Historia Falubazu. Próba. Część 5

autor: Lukim81Pomorskie-Śląskie | 2018-04-26, 17:56 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
                                                Rozdział V  

Żużlowa niedziela, święto godzina 16:00 przed kasami tłum, przed płotem zbierają się ludzie, próba toru, spryca z pod kół. Euforia tego klimatu która trwała. Lata 90-te XX w .Czas wielkich zmian, także społeczno- gospodarczych. Następuje rozkwit handlu ulicznego, pojawiły się inwestycje zagraniczne. Wielu nie mogło odnależć się w nowej rzeczywistości. Zmiany nastąpiły także w różnych dziedzinach sportu. Żużel rok 1990 beniaminek Motor Lublin zatrudnia mistrza świata Hansa Nielsena, hit miał miejsce jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Kupujemy Nielsena aby przetrwać. Hans debiutuje w spotkaniu ligowym Motor Lublin Row Rybnik 1 kwietnia. Istota sprawy, moje myśli skupią się na klubie z Winnego Grodu czego przykładem jest seria felietonów. Historia Falubazu. Sezon 1990 okazał się jednym z najgorszych w ówczesnym okresie. Zielonogórzanie cierpieli na brak odpowiedniego sprzętu, nie było szans na skuteczną walkę Falubaz walczył o byt w najwyższej klasie rozgrywek. Indywidualnie 19 września w finale Srebrnego Kasku Jarosław Szymkowiak zajmuje drugie miejsce " Szymek" plasuje się też na dziewiątym miejscu w finale mistrzostw świata juniorów we Lwowie. 10 sierpnia Andrzej Huszcza wygrywa turniej indywidualny z okazji XV-lecia swoich startów, sięga także po "Tęczowy Kask" a także Show Dominik w Gdańsku. Huszcza świetnie radził sobie także w Poznaniu w turnieju o Puchar MTP popularny "Tomek" ulega w biegu baranżowym Hansowi Nielsenowi. Licencję Ż zdają Tomasz Kruk, Artur Pawlak, Mariusz Szańczuk, w tym samym roku Pawlak debiutuje w rozgrywkach w I lidze żużlowej. Falubaz plasuje się na przedostatnim miejscu. W lidze przed spadkiem musiał toczyć bój ze Spartą Wrocław dramatyczna rywalizacja nabierała rumienców, zielonogórzanie mający stratę dwóch punktów meczowych i jedenastu małych do Stali Rzeszów musieli z Żurawiami wygrać  przynajmniej róźnicą sześciu oczek, udało się pokonują rzeszowian 54:36 Falubaz poszedł za ciosem wygrywają pierwszy mecz barażowy ze Spartą we Wrocławiu 48:42  W barażu wrocławianie pojawili się na zielonogórskim stadionie bez maszyn żużlowych twierdziąc ze w drodze uległy awarii w wyniku wypadku samochodowego. Prawdą było że na spotkanie nie mogli przybyć liderzy spartan  Jan Holub i Zdenek Tesar. GKSŻ nie przyjęła do wiadomości usprawiedliweń wrocławian  i nakazała rozegrać spotkanie w pierwszym terminie 7 października bez swoich obcokrajowców. Zielonogórzanie wygrali z drużyną z Dolnego Śląska 62:28 ratując swoje głowy przed katem. Przy radości kibiców zapewnili sobie I ligowy byt. W 1991r nastąpił Desant cudzoziemców z czym wiązała się wielka karuzela transferowa kto gdzie trafi. W połowie stycznia w Zielonej Górze pojawia się zbawca, człowiek który spadł z nieba pojawia się w sedzibie klubu widzi spartańskie warunki, płacił krocie swoim zawodnikom żużlowcy ścigali się w nowiutkich skórach kupuje 16 i 10 kompletnych motocykli zawodnicy trenują na oponach marki Dunlop, przyszłość rysowała się w róźowych barwach. 15 stycznia 1991r Zbigniew Morawski zostaje właścicielem klubu, wyciąga klub z finansowej otchłani, z klubu Falubaz zmienia nazwę na Morawski, jednak myszka miki zostaje, zawodnnicy z tym walczą. Tu ma być mekka żużlowa pada ze słów prezesa. Morawski miał wielki zapał. Wielkimi pieniędźmi kusi Jimmy Nilsena,kontraktuje braci Ivarssonów, warszawski kontrakt podpisuje Rune Holta. Następnie pojawia się dwudziestoletni Norweg Lars Gunnestad, z Larsem wiąże się ciekawa historia. Był to czołowy zawodnik końca lat 80-tych początku 90-tych do Zielonej Góry trafił przypadkowo dzięki dwóm Polakom którzy pracowali u jego ojca, rynek obcokrajowców był już ubogi polacy dowiedzieli się ze pracodawca ma młodego syna który uprawia sport żużlowy, została nawiązana nić porozumienia, stało się milioner zakontraktował Gunnestada, Norweski  zawodnik szybko zaskrabił sobie sympatię zielonogórskich kibiców. Na plastronach zielonogórskich żużlowców pojawia się litera M oraz barwy i motywy amerykańskie. Prezes na cel stawia sobie DMP! 1 kwietnia na inaugurację sezonu na własnym torze Morawski wysoko pokonuje Unię Leszno 58:31. 7 maja licencję zdaje Piotr Protasiewicz, najpierw była piłka nożna, ojciec Paweł Protasiewicz niezbyt przychylnie  patrzył na uprawianie żużla. Postawił jednak warunek że Piotr zda wszystkie egzaminy szkolne  co było priorytetem. Szybko było wiadomo że po oszlifowaniu to będzie brylant. Po drodze były kartingi, motoryzacja brała górę. Mama młodego Protasiewicza działała w Automobilkubie. Pierwszym idolem Pepe był szwed Henka Gustawsson, ba na plastronie naszył sobie psełdonim "Henka" Zbigniew Morawski dbał o atrakcyjność żużla w Zielonej Górze ze spotkania zrobił show pijawiły się laureatki Miss Polonia, swe wdzięki prezentował zespół taneczy Magic Girls, pojawili się znani artyści czy sportowcy między nimi mistrz olimpijski z Monachium  1972 Władysław Komar kilka lat temu pojawiło się nawet zdjęcie w Gazecie Lubuskiej śp Artura Pawlaka z Komarem który zginął w wypadku samochodowym między Przybiernowem a Brzozowem z innym mistrzem olimpijskim z Montrealu 1976 Tadeuszem Ślusarskim. 21 lipca 1991r na W69 zorganizowano rewanż za finał mistrzostw świata par który dzień wcześniej odbył się w Poznaniu na zielonogórskim stadionie dominację swą pokazali dunczycy  na czele z Hansem Nielsenem i J.O. Pedersenem,reprezentantów biało czerwonych reprezentowali Andrzej Huszcza i Jarosław Szymkowiak, w Poznaniu wystąpili Ryszard Dołomisiewicz, Piotr Świst, Wojciech Załuski. W Zielonej Górze Huszcza i Szymkowiak zajeli drugą lokatę trzeci byli norwegowie. 1 sierpnia 1991r odbył się w Gorzowie Wlk finał MMPPK Andrzej Zarzecki, Artur Pawlak, Tomasz Kruk zajęli trzecie miejsce ulegając Apatorowi Toruń i Unii -Rolnicki Tarnów. W sumie młodzież zielonogórska zdobywa 17 bonus 2. Sławomir Dudek w Toruniu 15 sierpnia zdobył brązowy krążek IMP na najwyższym stopniu staje Sławomir Drabik na drugim Wojciech Zaułski. 15 września Derby lubuskie w Gorzowie, mecz na styku, niesamowite emocje bieg VI na pierwszym łuku Szymkowiak atakuje Piotra Śwista,podcina gorzowianina, po chwili na torze pojawia się mężczyżna wprowadza cios prosto w Jarka "Szymek" zostaje wykluczony do końca zawodów, pomimo osłabienia Morawski pokonuje Stal 47:43 i zapewnia sobie tytuł liderem  pierwszej kolejki zostają zielonogórzanie, niespodzianką była postawa 20 letniego Norwega który walnie przyczynił się do DMP na sezon 1991 mało tego Lars Gunnestad miał drugą średnią biegową po Hansie Nielsenie. Morawski pokonując u siebie Row Rybnik 66:24 pieczętuje sobie tytuł. Najlepszymi zawodnikami z rekinami byli Andrzej Huszcza i Andrzej Zarzecki który zdobył w spotkaniu swój pierwszy i ostatni komplet w karierze:( utalentowany "Tygrys" 13 października miał okazję wystąpić w międzynarodowych zawodach drużynowych z mistrzem ligi brytyjskiej Wolverhampton Andrzej zastąpił kontuzjowanego Nilsena warunki pogodowe były trudne( mgliste) Morawski remisuje z wilkami 45:45 a Zarzecki zdobywa 10 punktów. Duży zamęt powstał podczas przygotowań do sezonu 1992 ceniem położyły się wydarzenia pozasportowe w lutym Zbigniew Błazejczak i Marek Molka zostali zatrzymani przez policję z podejrzeniem popełnienia  morderstwa, dwa lata później zapadł wyrok skazujący. W składzie Morawskiego pozostali Andrzej Huszcza, Sławomir Dudek, Jarosław Szymkowiak, Andrzej Zarzecki, Artur Pawlak, Piotr Protasiewicz, Jan Połubiński. Podczas okresu zimowego zadeklarował swą chęć powrotu do macierzystego klubu Maciej Jaworek IMP z 1986r powrócił po sześciu latach, jednak sezon "Jawor" do udanych nie zaliczył, w lidze debiutuje Protasiewicz ale jeszcze potrzeba nauki. W III kolejce zielonogórzanie pokonują Tarnów 63:27 dramaturgii przybrał mecz w Bydgoszczy gdzie Morawski przegrywa 44:46 po zachowaniu fotela lidera zespół z winnego grodu spada na piątą lokatę. Morawski remisuje w Lublinie 45:45 24 maja 1992r w Zielonej Górze odbył się ćwierćfinał kontynentalny IMŚ z kompletem punktów wygrał Zoltan Adorjan,  drugą pozycję zajnuje Huszcza zdobywając 13 punktów. W połowie  sierpnia umiera  długoletni mechanik Tadeusz Tumiłowicz, głośno mówi się o finansowych kłopotach, jednak prezes Morawski zwołuje konferencję na której zapewnia że tak nie jest. 30 sierpnia 1992r na W69 odbył się rewanż za finał IMŚ we Wrocławiu. Wygrał Szwed Per Jonsson.  Tego samego dnia Andrzej Zarzecki w Tarnowie sięga po brązowy krążek młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Polski, Pawlak zajmuje 11 miejsce zawody wygrywa Tomasz Gollob drugi jest Robert Sawina. 6 września 1992 w Zielonej Górze rozegrane zostały IMP w zawodach wystąpiło czterech reprezentantów miejscowego klubu Sławomir Dudek, Jarosław Szymkowiak, Maciej Jaworek i Andrzej Zarzecki. Po swój pierwszy w historii złoty krążek sięgnął Gollob a z ekipy Morawskiego najlepszy okazał się "Szymek" po trzech seriach był liderem ale Tomek był w mega formie. Brąz wywalczył Sawina. W Toruniu 22 września w finale MIMP Andrzej Zarzecki, Artur Pawlak, Piotr Protasiewicz sięgneli po brąz atut własnego toru wykorzystali gospodarze a srebro wywalczyła Unia Tarnów. W tabeli pierwszej ligi Morawski Zielona Góra uplasował się na trzeciej lokacie. W sezonie 1993 po odejściu Larsa do Bydgoszczy Morawski postawił na nowe twarze  Szweda Tonny Rickardssona oraz Duńczyka Briana Kargera. Sezon 1993 To najtragiczniejszy okres w historii klubu, zielonogórski klub na zawsze stracił bardzo obiecujących zawodników Andrzeja Zarzeckiego i Artura Pawlaka:(  Najpierw odszedł Zarzecki był 21 marca na W69 zameldowała się Unia Leszno przedsezonowy sparing (w składzie brakuje Andrzeja Huszczy który w tym samym czasie występuje w Kryterium Asów zajmując drugie miejsce.) feralny V wyścig równy start wszystkich zawodników przy wyjściu z pierwszego łuku wychodzi Jaworek, dołącza do niego Zarzecki zielonogórzanie jadą na 5:1 Maciej Jaworek przy wejściu w drugi łuk mocno kontruje motocykl, przy krawężniku Jaworek walczy o utrzymanie równowagi, na wygięte pod kąt tylne koło uderza Paweł Jąder motocykl Unisty wybija się niczym jak ze skoczni leci w powietrzu i uderza prowadzącego Zarzeckiego przednie koło motocykla Jądera uderza w głowę Andrzeja po czym ląduje na bandzie, cała masa motocykla dosłownie wgniotła go w deski. To była niedziela, w szpitalu stan Zarzeckiego się poprawił, wskażywało że będzie dobrze, jednak we wtorek stan się pogorszył. Pojawiła się duszność,krwioplucie, niewidolność oddechowa. Zawodnik został przetransportowany na oddział intensywnej terapii zmarł nad ranem 24 marca. Pogrzeb żużlowca odbył się w rodzinnym Pomorsku 27 marca, następnego dnia na inaugurację sezonu Morawski w trudnych warunkach (deszcz że śniegiem) wysoko pokonuje u siebie Stal Rzeszów 60:30 w tych trudnych warunkach dobrze radzili sobie Protasiewicz i Pawlak.Zwycięstwo zostało zadedykowane Andrzejowi. W klubie pojawia się nowa twarz w postaci Walaska. Zielonogórzanie skutecznie radzili sobie świetnie spisują  się u siebie. M.im.Pokonują na własnym torze mistrza Polski bydgoską polonię 55:35 3 maja 1993 Andrzej Huszcza, Artur Pawlak, Piotr Protasiewicz  w finale MPPK w Grudziądzu zajmują drugie miejsce ulegając tylko Polonii Bydgoszcz, Morawski idzie za ciosem wygrywa u siebie z Apatorem Toruń oraz wygrywa w Lesznie gdzie zielonogórzan do zwycięstwa poprowadził Pawlak i Rickardsson. Protasiewicz wygrał ćwierćfinał IMŚJ w Lonigo. 6 czerwca w niedzielę dochodzi do kolejnej tragedii. Mecz towarzyski Morawski drugoligowa Polonia Piła. IV gonitwa w doskonałej formie Artur Pawlak goni Rosjanina Grigorija Charczenkę  odrabia straty, czwarte okrążenie pierwszy łuk zielonogórzanin próbuje ominąć Rosjanina ale przednim kołem uderza w przeciwnika koziołkując całą swą siłę zatrzymuje na bandzie. Nieprzytomny zawodnik został przetransportowany do szpitala zielonogórskiego. Diagnoza lekarzy brzmi okrutnie, poważny uraz pnia mózgu, Artur zostaje przetransportowany do Wrocławskiego szpitala, młody silny organizm długo  walczył Pawlak umiera w zielonogórskim szpitalu rankiem  21 czerwca, drużynie ciężko było podnieść się po kolejnej stracie w przeciągu kilku miesięcy drużyna straciła trzech zawodników. 15 sierpnia 1993r w czeskich Pardubicach Protasiewicz zajmuje piąte miejsce w finale IMŚJ, Tomasz Kruk w Machowej zdobywa Srebrny Kask. Na koniec sezonu po urazie kręgosłupa wraca Jaworek występując w Zielonej Górze w ligowym spotkaniu przeciwko Stali Gorzów, jazda Maćka jest pasywna. Zawodnik kończy karierę. W sezonie 1994 ubywa Rickardsson, zostaje Karger, kontraktuje się Gustafssona i Krakowskiego debiut w lidze zalicza Walasek i Dariusz Kłopot, sezon od kontuzji rozpoczyna Protasiewicz.Kontuzje dotykają także Kruka i Dudka. Morawski wygrywa u siebie dwa mecze z Lublinem 46:44 i Stalą Gorzów. Do drużyny wraca Protasiewicz ale znowu doznaje kontuzji w Warszawie, zielonogórzanie wygrywają z Tarnowem 49:41 ekipę Czernickiego spotyka kolejny pech kontuzja obojczyka dotyka Huszczę. Kończyła się także barwna era  Morawskiego, zielonogórski klub popadł w finasowe długi, ratując żużel w Zielonej Górze organiżowano spotkania  z władzami miejskimi i sponsorami. Zbigniew Morawski na specjalnym zebraniu podał że dług wynosi 1,8 mld zł po czym podał się do demisji. Nowym prezesem został Wiesław Kaczmarek a dyrektorem Sławomir Mikulewicz, za Morawskiego żużlowcy mieli chleb a kibice igrzyska, ale nastały nowe czasy, czasy chude. W sezonie 1995 objęcie mecenatu klub występuje pod nazwą Polmos, działacze kontraktują zawodnika z Baszkirii Rifa Saitgarierjewa trenerem został Jan Grabowski do Wrocławia odchodzi Protas, świetny sezon miał Sławomir Dudek. Drużynę ZKŻ w sezonie 1995 tworzyli Andrzej Huszcza, Sławomir Dudek, Jarosław Szymkowiak, Tomasz Kruk, Ireneusz Kwieciński, Marek Zarzecki, Grzegorz Walasek, Tomasz Tołoczko, Rafał Jełowicki, Krzysztof Stojanowski. Do niechlubnego zdarzenia doszło podczas ligowego spotkania z Unią Leszno po wygranym meczu Dudek dziękuje kibicom, zawodnik Unii wdał się słowne przepychanki z kibicami, brak argumentów poszły w ruch zębatki. Za swe zachowanie Adam przeprosił zielonogórskich kibiców podczas Turnieju Winobraniowego. W następnym roku w składzie ponownie znalazł się Brian Karger, oraz Szwed Daniel Andersson, ze sponsorowania wycofała się firma BERAM, na stanowsku prezesa pozostał Władysław Szczepuła zielonogórzanie spisali się bardzo dobrze awansując do ekstraklasy. W sezonie 1997 klub podpisuje umowę z Jasonem Crumpem, przedłużono umowę z Kargerem, sezon rozpoczął się obiecująco. Zielonogórzanie pokonali faworyta z Wrocławia 47:43, w kolejnych spotkaniach już przegrali porażka z Polonią Piła 44:46 i w Rzeszowie 24:64 ZKŻ spadł na dno tabeli z funkcji prezesa zrezygował Szczepuła ZKŻ Polmos poszedł za ciosem wygrywając u siebie z mistrzami Polski Częstochową 50:40 najwyższą średnią w drużynie miał Crump 2,228 pkt, na bieg. W finale IMŚJ w Mseno Walasek zajmuje 10 lokatę a w  Częstochowie 5 września sięga po złoto w MIMP, zajmuje też trzecie miejsce w Srebrnym Kasku, w 1998r Walasek kończy wiek juniora z ekipy odchodzi Kwieciński za skład młodzieżowy odpowiadają Grzegorz Kłopot, Sebastian Smoter, Maciej Bornecki, Krzysztof Stojanowski. ZKŻ jednak przegrywał drużyna spada do II ligii. W 1999r z funkcji trenera rezygnuje Jan Grabowski, miejsce zajmuje Czesław Czernicki do Zielonej Góry z Piły przybywa Rafał Kowalski i Andrzej Szymański z Leszna nie są to jednak znaczące wzmocnenia. W drużynie zostaje Chris Louis, pojawiają się też takie sylwetki jak czech Antonin Svab lub Josef Franc z drużyną żegna się Jarosław Szymkowiak, Dudek i Kruk. Mocnym punktem ZKŻ był Carl Stonehewer. Prezesem został Zbigniew Bartkowiak, priorytetem było szkolenie młodzieży. Do Częstochowy odchodzi Walasek. Licencję Ż w Toruniu uzyskuje Rafał Kurmański 17-latek zadebiutował w meczu ligowym zdobywając 1 punkt. CDN.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Tak to prawda, były zwycięstwa,tragedie,porażki, wychodziło się z zaścianka Europy powoli nastawały czasy gdzie żużel stawał się sportem zawodowym. Takie przejście z szarego świata do kolorowego.Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Jak zawsze fajny opis[przypomnienie]Trochę jednak smutno się czytało. Pozdrawiam

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.