Drużyny z Madrytu coraz dalej od Barcelony w Primera Division

autor: JBPiotr | 2017-11-20, 23:06 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Po rozegranych 18 listopada bezbramkowych derbach Madrytu tak Atletico, jak i Real tracą do przewodzącej w tabeli La Lidze FC Barcelony już 10 punktów. Czy to jeszcze możliwe, żeby mistrzostwo kraju zostało w tym sezonie w stolicy Hiszpanii? Do tej pory takiej straty w Hiszpanii nikomu nie udało się odrobić…

To nie tak miało wyglądać…
Bardzo ciekawie prezentuje się sytuacja w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Do niedawna uznawany za zdecydowanego faworyta do zwycięstwa w krajowej lidze Real Madryt traci po zaledwie 12 kolejkach nadspodziewanie dużo punktów do FC Barcelony. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a strzelili w Primera Division tylko 22 bramki, aż o 11 mniej niż rywale z Katalonii (w top 10 najlepszych strzelców La Ligi nie ma żadnego gracza Królewskich). Jeśli dodamy do tego taką sobie postawę Atletico Madryt (mają tyle samo punktów, co Real), to okaże się, że po 1/3 rozgrywek ligowa wygrana wyraźnie oddaliła się od Madrytu. Zasadne jest pytanie: czy stołeczne kluby są w stanie odbudować formę, przestaną tracić punkty w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami i dogonią Katalończyków? Obecny układ tabeli zupełnie nie oddaje przedsezonowych prognoz. Real miał pewnie kroczyć po mistrzostwo, a rozbita w Superpucharze Hiszpanii Barca jedynie oglądać plecy Królewskich.

Dobra praca Ernesto Valverde
Na ławce trenerskiej Barcelony zasiadł w przerwie między sezonami Ernesto Valverde. Klub miał być, jak sądzono, napędzany przez trio Messi/Neymar/Suarez i dodatkowo zasilony jakimś spektakularnym transferem, np. Coutinho z Liverpoolu czy Verattim z PSG. Tymczasem nie dość, że do Paryża przeniósł się Neymar, to polityka transferowa dyrektorów sportowych Barcelony nie prezentowała się najlepiej. Klub był spisywany na straty. Jednak, gdy zaczęły się oficjalne mecze w Primera Division i Lidze Mistrzów, bardzo szybko okazało się, że Katalończycy nie bardzo mają z kim przegrywać i praktycznie nie tracą bramek. Valverde dobrze ustawił drużynę, która może nie gra przepięknie, ale za to jest bardzo skuteczna w ataku i pewna w obronie. Póki co nie ma sygnałów, że coś w wysokiej formie Barcy mogłoby się posypać.

Zdecydowany faworyt ligi hiszpańskiej
Na tym poziomie piłkarskim trudno będzie Barcelonie roztrwonić 10-punktową przewagę, ale też nie jest to niemożliwe. Wystarczy przecież pechowa kontuzja Messiego czy Ter Stegena, aby Valverde utracił pewność goli i asyst oraz zimny spokój na linii bramkowej. Przypomnijmy, że w sezonie 2015/2016 Barcelona w styczniu miała dużą przewagę nad Realem, którą następnie roztrwoniła i tytuł zdobyła dopiero w ostatniej kolejce.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że powtórka takiego scenariusza jest mało realna. Zresztą spójrzmy, jak szanse na zwycięstwo w La Lidze widzi jeden z bukmacherów (w nawiasach kurs na końcową wygraną):
- główny faworyt: FC Barcelona (1.38),
- drugi w kolejności kandydat do tytułu: Real Madryt (4.00)
- trzeci pod tym względem faworyci: wspólnie Atletico Madryt i Valencia (34.00).

Ciekawie w tym zestawieniu wygląda solidna w pierwszej fazie sezonu Valencia, która ma szansę przełamać trwający od sezonu 2012/2013 monopol Barcelony, Realu i Atletico na obecność na podium La Ligi.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
andynowak

Ja myślę, że w końcu Barca dostanie zadyszki. Tak jak napisałeś, gdy roztrwonili przewagę i mieli nerwówkę do samego końca. Forza Juve!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubix1

Dużo się okaże po niedzielnym meczu z Valencią, z którą Barcelonie grało siè zawsze ciężko, nawet gdy ta była w słabszej formie i zajmowała dalsze miejsca. Natomiast derby Madrytu wygrała wlasnie Barcelona :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.