Czy e-sport ma problem z dopingiem?

autor: JBPiotr | 2018-03-21, 10:22 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Pamiętam, że w trakcie trwania tegorocznych zimowych igrzysk w Korei Południowej, moją uwagę przykuł trochę prześmiewczy tytuł artykułu, który dotyczył curlingu. Nie pamiętam go teraz dokładnie, ale chodziło o to, że jednego z zawodników przyłapano na dopingu i dziennikarze dopytywali, po co brać doping przy takim sporcie jak curling. Za żartobliwą stroną tego tematu kryje się całkiem już poważny wniosek, że w zasadzie nie ma dyscypliny, która by była od tego wolna. A chyba najlepszym przykładem jest e-sport, do teraz w sumie przez wielu nietraktowany jako prawdziwy sport…


Przekręty w e-sporcie
Jak wchodzić w sport, to z hukiem! Rozgrywki, wielkie pieniądze, ośrodki treningowe, możliwy udział w olimpiadach (letnich czy zimowych?) – to wszystko e-sport ma. Okazuje się, że ma też dużo więcej, bo ciemną stronę swojej działalności. Można powiedzieć, że tam, gdzie pojawiają się wielkie pieniądze, a w grach komputerowych kasy jest mnóstwo, tam zaczyna się kombinowanie. Czyli np. hackowanie i ustawianie spotkań, od którego sportowe gry komputerowe nie są wolne. No i wspomniany już na wstępie doping. Tak, może to zabrzmi jak dowcip, ale przecież tak naprawdę nie ma nic śmiesznego w tym, że niektórzy gracze zostali złapani na zażywaniu leków uspokajających (np. takich na ADHD – o innych piszę poniżej), dzięki czemu łatwiej było im skoncentrować się na wielogodzinnej rozgrywce…


Nawet jeśli ten problem jest marginalny, to nie może zostać zlekceważony. Przede wszystkim dlatego, że przykłady dopingowych i nie tylko oszustw sięgały zawodników naprawdę rozpoznawalnych, którzy walczyli o wielkie nagrody i e-sportowy prestiż. Poza tym ta wciąż młoda dyscyplina stoi przed zadaniem przekonania do siebie tradycyjnych środowisk sportowych, przede wszystkim MKOl-u. Tzn. MKOl jest raczej przekonany, bo widzi we współpracy kasę, ale raczej nie może sobie pozwolić na wejście w e-sport, jeśli ten będzie miał jawny, w żaden sposób nie ogarnięty problem z np. dopingiem i innymi przekrętami.


Co biorą, żeby dłużej i lepiej grać?
W internecie można znaleźć sporo informacji na ten temat. Wśród substancji faktycznie używanych oraz uznawanych za niedopuszczalne do brania znajdują się nie tylko przywołane już leki na ADHD, lecz także amfetamina czy szereg dopalaczy, które składem przypominają zmodyfikowane energetyki. Na portalu Gadzetomania.pl przywołana została dość w sumie zabawna, choć może to brzmi jak czarny humor, nazwa jednego z nich – FpsBrain. Nieźle. Nietrudno się domyślić, że to środek, który ma pomóc w byciu lepszym w takich grach jak Counter Strike.


***
Z tego wpisu wyłania się może dość mroczny obraz e-sportu. Dlatego na koniec trochę pozytywów, bo naprawdę doceniam kreatywność i tak skuteczne działanie w uznaniu gier komputerowych za pełnoprawną dyscyplinę sportową, którą być może Przemysław Babiarz będzie niedługo komentował podczas jednej czy drugiej olimpiady. E-sport to biznes, który przyciąga miliony oddanych kibiców i świetnych graczy, którzy są w swoim fachu profesjonalistami. Korzystają na tym też inne dziedziny, a najlepszym tego przykładem są zakłady bukmacherskie. Właściwie nie ma już dziś liczących się bukmacherów, którzy ignorowali by gry komputerowe i nie udostępniali typów na najważniejsze rozgrywki w League of Legends czy Starcrafta 2.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
malinowskamamba

W sumie to co ma kwestia rzekomego "jawnego" dopingu w e-sporcie dla MKOl'u? W przypadku włączenia e-sportu do igrzysk, zawodnicy badani by byli tak jak inni sportowcy. I albo by przestali ćpać, albo tak jak ryzykanci z innych dyscyplin - nie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
protel

Mam nadzieję, że w chwili, w której esport wejdzie na Igrzyska, Babiarz już dawno będzie na emeryturze - jego ewentualny komentarz w esporcie niejednego doprowadziłby do zawału ;) Szanujmy swoje zdrowie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubix1

Pierwsza sprawa: nie jestem do końca pewien, czy MKOl jest tak bardzo przekonany co do włączenia e-sportu do dyscyplin olimpijskich. Myślę, że przez co najmniej dwie imprezy nic się nie zmieni. A doping? Ten był, jest i będzie, i wcale nie uważam, że e-sport ma jawny (albo jawniejszy) doping w porównaniu do innych dyscyplin sportowych. Jawnym dopingiem nazwałbym zachowania norweskich biegaczek ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.