Na łukach wspomnień. Andrzej Zarzecki.

autor: Lukim81Pomorskie-Śląskie | 2019-03-18, 22:17 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Pomorsko wieś ok 40 km na północ od Zielonej Góry niedaleko Odry gdzie funkcjonuje przeprawa promowa. We wsi działał  w latach 70-tych ludowy zespół drużyny piłki nożnej oraz popularna była także gra w siatkówkę. Tu wychował się zawodnik Falubazu, Morawskiego popularny "Tygrys" Andrzej Zarzecki. Dzieciństwo: zawsze lubił się wygłupiać wraz z młodszym rodzeństwem siostrą Renatą i bratem Markiem także żużlowcem ale nigdy nie chuliganili. Andrzej Zarzecki urodził się 30 listopada 1971r w Sulechowie w andrzejkowy wieczór. Był opiekuńczy, pracowity. Jak to na wsi praca na roli do późna. Można by zapytać skąd się wzięła miłość do motoryzacji? przyszło to gdy  Andrzej od taty dostaje motocykl, Zarzecki posiadał również talent plastyczny lubił rysować,kaligrafować wychodziło mu to z łatwością. A jednak na pierwszym miejscu były motocykle. Andrzej wraz z tatą i rodzieństwem jeździli na każdy mecz Falubazu. Pewnego dnia ogłoszono konkurs dla chłopców, nagrodą były treningi w szkółce żużlowej. Na stadionie wybudowano specjalny tor zgłosiły się same dryblasy, kibice prziecierali oczy mały, filigranowy 14 letni chłopiec pokonuje rywali niczym stary wyjadacz "Tygrys" dostaje szansę wygrywa miejsce w składzie szkółki. Ojciec się zgadza, mama jest przeciwna boi się o syna, Zarzecki wpada na pomysł kupuje kwiaty i na kolanach błaga matulę na nic to się zdaje, Andrzej nie daje za wygraną santażuje że jak skończy osiemnastkę sam się zgłosi. W szkółce Zarzecki z powagą podchodził do obowiązków, było to normalne że w trakcie zawodów pomagał swym starszym kolegom. Zanim przystąpił do licencji trzeba było przejść wszystkie etapy chłopaka ze skółki, wiedział że ciężką pracą można osiągnąć wiele ( fartuch magazyniera nieco za duży) w tamtym okresie wiele było turniejów dla najmłodszych, Andrzej robił coraz większe postępy. Ojciec i rodzieństwo byli jego najwierniejszymi fanami. Po skończeniu szkoły podstawowej Zarzecki wybiera na dalszą edukację samochodówkę, uczęszczał także na Dolinę Zieloną w Zielonej Górze na praktyki jako zawód spawacz. Wstawał wcześnie aby swą motorynką przebyć te kilka kilometrów ostatni prom i do domu. Szkoła, treningi, sala. W klubie było wiele serdeczności, adepci w tym Andrzej powoli się oswajali że srodowiskiem, w późniejszych latach pojawiło się młodsze pokolenie Tomek Kruk, Artek Pawlak, czy Mariusz Szańczuk. Andrzej Zarzecki przez całą swą karierę wierny był macierzystemu klubowi, na podwórzu koledzy wołali na niego Zeus jednak wśród kibiców stał się "Tygrysem" za zadziorność i wolę walki. W 1989r wraz z ekipą Falubazu wywalczył srebrny medal DMP. Dostaje również szansę z pozycji rezerwowego wziąść udział w II Memoriale Wiesława Pawlaka. 19 września 1990r w Zielonej Górze zajmuje dziesiątą lokatę w Turnieju o Srebrny Kask lepszy okazał się bardziej doświadczony kolega z drużyny Jarosław Szymkowiak druga lokata, triumf święcił Tomek Gollob. Zarzecki zawody rozpoczął od upadku w sumie zdobył 7 oczek.W srebrnym Kasku występował jeszcze dwukrotnie 1991r Świętłochowice i Opole dwie rundy 2 miejsce i w Grudziądzu 1992r 8 lokata. 1 sierpnia 1991r w Gorzowie wraz z Arturem Pawlakiem i Tomaszem Krukiem sięga po brązowy medal MMPPK Po złoty medal sięga Apator Toruń a po srebro Unia Tarnów Andrzej na Jancarzu zdobywa 9 oczek 3,3,u, 2,1 W Toruniu 5 września startuje w MIMP zajmując 4 lokatę kończąc zawody z dorobkiem 10 oczek. Morawski ZG doskonale radzi sobie w rozgrywkach ligowych a Andrzej staje się jego mocną podporą punkty w granicach 8,10 na mecz. Zarzecki miał za sobą także  starty na szwedzkiej ziemi wraz z Jarosławem Łukaszewskim, Piotrem Paluchem, Zbigniewem Lechem brali udział w kraju trzech koron w tak zwanych test meczach. Zielonogórzanie szli na mistrza, ostatnim meczem było spotkanie z Rowem Rybnik 22 września rewelacją okazał się Zarzecki który wygrał wszystkie swe biegi zdobył swój pierwszy i ostatni niestety komplet punktów, radości nie było końca gdy kibice opuścili stadion karnawał przeniósł się na zielonogórski deptak, zewsząd było słychać głosy jesteśmy mistrzami! 13 października na koniec sezonu zorganizowano międzynarodowy Turniej Drużynowy pomiędzy mistrzami ligi polskiej Morawskiego i angielskiej Wolwerhampton. Andrzej Zarzecki zastępuje kontuzjowanego Jimii Nilsena w anormalnych warunkach atmosferycznych radzi sobie nadzwyczaj dobrze zdobywa 10 punktów i obok Larsa Gunnestada i J.O Pedersena jest najlepszym punktującym zawodnikiem, a w całych zawodach pada remis 45:45 Kibice z tchem śledziło młodego zawodnika Morawskiego niedzielne popołudnie opady deszczu,mgła typowa angielska aura. Zarzecki jedzie bez kompleksów jak zachipnotyzowany zawodnicy znikają we mgle i za chwilę wyłaniają się na  pierwszym łuku duża kałuża, a "Tygrys"staje się bohaterem z łatwością mija zawodników. 30 sierpnia 1992r  w Tarnowie staje na trzecim stopniu podium obok Tomasza Golloba i Roberta Sawiny w zawodach o MIMP. W Zielonej Górze 6 września odbywają się IMP honor gospodarzy bronią Sławomir Dudek, Jarosław Szymkowiak, Maciej Jaworek i Andrzej po raz pierwszy w swej karierze o tytuł najlepszego zawodnika polski sięga Tomek Gollob, wśród zielonogórzan najlepiej spisuje się ''Szymek" lokując się na drugim miejscu. Zarzecki zajmuje 11 miejsce 2,W,0,2,1  22 września wraz z Arturem Pawlakiem i Piotrem Protasiewiczem w Toruniu ponownie sięga po brązowy krązek o MMPPK. Gospodarze nie dają za wygraną. Zarzecki podczas wrześniowych zawodów przeciwko bydgoskim gryfom po dotknięciu taśmy przez Huszczę ratuje remis w biegu pokonując Matouszka, Cieślewicza całe spotkanie jednak wygrywają poloniści 48: 42 a "Tygrys" w całym spotkaniu zdobywa 12 punktów. Takim samym rezultatem kończy zawody październikowe podczas derbów lubuskich Morawski pokonuje Stal 56:34 Andrzej obok Huszczy i S.Dudka był najlepszym zawodnikiem w ekipie Morawskiego. Andrzej zawsze dążył do wyznaczonego przez siebie celu był już młodzieżowym reprezentatem kraju, nadchodzi sezon 1993 najciemniejsza karta w historii klubu 20 marca w sparingowym meczu w Lesznie Zarzecki zdobywa 8 puktów następnego dnia feralny rewanż w Zielonej Górze brak w składzie Andrzeja Huszczy który występować ma w Kryterium Asów w Bydgoszczy, na stadionie spragnieni głodu żużlowego kibice. V bieg na starcie stają z pod kredy Paweł Jąder, Maciej Jaworek, Dariusz Łowicki i przy bandzie Andrzej. Równy start wszystkich zawodników z wyjścia z pierwszego łuku najlepiej wychodzi Jaworek na prostej przeciwległej do wieżyczki dołącza do niego Zarzecki zielonogórzanie wychodzą na prowadzenie drugi łuk i Jaworek nie opanowuje motocykla zbyt mocno kontruje na wyjściu uderza w niego Paweł Jąder wybija się niczym że skoczni maszyna leszczynianina leci w górę i uderza w głowę "Tygrysa" zabrakło centymetrów tona zelastwa wbija zielonogórzanina w bandę Andrzej nieprzytomny siedzi na swym motocyklu między twardą bandą a maszyną rywala, w Jaworka wpada jeszcze Łowicki i przy wyjściu z drugiego łuku leży czwórka zawodników, Maciej Jaworek doznaje urazu kręgosłupa.W szpitalu lekarz dyżurny wieczorem mówi że Andrzej jest w ciężkim stanie. Odzyskał przytomność, lekarze stwierdzili złamane łopatki, obojczyka, wdał się również krwiak i odma prawego płuca. Prezes Morawski informuje kibiców w klubie pod kaczką że stan się polepsza. Kryzys następuje jednak 24 marca w nocy z wtorku na środę wdaje się niewydolność oddechowa, zawodnika przetransportowano na oddział intesywnej terapii krwioplucie  wchodząca gwiazda żużla umiera o 4:15 rano w wieku 22 lat. 24 marca. Pogrzeb żużlowca odbył się  trzy dni później w rodzinnym Pomorsku. Kibice nie zawiedli tłumnie ok 5 tyś tłumu żegnało swego idola. Następnego dnia 28 marca na inaugurację sezonu Morawski na własnym torze podejmował rzeszowską stal, postanowiono że terminu nie ma co przekładać bo o zmarłym koledze nie zapomną całe spotkanie wysoko wygrali zielonogórzanie 60:30. Zwycięstwo zadedykowali Andrzejowi....Andrzej Zarzecki był duchem towarzystwa, człowiekiem z poczuciem humoru cechowały go atomowe starty jak powiedział podczas lubuskich derbów o nim Andrzej Huszcza to mój imiennik z Pomorska....
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Lukim81Pomorskie-Śląskie

Tak taka ksywa została przypięta, brat jeżdził w Falubazie w 95r następnie na sezon 96 poszedł do Opola ale odstępował talentem od Andrzeja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dobra robota Łukasz :) Ps.Nie wiedziałem,że Zarzecki miał ksywe "Tygrys".Fajny pseudonim :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.