Historia Falubazu.Próba. Część 3

autor: Lukim81Pomorskie-Śląskie | 2018-03-03, 18:36 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
                                           Rozdział III  

W myśl zasady jak się nie rozwijasz to się cofasz. Wielkimi krokami zbliża się sezon 2018 Żużel to jedyna dyscyplina do której mam słabość.Rok 1981 tato, wózek ja i pewna pani, stadion pęka w szwach ligowe spotkanie, przekopujemy się przez tłum nagle słychać kobiecy głos zróbcie proszę państwa miejsce dla tego pana wraz z dzieckiem. Tak się zaczęło małymi krokami. Dziś Próba część trzecia na czasy przeszłe. Rok 1970 drużynę tworzą młodzi zmiana warty. Jan Ratajczyk, Romuald Łoś, Paweł Protasiewicz, Zbigniew Marcinkowski,  Kazimierz Tyliński. Dracznie zaczęła się kariera Romualda Łosia i Jana Ratajczaka. Łoś przygodę z żużlem rozpoczął w Opolu ( jeszcze bez licencji zawodnik) duża młodzieżowa konkurencja sprawiła że wraz z kolegą Janem Ratajczykiem postanowili poszukać szczęścia gdzie indziej. Trafili do Zielonej Góry, podróż okazała się z przygodami jechali na przyczepie Żuka wypełnionego motocyklami zielonogórskich żużlowców. Po dotarciu do Zielonej Góry obaj postanowili kontynułować przygodę z żużlem zdali egzamin "Ż" w krótkim czasie stali się podstawowymi zawodnikami zielonogórskiej ekipy. W 1971r Zgrzeblarki ponownie awansują do ekstraklasy, w listopadzie na prezesa klubu zstaje wybrany Leszek Nau, trwają rozmowy na temat startów w ekstraklasie na sezon 1972. Powoli w zespole Zgrzeblarek roświetlały się dwie młode gwiazdy Paweł Protasiewicz i Zbigniew Marcinkowski. Sezon 1972 okazuje się dla zielonogórzan trudny, ekipa zajmuje przedostatmie miejsce walczy w barażach z drużyną Wybrzeża Gdańsk w Gdańsku wygrywają gospodarze 41:35 ale w rewanżu zielonogórzanie odrabiają straty prologując sobie pobyt w wyższej klasie rozgrywek. Pierwszym zawodnikiem który rozsławił Gród Bachusa na arenach międzynarodowych był Zbigniew Marcinkowski. 1 czerwca 1972r występuje w Finale mistrzostw świata par w szwedzkim Boras wraz z częstochowianinem Wiktorem Jastrzębskim zajmują piątą lokatę. Na krajowym podwórku w 1970r Marcinkowski występuje w Finale indywidualnych mistrzostw Polski gdzie zajmuje trzynaste miejsce. Natomiast Paweł Protasiewicz w Zielonej Górze w Finale młodzieżowych zawodów zajmuje piąte miejsce. Obaj doskonale radzili sobie w Srebrnym Kasku z sześciu rozegranych turniejów  cztery wygrywa Marcinkowski a dwa Protasiewicz. Końcową klasyfikację wygrywa Marcinkowski a Paweł Protasiewicz jest drugi. W 1971r obaj zostają powołani do kadry narodowej. Zbigniew Marcinkowski w Gorzowie w spotkaniu ze Szwedami okazuje się jednym z najlepszych zawodników. W spotkaniu z reprezentacją trzech koron Marcinkowski kończy zawody z dorobiem 15 oczek. Ze szwedami Polacy spotykają się ponownie a Marcinkowski znów zdobywa 15 punktów. W drużynie Zgrzeblarek pojawia się kolejna gwiazda Bolesław Proch starty urodzonego w Świebodzinie zawodnika w zielonogórskiej ekipie przypadły na lata 72-75.  26 marca 1973r zmienia się nazwa klubu z KM Zgrzeblarki na KS Falubaz, nowy szyld, nazwa nie każdemu przypadła do gustu. W środkach masowego przekazu rozgrzmiało. Doszło nawet do sytuacji ze pisano jedynie tylko Zielona Góra sezon 73 to pierwsze sukcesy, drużyna już pod nową nazwą zdobywa tytuł wicemistrza. Zbigniew Marcinkowski ponownie w Boras odnosi sukces zawodnik Falubazu wraz z Zenonem Plechem sięga po brązowy krążek w Finale mistrzostw świata par Zbigniew zdobywa siedem oczek, jak sam mówił na szwedzkiej ziemi jechał na motocyklu który miał dziesięć lat. Marcinkowski występuje przeciwko reprezentacji ZSRR w Gdańsku zawodnicy z orłem na piersi wygrywają 47:31 jednak zawody dla Marcinkowskiego okazują się pechowe zawodnik łamie nogę. W  sezonie 73 zielonogórzanie wygrywają osiem spotkań  tym  sześć punktów a po srebro sięgnęła ekipa ze Śląska Świętłochowice. Na swoich śmieciach Falubaz przegrał raz z gorzowianami a wyjazdy to cenne zwycięstwo w Bydgoszczy 40:37 i w Częstochowie 40:38 w skład brązowej ekipy wchodzili Zbigniew Marcinkowski, Paweł Protasiewicz, Bolesław Proch, Kazimierz Tyliński, Aleksander Grygor, Mieczysław Mendyka, Romuald Łoś, Mirosław Łukaszewicz, czy Jan Jakubowski.  W 1974r brakiem kontuzjonowanego Marcinkowskiego i Tylińskiego zespół znajduje się w trudnej sytuacji zawodnicy ligowe rozgywki kończą na przedostatnim miejscu. Ponownie w barażach spotykają się z Wybrzeżem Gdańsk, jednak wysoka porażka na Wybrzeżu przesądza spadek do II ligi nad morzem Falubaz przegrywa 54:24 Karierę kończy Mieczysław Mendyka w drużynie  zielonogórskiej pojawiają się obiecujące twarze Andrzej Huszcza, Henryk Olszak. W 1975r do drużyny wraca Marcinkowski w II lidze prym wiedli drużyny Falubazu, Stali Toruń, Śląska Świętłochowice czy Motoru Lublin. Coraz większe postępy robi Andrzej Huszcza, jak mówi przyszedłem do szkółki z podrobionym przez siostrę podpisem wraz z kolegą który był wysokiego wzrostu trener Stanisław Sochacki patrzy na dwóch chłopaków i mówi że przypadłem do gustu posturą a kolega lepiej żeby poszedł na koszykówkę. Andrzej Huszcza mały blondynek na junaku. Idolami Huszczy byli Ludwik Jaskólski, Henryk Ciorga czy Mieczysław Mendyka. Andrzej Huszcza licencję "Ż" zdobył 19 lipca 1975r  pierwsze zawody zaliczył 12 września podczas czwórmeczu w Zielonej Górze zdobywając 11 oczek. Pierwsze ligowe punkty zdobył 4 kwietnia 1976r poczas spotkania ze Stalą Toruń pojawili się Stefan Żeromski,Roman Tajhert tak  się zaczęła era Huszczy która trwała przez 31 sezonów. Na zasługi Andrzej Huszcza potrzebował by osobnego felietonu. W 1976r liga zostaje powiększona do dziesięciu ekip  a Falubaz zajmuje ostatnie miejsce, zielonogórzanie znów zegnają się z ekstraklasą. Rok później na stanowisko trenera wraca Stanisław Sochacki , według selekcji stawia na Zbigniewa Filipiaka, Jana Grabowskiego, Pawła Protasiewicza, Aleksandra Grygora, Jana Ratajczaka, pierwsze skrzypce powoli grają Huszcza, Olszak, Jerzy Marcinkowski. Szeregi Falubazu opuszcza Zbigniew Marcinkowski przenosząc się do Torunia 1977-1978 następnie do Śląska Świętłochowice 1979. Oraz Bolesław Proch który przed sezonem 1976 postanowił studiować w Gorzowie, zamierzał też występować w barwach żółto niebieskich. Proch popada w konflikt z macierzystym klubem, który nie daje zwolnienia. Zawodnik decyduje się na roczną karencję. występuje w brytyjskim Reading. W 1977r Romuald Łoś i Mirosław Łukaszewski  zasilają Start Gniezno. Falubaz wygrywa zawody drugoligowe tym samym awansują do najwyższej klasy rozgrywek. W 1978r z ekipy ubywa Paweł Protasiewicz pojawia się trener Czesław Czernicki, nowa fala to Andrzej Jarząbek, Wiesław Pawlak, bracia Krzystyniakowie, licencję zdobywa Maciek Jaworek. Falubaz dobrze poczynia sobie w ligowych potyczkach. Do dramaturgii doszło podczas kwietniowego spotkania w Zielonej Górze. Spotkanie beniamika Falubazu ze Stalą Gorzów, już pierwszy bieg wywołał burzę tuż po starce doszło do grożnego karambolu z udziałem Edwarda Jancarza i Aleksandra Grygora, taśma w górę wygrywa minmalne Grygor ale ląduje na bandzie, pojawiają się obrażenia twarzy po tym upadku zawodnik kończy karierę, Edward Jancarz za spowodowanie upadku zostaje wykluczony do końca zawodów. Drugi bieg i kolejna wywrotka tym razem zawodnika gości Marka Towalskiego, na trybunach powoli robi się gorąco, derby do końca rozgrywały się w nerwowej atmosferze. Szaleje Andrzej Huszcza który zdobywa 20 punktów w drużynie gości najlepszym zawodnikiem okazuje się wychowanek zielonogórskiej ekipy Bolesław Proch zdobywca 9 oczek całe spotkanie wygrywa Falubaz 62:45. Falubaz remisuje u siebie z Wybrzeżem, ostatecznie w powiększonej lidze zajmuje siódme miejsce. W następnym sezonie Falubaz zdobywa po raz drugi brązowy krązek DMP Najlepszym zawodnikiem w drużynie jest Huszcza, Henryk Olszak, obaj ci zawodnicy zdobywają tytuł mistrzowski w Finale MPPK obywający się w Gnieźnie. Postępy robi utalentowany Maciej Jaworek. O brązowym medalu DMP złożył się komplet wygranych spotkań u siebie oraz wygrana na wyjeździe z Wrocławiem 61:25 czy też że Śląskiem Świętłochowice 57: 50 suma Falubaz zdobył 22 punkty o cztery mniej od mistrzowskiej Unii Leszno druga lokata przypadła Stali Gorzów. Andrzej Huszcza w sezonie 1979 uzyskał trzecią średnią biegową  2-62 przed Zenonem Plechem ( Gdańsk) i Edwardem Jancarzem ( Gorzów) CDN.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Anthia Anakritos

Chyba nie masz racji. Proch był niesamowicie utalentowany, tyle, że niestety sodówa. Dlatego też bez wsparcia nie został Tomkiem Gollobem (a pewnie byłby na podobnym poziomie, choć to z półki gdyby babcia miała wąsy ...). Zbyszek Marcinkowski za to, równie wielki talent, może jeden z większych, miał za duży zwis na to wszystko. Za to był i jest wspaniałym człowiekiem. Coś za coś.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

Śp. Proch odszedł z Falubazu, bo był bardzo skonfliktowany z m.in. Filipiakiem i mechanikiem śp. Ciorgą. Chodziło przede wszystkim o sprzęt. "Boley" narzekał, że jego motocykle nie były sprawne. Doszło...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Przychodzi mi do głowy przysłowie gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść, starcia Jądera z Nikim pamiętam był kiepskim trenerem jak i zawodnikiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

W kurniku może być tylko JEDEN kogut. To samo jest w drużynie. Liderem może być tylko JEDEN zawodnik. Inaczej będą "tarcia", a to bardzo psuje atmosferę w szatni. Podany przez Ciebie przykład z Bydgoszczy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Łuki_FZG_PSŻ

W kurniku może być tylko JEDEN kogut. To samo jest w drużynie. Liderem może być tylko JEDEN zawodnik. Inaczej będą "tarcia", a to bardzo psuje atmosferę w szatni. Podany przez Ciebie przykład z Bydgoszczy jest tego dowodem. Podobne wrażenie odczuwało się w Lesznie. Nicki vs Piotr Pawlicki. Też bywały śpięcia (słynne popychanie i poganianie bezjajecznego Jądera przez Nickiego). O ironio Piotr jako młody chłopak wzorował się na Duńczyku a Przemek na Adamsie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

Podobna sytuacja z Protasiewiczem i Walaskiem oboje chcieli być liderami w drużynie. Nie jest tajemnicą Poliszynela że obaj że sobą nie przepadają. Można wymienić przykład Piotrek Tomek w Bydgoszczy gdzie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Podobna sytuacja z Protasiewiczem i Walaskiem oboje chcieli być liderami w drużynie. Nie jest tajemnicą Poliszynela że obaj że sobą nie przepadają. Można wymienić przykład Piotrek Tomek w Bydgoszczy gdzie prym wiedli bracia Gollobowie przychodzi Protasiewicz,zielonogórzanin wchodzi do składu polonistów ale między nim a klanem Gollobów zbytniej chemii nie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

To akurat znalazłem kiedyś na "fejsie", ale przepadło chyba jak kamień :( Do dziś właśnie ten fragment najbardziej zapamiętałem. Cóż - i Proch, i Filipiak chcieli być liderami. Ktoś musiał z tej "walki"...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Łuki_FZG

To akurat znalazłem kiedyś na "fejsie", ale przepadło chyba jak kamień :( Do dziś właśnie ten fragment najbardziej zapamiętałem. Cóż - i Proch, i Filipiak chcieli być liderami. Ktoś musiał z tej "walki" odpaść i padło akurat na "Boleya". Myślę, że gdyby konflikt zostałby złagodzony, to Falubaz byłby o wiele silniejszym zespołem i śp. Proch mógłby stać się idolem nie Stali, nie Polonii a Falubazu, ale los napisał "Bolkowi" inny "scenariusz".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

O proszę o konflikcie Procha z Filipiakiem i Ciorgą nie wiedziałem zawsze dobrze wiedzieć "Filip" długo bronił barw Falubazu był już przy tuszy a siadał jeszcze na motocykl.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

O proszę o konflikcie Procha z Filipiakiem i Ciorgą nie wiedziałem zawsze dobrze wiedzieć "Filip" długo bronił barw Falubazu był już przy tuszy a siadał jeszcze na motocykl.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

Śp. Proch odszedł z Falubazu, bo był bardzo skonfliktowany z m.in. Filipiakiem i mechanikiem śp. Ciorgą. Chodziło przede wszystkim o sprzęt. "Boley" narzekał, że jego motocykle nie były sprawne. Doszło...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Łuki_FZG

Śp. Proch odszedł z Falubazu, bo był bardzo skonfliktowany z m.in. Filipiakiem i mechanikiem śp. Ciorgą. Chodziło przede wszystkim o sprzęt. "Boley" narzekał, że jego motocykle nie były sprawne. Doszło nawet do takiej sytuacji, że Proch wydał następujące "oświadczenie": jeśli w sprzęcie będzie choć jedna usterka - zawodnik natychmiast zrywa umowę z Falubazem. Swego czasu na FB znalazłem u jednego z użytkowników artykuł o przygotowaniach się Gorzowa i ZG do sezonu (1976?) i właśnie była opisywana ta sytuacja. Natomiast w książce o Macieju Jaworku również był cytowany artykuł, gdzie to właśnie mechanik (prawdopodobnie Ciorga) nastawiał zawodników przeciwko trenerowi, nawet dochodziło do celowego przegrywania niektórych biegów (mieli za zawodnicy "premię", jeśli tak można nazwać). Oczywiście to doprowadziło do spadku i do zmian w kadrze. Pozbyto się Z. Marcinkowskiego, śp. Łosia, Łukaszewicza oraz mechanika Ciorgi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 31 grudnia 2018 [6 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Tak wspomnę o Maćku Jaworku gdy po zdobyciu IMP we wrześniu 86r emigrując dwa miesiące później. W ZG zostawia narzeczoną która musi czekać na paszport ( w czasach PRL-u uzyskanie trudna sprawa)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Pojechał i został bo żona do Polski nie chciała wracać.A że bardzo ją kochał? Kiedyś na Polonii Jan Malinowski[teść]przyjechał z Bolka synem i ten robił kilka kółek.Jednak Bolek nie wyrażał zgody by został...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Penhal

Pojechał i został bo żona do Polski nie chciała wracać.A że bardzo ją kochał? Kiedyś na Polonii Jan Malinowski[teść]przyjechał z Bolka synem i ten robił kilka kółek.Jednak Bolek nie wyrażał zgody by został żużlowcem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

To niemal sąsiad był;) w 1987r wyjechał z Polonią na mecz towarzyski do Holandii został nie wrócił, przeniósł się do Niemiec. Po zakończeniu kariery pracował jako rehabilitant.Czytając Gazetę Pomorską...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

Tak jak piszesz.Za ciasno się zrobiło.Boguś Nowak tez odszedł,bo poszło o kwestie trenera.Było dwóch kandydatów.Edek Jancarz i Boguś Nowak.Stal postawiła na Edka,chociaż Boguś miał trenerskie papiery.Niestety nazwisko Jancarz zwyciężyło,a tak naprawde okazało się,że z Edka uj nie trener.Szkoda Bogusia,bo z jego reki wyszli tacy zawodnicy jak Franczyszyn,Daniszewski,Owiżyc,Świst.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

To wszystko prawda, ale to były bardzo mocne osobowości. W tej grupie było Im zapewne za ciasno. Poza tym młodzież napierała i starsi zawodnicy także z tego względu szukali innych klubów. Zenek wiadomo...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Masz rację bigu, młodzież powoli naciskała w Falubazie przed pierwszym tytułem DMP 81 w 80 młodzi z Zielonej wywalczyli w Gdańsku tytuł MDMP.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

To wszystko prawda, ale to były bardzo mocne osobowości. W tej grupie było Im zapewne za ciasno. Poza tym młodzież napierała i starsi zawodnicy także z tego względu szukali innych klubów. Zenek wiadomo...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Przejście Zenona Plecha do gdańskiego Wybrzeża w tamtych latach było jedną z najgłośniejszych zmian barw klubowych. A były to czasy gdy rzadkością przechodziło się do innego klubu. Teraz w zawodowym sporcie jest to na porządku dziennym, kto da większą kasiorę.Z Zenkiem była podobna sytuacja jak z Bolkiem Stal nie wyraziła zgody na jego starty w lidze angielskiej, swą deklarację na starty w Gdańsku tłumaczył studiami na Akademii morskiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Żałuje tylko jednego Bigu.Tego,że tacy zawodnicy jak Plech,Nowak i Proch odeszli z Gorzowa.Gdyby zostali to Stal przez cały okres lat 80 nie schodziłaby z tronu.Mielibysmy więcej złotych medali DMP niż...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

To wszystko prawda, ale to były bardzo mocne osobowości. W tej grupie było Im zapewne za ciasno. Poza tym młodzież napierała i starsi zawodnicy także z tego względu szukali innych klubów. Zenek wiadomo ze względu na możliwość startów u Angoli, poszedł do Gdańska. Wiem, że zanim tam trafił, pukał do Polonii. Szkoda, że się nie dogadali. To byłby hit. Bolek wiem, że miał już z kimś w Gorzowie na pieńku. Wyemigrował więc z Nieścierukiem, którego też coś najwyraźniej uwierało. Nie wiem jak z B.Nowakiem było? Woźniak, Towalski, Fabiszewski czy później Rembas byli wypychani przez utalentowanych juniorów. Naturalna kolej rzeczy. Szkoda tej kontuzji Edka, bo pewnie jeszcze kilka lat, by pośmigał na wysokim poziomie. Tiaaak. Mieliście wówczas pakę jak s...syn. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Żałuje tylko jednego Bigu.Tego,że tacy zawodnicy jak Plech,Nowak i Proch odeszli z Gorzowa.Gdyby zostali to Stal przez cały okres lat 80 nie schodziłaby z tronu.Mielibysmy więcej złotych medali DMP niż...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

Żałuje tylko jednego Bigu.Tego,że tacy zawodnicy jak Plech,Nowak i Proch odeszli z Gorzowa.Gdyby zostali to Stal przez cały okres lat 80 nie schodziłaby z tronu.Mielibysmy więcej złotych medali DMP niż Leszno.
Nie byłoby uja na taką pakę :)
Jancarz,Rembas,Nowak,Plech,Proch.Ekipa na złoty medal :)
Pzdr z Gorzowa Brachu :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

W rozmowach z byłymi żużlowcami Polonii dowiedziałem się, że Bolek Proch cieszył się dużym poważaniem. Był dobrym kolegą. Słynął z profesjonalnego, a nawet pedantycznego podejścia do obowiązków sportowca....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

To niemal sąsiad był;) w 1987r wyjechał z Polonią na mecz towarzyski do Holandii został nie wrócił, przeniósł się do Niemiec. Po zakończeniu kariery pracował jako rehabilitant.Czytając Gazetę Pomorską zapytany w jakich barwach widzi przyszłość żużla nie wypowiedział się na ten temat zbyt pochlebnie sport coraz droższy, o pieniądze trudniej itp.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

W Gorzowie mieszkał na Myśliborskiej.Teraz po zmianie numeracji jest to numer klatki 9 (wtedy 32).

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Tak krótko opisać osobę Procha był pełen pokory,dżentelmen na torze i poza nim. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

W rozmowach z byłymi żużlowcami Polonii dowiedziałem się, że Bolek Proch cieszył się dużym poważaniem. Był dobrym kolegą. Słynął z profesjonalnego, a nawet pedantycznego podejścia do obowiązków sportowca....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

W rozmowach z byłymi żużlowcami Polonii dowiedziałem się, że Bolek Proch cieszył się dużym poważaniem. Był dobrym kolegą. Słynął z profesjonalnego, a nawet pedantycznego podejścia do obowiązków sportowca. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 6 marca 2018 [10 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Czytając wywiad z Bolkiem pada pytanie jaki powinien być zawodnik, odpowiada. Uczciwy, uparty, ambitny i być fair play. Andrzej Huszcza np, swego pierwszego trenera Stanisława Sochackiego wspomina tak. Nauczył mnie nie tylko żużlowego rzemiosła, ale radził jak postępować poza torem wpajał takie cechy jak skromność,pracowitość, wytrwałość.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Mówisz o Bolku Prochu? Tak się składa,że ja też koło niego mieszkałem w Gorzowie.Na tej samej ulicy dwa bloki dalej.Niewiele z tego pamietam,bo byłem wtedy młodym szczylem,ale pamiętam jak kręcilismy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

W Gorzowie mieszkał na Myśliborskiej.Teraz po zmianie numeracji jest to numer klatki 9 (wtedy 32).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Miał go jeszcze w Bydgoszczy. Bardzo pozytywny gość.Jego żona przyjeżdża na spotkania z byłymi zawodnikami.Te mieszkanie Bolka to boczna brama od hotelu Orbis na Gdańskiej.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Penhal

Miał go jeszcze w Bydgoszczy. Bardzo pozytywny gość.Jego żona przyjeżdża na spotkania z byłymi zawodnikami.Te mieszkanie Bolka to boczna brama od hotelu Orbis na Gdańskiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Mówisz o Bolku Prochu? Tak się składa,że ja też koło niego mieszkałem w Gorzowie.Na tej samej ulicy dwa bloki dalej.Niewiele z tego pamietam,bo byłem wtedy młodym szczylem,ale pamiętam jak kręcilismy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

Mówisz o Bolku Prochu?
Tak się składa,że ja też koło niego mieszkałem w Gorzowie.Na tej samej ulicy dwa bloki dalej.Niewiele z tego pamietam,bo byłem wtedy młodym szczylem,ale pamiętam jak kręcilismy się koło jego samochodu,a on dawał nam rózne naklejki na szybę,programy zużlowe itp.W tamtych czasach mieć taką naklejkęto to był szpan:).Pamiętam tez jego auto (żółty mercedes)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Dodam Ci od siebie . Mieszkałem z Bolkiem na jednej ulicy.On pod 16 ja pod 23. Często bywałem u niego w domu.Super koleś. Jak znaleźliśmy się kiedyś razem w szpitalu [on na przegrodę Kampala]rozmów o...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Penhal

Polonii uratował tyłek swoim przejściem.Swoją drogą ożenił się z bydgoszczanką. Córką żużlowca Jana Malinowskiego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Brytyjskie media śp. Bolesława Procha okrzyknęły "Mr Boley" pomimo że to wychowanek klubu z Zielonej Góry mi się będzie kojarzył z gryfem na plastronie gdzie był jednym z liderów drużyny. Jeśli chodzi...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Brytyjskie media śp. Bolesława Procha okrzyknęły "Mr Boley" pomimo że to wychowanek klubu z Zielonej Góry mi się będzie kojarzył z gryfem na plastronie gdzie był jednym z liderów drużyny. Jeśli chodzi o knajpę w piwnicy na deptaku to zapewne Bachus, w grudniu będzie sześć lat już jak go nie ma wśród żywych...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Dodam Ci od siebie . Mieszkałem z Bolkiem na jednej ulicy.On pod 16 ja pod 23. Często bywałem u niego w domu.Super koleś. Jak znaleźliśmy się kiedyś razem w szpitalu [on na przegrodę Kampala]rozmów o...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Dzięki Adam, postaram się aby był to pieczołowity felieton. Rok 1980 to brak w drużynie Andrzeja Huszczy który startował w lidze angielskiej w barwach Leicester Lions 1980-1981 i Hanckney.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Kolejny dobry odcinek.Teraz czas na część poświęconą lat 80:)To moje ulubione lata,poniewaz moja przygoda z żużlem zaczęła się właśnie na początku lat 80 (dokładnie roku 1980).Zatem czekam Łukasz z niecierpliwością...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Penhal

Dodam Ci od siebie . Mieszkałem z Bolkiem na jednej ulicy.On pod 16 ja pod 23. Często bywałem u niego w domu.Super koleś. Jak znaleźliśmy się kiedyś razem w szpitalu [on na przegrodę Kampala]rozmów o żużlu nie było końca.No i pokazał mi kiedyś Zieloną Górę.Najlepiej pamiętam jakąś knajpkę w piwnicy na rynku.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Dzięki za kilka dni pojawią się lata 80-te lata świetności dla Falubazu i być może jak czas pozwoli połączę z latami 90-tymi.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ADAM gorzowskie DOLINKI

Kolejny dobry odcinek.Teraz czas na część poświęconą lat 80:)To moje ulubione lata,poniewaz moja przygoda z żużlem zaczęła się właśnie na początku lat 80 (dokładnie roku 1980).Zatem czekam Łukasz z niecierpliwością na kolejny odcinek.
Pzdr z Gorzowa!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

ostatnia odpowiedź: 5 marca 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.