydła Zgrzeblarek potrzebny jest nowy motyw na nowe plastrony padało kilka propozycji, jednak najbardziej przypadł do gustu pomysł Andrzeja Szurkowskiego i Bonifacego Langnera. Na podwórku przy ul Matejki w Zielonej Górze rozmowiano o propozycjach Langner liternik który trochę rysował zrobił szkic ale to było za mało projekt trzeba było zrealizować, do akcji włączył się ojcec żużlowca Zbigniewa Filipiaka który był szewcem obszył, poprawił nowe logo zostało zaakceptowane nawet  przez GKSŻ. Drużynę Zgrzeblarek tworzyli Mieczysław Mendyka,Tadeusz Grzywacki, Franciszek Cieślawski, Ludwik Jaskulski, Jan Wiśniewski, Bonifacy Langner, Henryk Ciorga, Jan Szurkowski, Tadeusz Miński, Witold Kamiński, Władysław Banasiak, Andrzej Mazur. Pierwsze zawody pod szyldem Zgrzeblarki odbyły się 20 sierpnia 1961r zielonogórzanie podejmowali Spartę Śrem. 9 września odbyło się walne zebranie organizacyjne przewodnicącym klubu był Leszek Nau. Z czteroma wygranymi Zgrzeblarki plasują się na dziesiątym miejscu. W 1962r ekipę wzmacniają Stanisław Sochacki z Unii Leszno i Kazimierz Kurek z Polonii Piła. Drużyna coraz lepiej radzi sobie w rozgrywkach II ligi zielonogórzanie zajmują II miejsce czym otwiera się szansa na awans. Klub otrzymuje nowe FIS-y oraz dwa silniki w rewanżu spotykają się ze Stalą Gorzów z którą podwójnie przegrywają 45:33 i 52:25. Lata 60 to także nowinki techniczne pojawia się środek nitrometanu który jako zastosowanie zwiększał ilość oktanów w paliwie. Ciekawostką jest że Mieczysław Mendyka rozpropagował praktykę nacinania opon, w sumie trzeba było liczyć się z dodatkowymi kosztami. W 1963r wprowadzono nowe zasady. W rozgrywkach postanowiono że rozgrywki I i II ligowe trwać będą dwa lata. Pierwszy sezon zielonogórzanie ze względu na remont stadionu swoje spotkania odbywali na obcych torach. Jednak sezon dla Zgrzeblarek okazał się udany. Pierwszy historyczny awans do pierwszej ligi zielonogórzanie wywalczyli w 1964r. Po trwających dwa lata rozgrywek Zgrzeblarki wygrali ligę po zsumowaniu wyników. Ekipa wzmocniła się Joachimem Majem i Stanisławem Tkoczem z Górnika Rybnik. Rozegrano towarzyski mecz z drużyną Ustredni Automotoklub z Czechosłowacji Zgreblarki wygrywają 48:29 dla gospodarzy najwięcej punktów zdobyli: Maj 11, Tkocz, Mendyka i Szurkowski po 8  Pojedynek z Czechosłowiakami miał uroczystą oprawę  ekipa z Grodu Bachusa świentowała awans. Zawodnicy biorą udział w defiladzie. Mistrzowski skład tworzyli Bonifacy Langner, Bronisław Wójcik, Stanisław Tkocz, Henryk Ciorga, Jan Szurkowski, Zenon Nowak, Stanisław Sochacki kierownikiem drużyny był Edward Dominiczak. Do rozgrywek w 1965r zielonogórzanie występują w niezmienionym składzie niestety płacą frycowe. w 14 pojedynkach Zgrzeblarki wygrywają tylko dwa pojedynki u siebie ze Stalą Rzeszów 42:36 oraz z Polonią Bydgoszcz 39:38 ostatecznie zajmują ostatnie miejsce. Zielonogórzanie mieli szansę się zrechabilitować ze względu na dwuletnie rozgrywki. Poza marką FIS i JAP pojawia się czechosłowacka konstrukcja ESSO motocykle sprawdzają się w odpowiednym stylu jazdy na przyczepnych torach i u żużlowcach którzy preferowali jazdę przy orbicie. Sezony 1966-67 to kolejne porażki w lutym 1966r przewodnicącym Rady Klubu zostaje Leszek Nau, zielonogórzanie spisują się słabo spadają do II ligi. Odbywa się kolejne spotkanie międzynarodowe na koniec sezonu w Zielonej Górze gościli czołowi zawodnicy ze Szwecji turniej wygrywa Andrzej Pogorzelski przed Edmundem Migosiem i Andrzejem Wyglendą. Żużlowcy często pojawiali z okazji pochodów 1 majowych lub okazji Dni Zielonej Góry. W następnym sezonie zespół składa się z młodych zawodników na czele z Ryszardem Skoczylasem, Jerzym Szymczakiem, Pawłem Protasiewiczem, Zbigniewem Marcinkowskim, W 1968r nad klubem pojawiają się ciemne chmury. Klub ma kłopoty finansowe, zawodniicy trenowali w fatalnych warunkach. Nikt nie przypuszczał że będzie źle. Spadkowicz zdobywa tylko cztery punkty w sześnastu spotkaniach. Zawodnikom brakowało sprzętu, zastanawiano się nawet nad rozwiązaniem sekcji żużlowej. Jednak ponownie jak w poprzednich latach z pomocą przyśli kibice.Rękę do pomocy udzieliły także władze wojewódzkie, klub pod koniec roku otrzymuje z Prezydium MRN dotacje zostaje zakupiony nowy sprzęt Z inicjatywy Wojewódzkiego Komitetu Związków Zawodowych powstaje Społeczny Komitet Fundacji Sprzętu Sportowego. W trudnych chwilach angażuje się Edward Dominiczak.W 1968r Henryk Ciorga awansuje do Finału indywidualnnych mistrzostw Polski.W 1969r pojawia się nowicjusz Zbigniew Filipiak, powoli mocnymi filarami drużyny stają się Paweł Protasiewicz, Zbigniew Marcinkowski. Zielonogórzanie zajmują czwarte miejsce w drugoligowych rozgrywkach.W 1970r drużyna zostaje odmłodzona. Karierę kończy Henryk Ciorga, chętnych do uprawiania sportu żużlowego w Zielonej Górze nie brakuje jest wielu chętnych w tym Romuald Łoś Jan Ratajczyk. Powoli zbilża się era Andrzeja Huszczy. CDN.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Właśnie powoli do tego się zabieram, na pewno nie chciałbym aby było to bez zastanowienia na łapu ciapu. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Swoją historię każdy powinien pamiętać. Dobrze, że ją odświeżasz i przypominasz innym. Czekam na opis końca lat 70-tych i lata 80-te. Pełen sukcesów zielonogórzan. To też czas, gdy zaczynałem poznawać...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Swoją historię każdy powinien pamiętać. Dobrze, że ją odświeżasz i przypominasz innym. Czekam na opis końca lat 70-tych i lata 80-te. Pełen sukcesów zielonogórzan. To też czas, gdy zaczynałem poznawać co to żużel. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 24 lutego 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Chodziło o pogłębienie bieżnika polegającej na wycięciu gumy znajdującej się pod fabrycznym wzorem to była nowatorska forma, następny blog obejmie lata 70-te.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Teraz tak na poważnie ! Z przyjemnością przeczytałam kolejną próbę i nie ukrywam jestem ciekawa co będzie dalej :) Czy możesz tak po krótce napisać dlaczego chcieli nacinać opony ? Czy to nie jest , jak...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Teraz tak na poważnie !
Z przyjemnością przeczytałam kolejną próbę i nie ukrywam jestem ciekawa co będzie dalej :)
Czy możesz tak po krótce napisać dlaczego chcieli nacinać opony ?
Czy to nie jest , jak podcinanie gałęzi na której się siedzi ?
Luki nie chcę Cie denerwować tak laickim pytaniem, ale zżera mnie ciekawość po co to robili ????
Moja wyobraźnia zbyt obrazowo jednak pracuje ;)
Milusiego :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Ok jak tylko zbiorę siły to się zabiorę;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

Brawo Łukasz.Dzięki za kolejną porcje żużlowej histori.Znowu (dzięki Tobie) bardzo dużo się dowiedziałem.Fajnie poczytać takie historyjki.Mam tylko jedno zastrzeżenie.Popraw to koniecznie.Nie Edward Migoś,tylko Edmund Migoś.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 13 lutego 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.