Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Na pun. Ale mtenis się teraz nazywa. Trochę bez sensu wyglądają posty bez bezpośredniej odpowiedzi, ale oprócz pisania nic więcej nie można tu zdziałac :D

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Ciężko stwierdzić co by było gdyby.. ja się cieszę z tego co jest bo jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Rafy wyglądała przeciętnie. Przypomniał się trochę 2014 rok w którym forma przed Paryżem również była taka sobie, a we wszystkich pozostałych dziesięciu latach gdy Nadal wygrywał Garrosa imponował dyspozycją już od Monte Carlo począwszy.


    Niby brakuje tylko dwa Szlemy do Rogera, ale należy pamiętać, że Nadal do 2010 roku był znacznie groźniejszy na pozostałych nawierzchniach (na dziewięć zdobytych Szlemów 5 miało miejsce w Paryżu, 2 na Wimbledonie, 1 w US Open i 1 w AO. Natomiast od 2011 roku do teraz Rafa również wygrał dziewięć Szlemów co oczywiście jest imponujące bo kończyli jego karierę wiele razy i nikt się nie spodziewał, że jest w stanie wygrywać po 30-tce, ale z tych "późniejszych" dziewięciu Szlemów aż 7 razy wygrana miała miejsce w ukochanym Paryżu, a dwa triumfy to US Open. Było kilka szans przede wszystkim w Australii (2012,2014 i 2017), ale finał to jeszcze daleka droga od wygranej, nawet jeśli gra się pięć setów. Także szanse Rafy wg mnie na Szlem poza cegłą są, ale jeden to raczej maks. Konfiguracja 2 Garrosy plus inny Szlem jest możliwa, ale 33 lata wybiły, Thiem z tonu nie spuści i będzie napierał w każdym kolejnym roku. Z punktu widzenia Fedfanów lęk jest na pewno jakoś racjonalny bo jeszcze jest Djokovic z 15 Szlemami na koncie, a Serb nawet jeśli w Paryżu już nigdy nie wygra (w tej chwili jest Nadal, Thiem i dopiero potem Djokovic) to ma do "dyspozycji" wszystkie trzy pozostałe Szlemy w których może kilka razy jeszcze triumfować. Dlatego nadchodzący Wimbledon może być ważny dla Federera bo 21 i ponowne oddalenie się od swoich rywali zapewni komfort Szwajcarowi. Forma wg mnie jest bardzo dobra, a czy to główny faworyt? Wg bukmacherów sytuacja wygląda w tej chwili tak:
    Djokovic 2.6
    Federer R.4.5
    Nadal R. 6.5
    Zverev A. 12
    Cilic M. 14
    Murray A. 15
    Del Potro J.M.18
    Anderson K. 20
    Raonic M. 20
    Tsitsipas S. 22
    Kyrgios N. 25
    Thiem D. 40
    Nishikori K. 40
    Isner J. 40
    Khachanov K. 45
    Wawrinka S. 60
    Coric B. 60
    Edmund K. 60
    Dimitrov G. 60
    Goffin D. 80
    Berdych T. 100


    Jest tutaj pewien błąd bo Murray przecież w singlu na Wimbledonie nie wystąpi (a tylko w deblu, ma grać z Lopezem a nie ze swoim bratem co ciekawe) więc Andy ma zerowe szanse na triumf i płacenie 15 złotych za postawioną złotówkę to jakiś żart.
    Jak widać Djokovic jest faworytem numer jeden, a różnica jaka dzieli go od Federera i potem od Rafy jest prawie taka sama. Ale ja bym nie wyróżniał głównego faworyta. Bez losowania drabinki powiedziałbym, że zarówno Novak jak i Roger mają dość zbliżone szanse. Serb ma już 32 lata, powrócił w tamtym sezonie, w tym wygrał AO, ale po AO grał wyraźnie słabiej i jego zapowiedzi o wygraniu czwartego Szlema legły w gruzach. Mecz z Thimem był toczony w dziwnych warunkach, ale mimo wszystko - Novak wielkim dominatorem w tym wieku już być nie może choć akurat na trawie jego tenis sprawdza się doskonale, szczególnie że ulepszył po urazie łokcia swój pierwszy serwis. Ale Federer czuje się idealnie jak mówi, od kilku miesięcy gra solidny tenis i na ukochanej trawie z pewnością będzie niesamowicie groźny. Nie widać w ogóle, że ma 38 lat Szwajcar, nawet na cegle momentami poruszał się całkiem dobrze gdzie jest to przecież zupełnie przeciwstawna nawierzchnia niż trawa. A Rafa wiadomo. Sukces w Garrosie zawsze mentalnie go wzmacnia, problemów fizycznych chyba już nie ma i będzie chciał zanotować dobry występ, za wiele szans na Wimblu mu już nie zostało. Czy ma szansę? Jeśli przejdzie dość gładko pierwszy tydzień to owszem, pod koniec turnieju trawy jest znacznie mniej i gra jest dla niego łatwiejsza. W finale z Dominiciem fantastycznie grał przy sieci Nadal, grał kosmiczne piłki momentami, a Austriak przyznał po meczu że Hiszpan to jeden z najlepszych zawodników w turze pod siecią tylko, że rzadko tam chodzi. Na pewno nowy styl Rafy oparty na mega agresywnym bekhendzie (który działał w Paryżu idealnie) na trawce jest bardzo korzystny. Ale trzeba powtórzyć zeszłoroczną formę i mieć szczęście w drabince by myśleć o czymś więcej. Raczej Fed i Nole są wyraźnie przed Rafą choć ten z kolei jest wyraźnie przed czwartym zawodnikiem. Myślę, że Fed i Novak po 42.5 % a Rafa jakieś 15 % jeśli chodzi o procentowe szanse na wygraną Wimbledonu. Ale nie było jeszcze losowania, a trochę może ono wyjaśnić. Np. Kyrgios w drabince Rafy nic dobrego zwiastować nie będzie :D Na pewno jest o wiele więcej czynników, które mogą przeszkodzić Hiszpanowi (np. mecz pod dachem). Zarówno Djokovic jak i Federer są na trawie bardzo stabilni i ograć ich gdy są dobrze dysponowani nie jest łatwo. A Rafę ktoś z niezłym podaniem może wykopać po kilku tiebreakach - Majorkanin nie ma takiego serwisu jak Roger i nie ma takiego returnu jak Novak. A to dwa najważniejsze uderzenia w tenisie, a na trawie szczególnie.


    Liczę na dobrą grę, ale nie nastawiam się bardzo na wielkie rzeczy. Nie napiszę, że sezon mógłby się dla mnie zakończyć w tym momencie, ale jak pokazuje historia ostatnich dziewięciu lat Nadal poza Garrosem nie ma za wielkich szans na triumf. Choć jeśli nie teraz to kiedy wypadałoby zapytać bo odpoczął od tenisa i jest dość świeży (po USO 2018 poza cegłą zagrane ledwie trzy turnieje w tym Indian Wells niedokończony, AO bez ani jednego długiego spotkania i tylko jeden dłuższy mecz z Kyrgiosem Meksyku a w sezonie ceglastym też nie było jakiegoś wyczerpującego spotkania, ledwie trzy razy Nadal grał decydujące sety: Mayer w Barcelonie, Tsitsipas w Madrycie i Novak w Rzymie, ale i tak nie były to jakieś przydługie orki), a wiek ma jeszcze znośny. Jeśli chce Hiszpan pobić rekord Szlemów to sam Garros nie wystarczy (wg mnie) a za rok, dwa itd. będzie tylko trudniej, nie mówiąc o tym, że mogą dojść kolejne urazy. Choć jak sam twierdzi karierę ma wspaniałą i ciężko się z tym nie zgodzić. Obsesji na punkcie Szlemów nie ma, na pewno powalczy w Londynie i Nowym Jorku, a gdyby wygrał to byłoby naprawdę coś. Ale jak mówię - nie nastawiam się za bardzo choć wierzę jak zawsze maksymalnie :)


    Ten komentarz jest minimalnie zmodyfikowany, a poniższy nie mogę usunąć. Może Ty dasz radę wykasować jako właściciel bloga ?:D

  • Kamileki lubi Komentarz

    Komentarz usunięty

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Ciężko stwierdzić co by było gdyby.. ja się cieszę z tego co jest bo jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Rafy wyglądała przeciętnie. Przypomniał się trochę 2014 rok w którym forma przed Paryżem również była taka sobie, a we wszystkich pozostałych dziesięciu latach gdy Nadal wygrywał Garrosa imponował dyspozycją już od Monte Carlo począwszy.


    Niby brakuje tylko dwa Szlemy do Rogera, ale należy pamiętać, że Nadal do 2010 roku był znacznie groźniejszy na pozostałych nawierzchniach (na dziewięć zdobytych Szlemów 5 miało miejsce w Paryżu, 2 na Wimbledonie, 1 w US Open i 1 w AO. Natomiast od 2011 roku do teraz Rafa również wygrał dziewięć Szlemów co oczywiście jest imponujące bo kończyli jego karierę wiele razy i nikt się nie spodziewał, że jest w stanie wygrywać po 30-tce, ale z tych "późniejszych" dziewięciu Szlemów aż 7 razy wygrana miała miejsce w ukochanym Paryżu, a dwa triumfy to US Open. Było kilka szans przede wszystkim w Australii (2012,2014 i 2017), ale finał to jeszcze daleka droga od wygranej, nawet jeśli gra się pięć setów. Także szanse Rafy wg mnie na Szlem poza cegłą są, ale jeden to raczej maks. Konfiguracja 2 Garrosy plus inny Szlem jest możliwa, ale 33 lata wybiły, Thiem z tonu nie spuści i będzie napierał w każdym kolejnym roku. Z punktu widzenia Fedfanów lęk jest na pewno jakoś racjonalny bo jeszcze jest Djokovic z 15 Szlemami na koncie, a Serb nawet jeśli w Paryżu już nigdy nie wygra (w tej chwili jest Nadal, Thiem i dopiero potem Djokovic) to ma do "dyspozycji" wszystkie trzy pozostałe Szlemy w których może kilka razy jeszcze triumfować. Dlatego nadchodzący Wimbledon może być ważny dla Federera bo 21 i ponowne oddalenie się od swoich rywali zapewni komfort Szwajcarowi. Forma wg mnie jest bardzo dobra, a czy to główny faworyt? Wg bukmacherów sytuacja wygląda w tej chwili tak:
    Djokovic 2.6
    Federer R.4.5
    Nadal R. 6.5
    Zverev A. 12
    Cilic M. 14
    Murray A. 15
    Del Potro J.M.18
    Anderson K. 20
    Raonic M. 20
    Tsitsipas S. 22
    Kyrgios N. 25
    Thiem D. 40
    Nishikori K. 40
    Isner J. 40
    Khachanov K. 45
    Wawrinka S. 60
    Coric B. 60
    Edmund K. 60
    Dimitrov G. 60
    Goffin D. 80
    Berdych T. 100


    Jest tutaj pewien błąd bo Murray przecież w singlu na Wimbledonie nie wystąpi (a tylko w deblu, ma grać z Lopezem a nie ze swoim bratem co ciekawe) więc Andy ma zerowe szanse na triumf i płacenie 15 złotych za postawioną złotówkę to jakiś żart.
    Jak widać Djokovic jest faworytem numer jeden, a różnica jaka dzieli go od Federera i potem od Rafy jest prawie taka sama. Ale ja bym nie wyróżniał głównego faworyta. Bez losowania drabinki powiedziałbym, że zarówno Novak jak i Roger mają dość zbliżone szanse. Serb ma już 32 lata, powrócił w tamtym sezonie, w tym wygrał AO, ale po AO grał wyraźnie słabiej i jego zapowiedzi o wygraniu czwartego Szlema legły w gruzach. Mecz z Thimem był toczony w dziwnych warunkach, ale mimo wszystko - Novak wielkim dominatorem w tym wieku już być nie może choć akurat na trawie jego tenis sprawdza się doskonale, szczególnie że ulepszył po urazie łokcia swój pierwszy serwis. Ale Federer czuje się idealnie jak mówi, od kilku miesięcy gra solidny tenis i na ukochanej trawie z pewnością będzie niesamowicie groźny. Nie widać w ogóle, że ma 38 lat Szwajcar, nawet na cegle momentami poruszał się całkiem dobrze gdzie jest to przecież zupełnie przeciwstawna nawierzchnia niż trawa. A Rafa wiadomo. Sukces w Garrosie zawsze mentalnie go wzmacnia, problemów fizycznych chyba już nie ma i będzie chciał zanotować dobry występ, za wiele szans na Wimblu mu już nie zostało. Czy ma szansę? Jeśli przejdzie dość gładko pierwszy tydzień to owszem, pod koniec turnieju trawy jest znacznie mniej i gra jest dla niego łatwiejsza. W finale z Dominiciem fantastycznie grał przy sieci Nadal, grał kosmiczne piłki momentami, a Austriak przyznał po meczu że Hiszpan to jeden z najlepszych zawodników w turze pod siecią tylko, że rzadko tam chodzi. Na pewno nowy styl Rafy oparty na mega agresywnym bekhendzie (który działał w Paryżu idealnie) na trawce jest bardzo korzystny. Ale trzeba powtórzyć zeszłoroczną formę i mieć szczęście w drabince by myśleć o czymś więcej. Raczej Fed i Nole są wyraźnie przed Rafą choć ten z kolei jest wyraźnie przed czwartym zawodnikiem. Myślę, że Fed i Novak po 42.5 % a Rafa jakieś 15 % jeśli chodzi o procentowe szanse na wygraną Wimbledonu. Ale nie było jeszcze losowania, a trochę może ono wyjaśnić. Np. Kyrgios w drabince Rafy nic dobrego zwiastować nie będzie :D Na pewno jest o wiele więcej czynników, które mogą przeszkodzić Hiszpanowi (np. mecz pod dachem). Zarówno Djokovic jak i Federer są na trawie bardzo stabilni i ograć ich gdy są dobrze dysponowani nie jest łatwo. A Rafę ktoś z niezłym podaniem może wykopać po kilku tiebreakach - Majorkanin nie ma takiego serwisu jak Roger i nie ma takiego returnu jak Novak. A to dwa najważniejsze uderzenia w tenisie, a na trawie szczególnie.


    Liczę na dobrą grę, ale nie nastawiam się bardzo na wielkie rzeczy. Nie napiszę, że sezon mógłby się dla mnie zakończyć w tym momencie, ale jak pokazuje historia ostatnich dziewięciu lat Nadal poza Garrosem nie ma za wielkich szans na triumf. Choć jeśli nie teraz, gdy miał tak długą przerwę z powodów urazów i jest dość świeży (po USO 2018 poza cegłą zagrane ledwie trzy turnieje w tym Indian Wells niedokończony, AO bez ani jednego długiego spotkania i tylko jeden dłuższy mecz z Kyrgiosem Meksyku a w sezonie ceglastym też nie było jakiegoś wyczerpującego spotkania, ledwie trzy razy Nadal grał decydujące sety: Mayer w Barcelonie, Tsitsipas w Madrycie i Novak w Rzymie, ale i tak nie były to jakieś przydługie orki) i wiek ma jeszcze znośny to kiedy? Jeśli chce Hiszpan pobić rekord Szlemów to sam Garros nie wystarczy (wg mnie) a za rok, dwa itd. będzie tylko trudniej, nie mówiąc o tym, że mogą dojść kolejne urazy. Choć jak sam twierdzi karierę ma wspaniałą i ciężko się z tym nie zgodzić. Obsesji na punkcie Szlemów nie ma, na pewno powalczy w Londynie i Nowym Jorku, a gdyby wygrał to byłoby naprawdę coś. Ale jak mówię - nie nastawiam się za bardzo choć wierzę jak zawsze maksymalnie :)

  • Kamileki lubi Komentarz

    @Kamileki
    Już miałem do ciebie pisać, bo Rafani mają święto, czas leci, a twoich komentarzy nie ma : P
    Teraz mi napisz co by było, gdybyśmy mieli 2 szlemy na cegle?
    Wygląda na to, że nie tylko Novak przebije Rogera pod względem wygranych szlemów. Być może Rafa trochę "wstrzyma" Djokera przed przebiciem 310-ciu tygodni na pozycji lidera, albo przynajmniej trochę utrudni zadanie Serbowi.
    Nadal potrzebował 56 startów, aby wygrać 18-cie szlemów, Federer potrzebował aż 69.
    James Blake mówił, że wygranie jakiegokolwiek turnieju 12 razy, nawet ATP 500 czy ATP 250 to szaleństwo, a co dopiero szlem?
    I odnośnie rankingu race - porównanie 2017 z 2019
    Race ranking po RG'17
    #1 Nadal 7005
    #2 Federer 4045 (-2960)

    Race ranking po RG'19
    #1 Nadal 5505 (mniej o 1500 względem '17)
    #2 Djokovic 4725 (-780)
    #3 Federer 3360 (-2145) (mniej o 645 względem '17)
    [Fed zmiejszył dystans o 815]
    Napisz jeszcze tylko co sądzisz o formie Feda, bo trawa zaczęła się wczoraj, więc czy ma szanse na wygranie Wimbledonu?
    Bo teraz musi znowu spiąć poślady, jeśli myśli o utrzymaniu chociaż tego rekordu.
    I co by teraz było, gdyby Rafa nie miał pecha w AO'17 - byłby remis 19-19!
    Wiem też już w co grasz: piszesz jakie to Rafa ma małe szanse, że inni są blisko, że Hiszpan nie jest faworytem, a koniec końców zawsze Nadal osiąga świetny rezultat jak piszesz takie brednie :D

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Półfinałowi i finałowi rywale Rafy:


    2005: Federer, Puerta
    2006: Ljubicic, Federer
    2007: Djokovic, Federer
    2008: Djokovic, Federer
    2010: Melzer, Soderling
    2011: Murray, Federer
    2012: Ferrer, Djokovic
    2013: Djokovic, Ferrer
    2014: Murray, Djokovic
    2017: Thiem, Wawrinka
    2018: Del Potro, Thiem
    2019: Federer, Thiem


    Bilans setów: 72-10 (87.8 %)
    Bilans gemów: 480-284 (62.8%)
    Bilans punktów: 2492-1978 (55.7%)

    Osiem razy przeciwnikiem finałowym Rafy byli panowie operujący jednoręcznym bekhendem (jedno spotkanie z leworęcznym - Puerta), a cztery finałowe spotkania to zawodnicy operujący oburęcznym bekhendem i grający prawą ręką.


    Od 2004 do 2019 roku (16 edycji) tylko raz zdarzyło się aby praworęczny tenisistą grający oburęcznym bekhendem wygrał Garrosa.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Rafa Nadal i liczby w Rolandzie Garrosie po 2019 roku:


    Liczba triumfów: 12
    Bilans spotkań: 93-2
    Najwięcej wygranych spotkań z rzędu: 39 (2010-2015)
    Najwięcej wygranych setów z rzędu: 38 (2016-2018)
    Pierwsza porażka miała miejsce dopiero w 32 meczu w Paryżu, wcześniej 31 spotkań Hiszpan wygrał (2005-2009)
    Bilans 24-0 w fazie półfinałowej i finałowej paryskiego Szlema
    Nadal wygrał w Paryżu 17 setów w stosunku 6-0 (14 spotkań z jednym bajglem, trzy z dwoma)
    Bilans 26-1 z zawodnikami top 10
    Bilans 6-1 z liderem rankingu

  • Kamileki lubi Komentarz

    "Converterer" - nowy nick dla Rogera? :D
    To jak na Kena Rosewalla mówili "muscles", bo nie miał żadnych : P
    Mogliby się spotkać jeszcze chociaż ze 3 razy w Wimbledonie, żeby Roger mógł sobie bilans poprawić ; /
    Jak dla mnie już przed półfinałem było za dużo tych meczów na mączce.
    Federer wyśrubował rekord - siedemnasty sezon z rzędu z minimum jednym półfinałem wielkoszlemowym w sezonie.
    Oby trawa była jego w 2019!

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Fajnie byłoby zobaczyć raz jeszcze Fedala na cegle, po tylu latach.. Mecz w Paryżu miał przebieg bardzo przewidywalny. Pokazał, że Roger ma dobrą formę ale przegrał wyraźnie. Na pewno jakoś tam zależało na tym starciu Rogerowi, mówił chyba 2 lata temu że chciałby jeszcze zagrać kiedyś z Rafą na cegle, ale i tak nie powinien się przejmować tą akurat porażką. Czuł się dobrze pod względem fizycznym, dał więc sobie niesamowicie trudne zadanie ponownego zmierzenia się z Hiszpanem na jego warunkach. Wyszło jak zawsze, ale już fakt że chciał spróbować jest godny pochwały.

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roland Garros: deszczowa środa w Paryżu. Mecze przełożone na czwartek

    Problem jest też taki, że większość spotkań Roger rozegrał w warunkach outdoor. Ale ten najważniejszy mecz był pod dachem więc przynajmniej w bezpośrednich starciach mogliby zaznaczyć, że grali pod dachem. Kort z dachemto nie wiecznie kryta hala, ale warunki pod dachem są już jak najbardziej halowe.
    Francuzi mieli problemy np. . "Pierwsze plany budowy dachu na kortach w Paryżu powstały w 2009 roku. Zostały jednak wstrzymane z powodu protestów lokalnych organizacji ekologicznych. Obawiają się one, że nowy stadion zagrozi tropikalnym oraz lokalnym kwiatom, które znajdują się w sąsiadującym z kortami ogrodzie botanicznym.
    Blokada ze względu na Rafę to jawne jaja ze strony Johna.
    Nic mi tu prawie nie działa, ale mogę na szczęście jeszcze pisać :D

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roland Garros: deszczowa środa w Paryżu. Mecze przełożone na czwartek

    No cisza nocna po 23-ciej :D
    Organizatorzy zapewniają, że warunki pomimo zasłonięcia ich dachu będą jak w warunkach na zewnątrz.
    Ja bym klasyfikował taki mecz pod dachem w turnieju outdoor jako indoor. Chyba, że warunki byłby takie same, ale gdzie nie zasuną dachu to zmieniają się one diametralnie. Może w Paryżu będzie wreszcie jakiś ciekawy dach.
    Wydaje Ci się :D

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roland Garros: deszczowa środa w Paryżu. Mecze przełożone na czwartek

    Tak, grali od soboty aż do środy, a gdy w niedzielę była najlepsza pogoda to tradycja wzięła górą. Tylko kilka razy w całej historii grano w niedzielę, jak widać wtedy padało za mało, ale co to dla Rafy granie od soboty do środy 3 rundy, zrobił finał i dobrze grał z Fedem.
    Londyn ma światła, ale nie dość że pod dachem to w dodatku mogą grać tylko do 23 lokalnego czasu, a przecież do 21 (jak nie dłużej) jest jasno więc światła maksymalnie mogą być włączone przez 2 godziny.
    Paryż już za rok będzie miał wreszcie dach, a światła raczej za dwa lata. Ale ten dach w Paryżu będzie miał otwory po bokach i organizatorzy nazywają to "parasolem". W Nowym Jorku i Londynie dach jest całkowicie zamknięty i dlatego musi być zakładany system wentylacyjny i przez to były tam problemy z wilgotnością. A w Paryżu nie będzie żadnego wentylacji i pomimo zamknięcia "parasola" wrażenie gry będzie takie jakby się grało na zewnątrz. I to jest wielki plus bo turniej outdoor to turniej outdoor a nie indoor jak w przypadku Wimbledonu czy US Open gdy gramy pod dachem.

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roland Garros: deszczowa środa w Paryżu. Mecze przełożone na czwartek

    Nadal z Sonderlingiem na Wimblu w 2007 roku zaczęli grać w sobotę, a skończyli w środę (3 runda). Tak, to nie żart :D "Grali" przez 5 dni - Łącznie 5 razy przerywali im mecz przez opady, a kiedy była najlepsza pogoda w niedzielę to oczywiście tradycja jest najważniejsza :D Także zanim skrytykujecie Francuzów pomyślcie o tym, że nie tak dawno znacznie większe "cuda" się działy na innych Szlemach. W USO przez pięć kolejnych lat (2008-2012) przekładali finał na poniedziałek z powodu deszczu. W Paryżu w ostatnich kilkunastu latach finał panów tylko w 2012 roku grany był w poniedziałek, a dokładnie w niedzielę i dogrywany był w poniedziałek.
    A dlaczego Nadal i Novak grali w tamtym roku pod dachem? Bo u Anglików światła działają tylko gdy dach jest zasunięty (bosko). A dlaczego w drugi dzień kończyli pod dachem? Aaa no tak...bo skoro zaczęli przy zasuniętym..:D

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Converterer (2/18) dał radę :D Surrealistyczny Fedal na cegle (i to w Garrosie) stał się faktem. 14 lat temu grali tu w Paryżu, również w półfinale swój pierwszy Szlemowy mecz.

  • Kamileki lubi Komentarz

    Żartowałam z tym tytułem! Twój blog! Ty rozdajesz karty. Radzę się zastanowić nad nazwą raz na zawsze, bo za chwilę i tu nic nie będziesz mógł zmieniać. Robi się niezły bigos. Ja tu zaglądam i najczęściej nie komentuję, bo co tu dodać, przy takich specach!
    Tenisowo teraz.
    Djoko wygląda jakby szedł po swoje i to bez zbytniego zmęczenia. O ile dojdzie do meczu z Domim (oczywiście myślę o tym czy Thiem da radę) to obawiam się, że Nole wrzuci szóstkę i pojedzie po Austriaku jak Rafa w zeszłym roku. Obym się myliła.
    Widziałam dziś Feda w GSM i wyglądał na wypoczętego i zrelaksowanego. Nie sądzę, że ma kompleks Rafy po swoich ostatnich wygranych. Tu nic nie musi. Ludzie obstawiali, że drugiego tygodnia nie powącha, a on seta nie stracił!
    Zobaczymy! Ja nadal :) jestem bardzo ostrożna co do obecności Rafy w finale. Jednak bardzo w to wierzę i mocno trzymam za niego!

  • Kamileki lubi Komentarz

    Coś się psuje bardzo poważnie ostatnio na WP-SF.
    Na komputerze w ogóle nie widzę powiadomień ani nawet obrazków wiadomości na głównej stronie (teraz piszę z telefonu).
    Zniknęła też opcja „odpowiedz” na komentarz, więc odpisuję tutaj Rafance i Kamilowi.
    OK, OK, zmienię tę nazwę na inną ; P
    Na razie ustawię tymczasową, która być może jednak zostanie na dłużej.
    Ogłaszam też konkurs na nazwę, więc zgłaszajcie swoje propozycje ; D
    Też uważam, że z Rafą nie jest najlepiej. Jest taki mało szczęśliwy i nie niszczy przeciwników. Dzisiaj stracił tyle samo gemów co Roger.
    Jeśli Thiem lub ktoś inny nie zmęczy Djokovica, to będzie miał Nadal ciężko.
    Federer ma teraz zmęczonego Wawrinkę, a jeśli mecz będzie we wtotek, a nie w środę, to Maestro ma jeszcze większą przewagę.
    Ale i tak uważam, że Rafie i nic nie zrobi. Obóz Rogera wie, co szykuje Hiszpan, ale co z tego, skoro nic nie będzie mógł z tym zrobić i to jest brutalność tej sytuacji. Będzie dostawał każdy forhend do bekhendu dopóki nie zrobi błędu. I chyba wróci mu blokada mentalna przed Rafą.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    RaFanka i ja myślimy chyba bardzo podobnie.


    Nadal będzie miał bardzo ciężko z Novakiem jeśli Serb dojdzie do finału wypoczęty. Również się boję meczu z Federerem bo Szwajcar prawie zawsze urywał seta Rafie i to temu młodszemu z lat 2005-2007 oraz 2011. Roger niby ma prawie 38 lat, ale prezentuje niesamowicie skuteczny, ofensywny tenis i naprawdę nie musi być na straconej pozycji w ewentualnym starciu z Rafą.


    Nadal tylko raz (w 2014) wygrał Garrosa grając wcześniej dość przeciętnie w sezonie ceglastym. Z pewnością nie jest murowanym faworytem w tym roku w Paryżu. Powiedzmy, że w tej chwili jest 50 na 50 z Djokovicem.


    No i możesz się wtrącać kiedy tylko chcesz, nie zwracaj uwagi na ten "szowinistyczny" tytuł:D

  • Kamileki lubi Komentarz

    Tytuł bloga zawęża uczestników, ale... się wtrącę :-)
    Zarówno Roger jak i Rafa póki co nie mieli trudnych przeciwników (ciut trudniejszy David u Rafy). Z pojedynków jednak lepiej wychodzi Roger. Rafa coś się męczy w tym turnieju! Dziś po meczu przepytywany przy wejściu do szatni wcale uśmiechnięty nie był. Nie sądzę, że to efekt zbliżających się jutro 33 urodzin. Nadal wcale nie jest takim murowanym faworytem, nawet do finału. Niestety tak to widzę. Fed mnie zaskakuje. Wygra że Stanem, bo jest wypoczęty i jest na fali. Stan zagrał dwie pieciosetowki! Mentalnie go wzmocnią, ale siły mu zabrały.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    "Chodziło o to, że Roger pojechał do Paryża, żeby Novaka zatrzymać? :D"

    Tak, dokładnie o to chodziło. Ale teraz już z tego nici bo Roger jest w połówce u Rafy. I jednak ten Fedal zbliża się wielkimi krokami bo Stefanos i Stan grają maraton i będą konkretnie zajechani w meczu z Rogerem.
    Nie spodziewałem się tego, że dobre losowanie Feda, niezła gra i będzie raczej to starcie z Rafą na cegle.

    Nie wspominaj mi nawet o lost gen bo ciężko się czyta ich "osiągnięcia" :D

  • Kamileki lubi Komentarz

    Paaanie, gdzie tam! :D
    Tzn. ja bym bardzo chciał, a nawet jeszcze Wimbledon i US Open po 11 latach, ale nie ma co się łudzić. Casper Ruud boy prawie urwał dziadkowi seta. To już dużo znaczy. Chłopina tylko w jednym małym finale wystąpił i tyle.
    Mayer rzeczywiście nie powinien być groźnym rywalem, ale zobaczymy. Bardziej bym chciał, żeby Mamut wystąpił w tej czwartej rundzie, bo on i Fed to tacy panowie 30+, ojcowie i powoli kończą kariery. Dla Mamuta to był chyba ostatni RG, ale chodzą plotki, że Rogera także (on z kolei mówi, że każdy turniej może być jego ostatnim, bo nigdy nic nie wiadomo).
    Tsitsipas raczej szybko ze Stachem Wawrinką sobie poradzi, ale to tylko moje spekulacje. Jeśli Fed nie będzie konwertował break pointów i nie wykorzystywał szans jak w Indian Wells czy AO to porażka murowana.
    Ale przyznam, że ostatnio gra naprawdę nad wyraz dobrze przy BP. Broni się przed przełamaniem dobrze i a konwersja jest niezła. Zawsze może być lepiej, ale przypomnę tylko, że przeciwko Grekowi było 0/12, a Stefanos 1/3.
    Rafa stracił seta z Goferem, który akurat potrafi grać. Ale w czwartym już bardzo słabiutko grał i praktycznie tylko ciągle wyrzucał.
    "mój wariacki plan na powtórkę z 2011" - możesz przypomnieć o co chodziło? Pamiętam jak o tym pisałaś, ale nie mogę sobie treści przypomnieć. Szukałem w tym poście, ale nie udało mi się (być może napisałeś to w innym miejscu). Chodziło o to, że Roger pojechał do Paryża, żeby Novaka zatrzymać? :D
    Moim zdaniem Thiem nie powalczy, bo gra mocno słabo. Traci sety i będzie zmęczony w półfinale, o ile tam się dostanie.
    Dominic stracił seta z Paulem (kto to w ogóle jest?), a kiedy był tie-break trzeciego seta (wtedy było 1-1 w partiach), to Amerykanin prowadził 4-0, ale przegrał jednak 5-7. Czyli Austriak spokojnie mógł grać 5 setów, w pierwszej rundzie rzecz jasna.
    Później mecz z Bublikiem i również 4 sety, a mogło być znowu 5. Kazak przegrywał w partiach 1-2, ale w czwartym Thiem serwował przy stanie 2-5 i Alex miał podwójną piłkę setową (15-40), ale Dominic znowu się wybronił. I co ciekawe, wygrał 5 gemów z rzędu od stanu 2-5 i wygrał 7-5.
    Teraz gra z Quevasem i znowu seta stracił. Jak na razie jest 6-3, 4-6, 6-2, 3-2 i równowaga przy serwisie Thiema. Akurat Pablo to ziemniak, więc chyba to już nie obciach seta stracić, ale Urugwajczyk nie jest w tej formie co 3 lata temu.
    Także tak liczyliśmy na Thiema, myśleliśmy, że będzie dużym obciążeniem dla tego, który będzie go miał w połówce, ale moim zdaniem nic z tego. Nawet jak zrobi SF, to i tak będzie zmęczony, a Novak z tego co wiem gra dobrze. Nie traci czasu przede wszystkim.
    I teraz właśnie o tych tenisistach z lat 90... (parówczak Frey093 jest z tej generacji, i jeszcze hultaj miał [bez]czelność dać ci minusa, hańba!)
    Tak to właśnie z nimi jest. Trzeba liczyć na to, że Tsitsipas ('98) albo FAA ('00) coś zrobią, to chyba Thiema można też powoli wykreślić.
    Dimitrov dzisiaj przegrał ze Stachem, który wygrał mecz #500, co daje mu #9 miejsce na liście obecnych graczy. Przy okazji Szwajcar powiedział, że poziom obecny w tenisie jest wysoki ("The level on our tour is extremely high [...] "). Jak dla mnie to taka wymówka, że jest bez formy a ciężko mu wrócić, bo niby właśnie tak dobrze grają. Thiem mówił ostatnio podobnie, a gra średnio. Ja się oczywiście z nimi nie zgadzam i poziom jest naprawdę przeciętny i w związku z tym... pogodziłem się już z faktem, że Djokovic już nie długo przebije 2 najważniejsze rekordy Federera, czyli 20 szlemów i 310 tygodni na fotelu lidera. Przykre dla fedfanów, no ale niestety. Novak to na pewno wielki gracz, ale nie można ukryć faktu, że Roger jest znacznie starszy, a młodych kompletnie nie ma i jeszcze długo nie będzie. Obstawiam, że w tym roku żaden z młodych nie wygra szlema i w przyszłym roku prawie na pewno to samo.
    I jeszcze a propos Fedala XXIX, to Rafa przecież zmiażdży dziadka, o ile Szwajcar jakoś się tam dostanie. Taka prawda. Hiszpan będzie każdy forhend zagrywał do jego bekhendu, aż w końcu Roger popełni błąd, albo tak bardzo odsłoni narożnik forhendowy, że Rafa zmieni kierunek na po linii i pozamiatane. Ani serwis-wolej nie wystraszy Nadala, a z gry zza linii końcowej nie ma tyle wytrzymałości i regularności.
    Co gorsza dla Feda, demony mogą odrodzić się w jego głowie i znowu będzie mecze z Rafą w głowie przegrywał. Także nie chcę Fedala #39 w Paryżu tak bardzo jak chciałem ich meczu w Indian Wells...
    I jeszcze tylko ponarzekam, że akurat Thiem miał formę to pokonał Rogera w Indian Wells, a później od razu z Hurkaczem przegrał, a kiedy Madrycie 2 meczbole obronił, to słabo zagrał z Novakiem, później Verdasco-tabasco go pokonał, a teraz Austriak gra naprawdę średnio. A przeciwko Quevasovi stracił przewagę i teraz serwuje przy stanie 4-5.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    "Ostatnio rozbawił mnie bardzo artykuł z portalu TennisworldUSA, w którym Mouratoglou wymienił argumenty (!) przemawiające za tym, że Fed może zajść daleko w Paryżu" - może czas wziąć rzeczy bardziej na poważnie i przestać się śmiać :D


    Fedal coraz bliższy. Mayer może nawet nie wyjść do meczu z Rogerem z powodu urazu, a nawet jeśli to mecz będzie błyskawiczny więc Federer przystąpi do meczu z Wawrinką/Tsitsipasem w pełni wypoczęty. Fantastycznie wygląda Szwajcar pomimo wieku i nie stracił jeszcze seta w Paryżu. A Rafa owszem :D Szkoda wielka, że nie wpadł do połówki Novaka bo mój wariacki plan na powtórkę z 2011 miałby coraz większy sens. Ale może Thiem powalczy z Novakiem choć póki co sytuacja wygląda tak, że Djokovic spokojnie może wejść do finału, a Rafa będzie się musiał ostro napocić z Rogerem :D


    Witamy w męskim turze 2019 - to nie groteska, a smutna rzeczywistość. Pokolenie lat 90-tych zawodzi na całej linii.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Siła mentalna to mocna osobowość plus ciężki trening nad kontrolą emocji, walką do samego końca pomimo wielu przeszkód itd.. Więc i trzeba się z tym urodzić, a potem odpowiednio to kształtować.
    A w Garrosie rzeczywiście na żółto jest po raz pierwszy. Z kolei tegoroczne buty Rafy kojarzą mi się z MŚ 1994 w piłce nożnej gdzie dominowały różne kolory i wzory.
    Fedalovic wygląda bardzo pewnie patrząc na przebieg 1 rund. A nie grali z całkowitymi leszczami bo zarówno Hurkacz, Sonego i Hanfmann na cegle coś tam grać potrafią.

  • Kamileki lubi Komentarz

    Sorry, Igrzyska'12 to ta sama kategoria co Wimbledon'15, chociaż nie wiem w sumie do końca. Męczył się z JMDP niesamowicie, 3-6, 7-6(5), 19-17, a Delpo przecież nigdy nie był asem trawy. A później Murray zmiażdzył Feda w złotym finale 6-2, 6-1, 6-4.
    Rafa w Doha w 2010 wygrał z Davydenko pierwszego seta 6-0, w tie-breaku drugiego miał dwie mistrzowskie, ale i tak przegrał. To oczywiście tylko turniej '250', prestiżowy, ale mimo wszystko niewiele znaczący.
    A z Djokovicem to jest dziwna sprawa, bo może mało takich spotkań na styku przegrał, ale z drugiej strony kiedy jest bez formy to zwykle przegrywa 0-2 z dużo niżej notowanymi rywalami.
    Nie wiem jak miałbym liczyć te porażki Rogera, bo to zaledwie ośmy sezon, który śledzę. Pojęcia nie mam jak zaklasyfikować Roland Garros 2004. Roger nawet już wtedy mógł wygrać Wielki Szlem, ale chyba jednak zaliczył wtopę z Kuertenem 4-6, 4-6, 4-6, przez co ma z nim bilans 1-2.
    Igrzyska z tego samego roku to już raczej duża wtopa i sam Fed po latach przyznawał, że wtedy miał największą szansę. Z nim jest też w ogóle tak, że dosyć często zdarza mu się przegrać mecz po wygraniu pierwszej partii (wszystkie 3 porazki w tym roku właśnie w ten sposób), a Murray, Djokovic czy Nadal zdecydowanie lepsi są w tej statystyce.
    US Open 2009 szkoda na pewno, bo tylko tie-break dzielił go od szóstego tytułu z rzędu. Po raz kolejny wypracował sobie sytuację, ale jednak nie potrafi dokończyć. To samo jeśli chodzi o Monte Carlo 2014. Albo zmarnowane mistrzowskie w Rzymie i Indian Wells. Szkoda mi też Stuttgartu 2016, bo porażka z Thiemem na trawie to raczej obciach, a i wtedy chyba byłby tytuł i dziewiętnasty sezon z rzędu z tytułem.
    Trzeba jednak Fedowi też oddać, że niektóre mecze, w których był gorszy potrafił bardzo przeciągnąć, jak finał Wimbledonu 2014, Tennis Masters Cup 2005 (całkowita dominacja Nalbandiana przez 2,5 seta), Wimbledon 2008 czy rekordowe 10 powrotów ze stanu 0-2 w setach ,albo wygrać kilka bardzo wyrównanych meczów, jak finał Wimbledonu 2007, US Open, Australian Open 2017 czy półfinał w Miami tego samego roku.
    Było tez kilka całkowicie wspaniałych meczów, jak półfinał Wimbledonu 2015, Rolanda Garrosa 2011 czy finał z Hamburga w 2007.
    I prawda jest też taka, jak to sam Rafa powiedział, że ludzie i tak zapamiętają tyko zwycięstwa. Podejrzewam, że inni wielcy mistrzowie jak Laver, Borg czy Lendl również wiele rzeczy spartolili, ale o tym albo się nie mówi, albo się po prostu tego nie pamięta.

  • Kamileki napisał/a komentarz do ...And Tennis for All

    Ludzie przede wszystkim zapamiętają zwycięstwa to oczywiste. Ale w tenisie, podobnie jak i w boksie piękne rywalizacje są wspominane bardzo często i jeśli przegrany dał z siebie wszystko to także przechodzi do pamięci kibiców. Wimbledon 1980, Wimbledon 2008, Australia 2012, Australia 2017 itd.
    Chyba, że miałeś na myśli, to że kibice pamiętają przede wszystkim wygrane danego sportowca, a jego dotkliwe porażki są zapominane. Jest to naturalne, poza porażkami w epickich bojach nikt nie będzie za często wspominał o "wtopach" wielkiego zawodnika. Nawet jeśli jest ich tak dużo jak w przypadku Federera.

  • Kamileki lubi Komentarz

    I tak nic nie boli bardziej jak sam fakt zmarnowania prowadzenia 2-0 w setach (chociażby ostatni Wimbledon, Masters Cup 2005), słaba konwersja break pointów (finał US Open 2015, finał French Open 2007), niewykorzystanie piłek meczowych (Rzym 2006, Stuttgart 2016, US Open 2010-11, Indian Wells 2018), nagle nie wiadomo skąd gorsza dyspozycja (półfinał a finał Wimbledonu 2015), nie utrzymanie prowadzenia (Indian Wells 2019, Monte Carlo 2014, US Open 2009) czy po prostu słabe występy (Roland Garros 2004, Igrzyska 2004 i 2012).
    I jeszcze ta niesamowita, ale jednak nieudana pogoń (Wimbledon 2008)...
    W sumie to p****** te 14 pkt. mniej od Ferrero w Nowym Jorku. Tylko z tego co wymieniłem Fed mógłby mieć 2 złote medale (i co za tym idzie karierowego Super Szlema), o 4 szlemy więcej (może nawet i Wielki Szlem w 2007, lub podwójny karierowy wielki super złoty szlem), karierowego Mastersa (+ oczywiście łącznie więcej niż 30 złotych tytułów), 5 wygranych turniejów kończących sezon z rzędu i znacznie lepsze niż obecnie bilansy z Djokovicem, Murrayem, Nadalem i del Potro.
    Talent i styl gry facet ma po prostu bajeczny, jak nikt inny, super się jego tenis ogląda, nawet jego antyfani niektórzy to przyznają, ale jednak te bolesne porażki pozostawiają sporo do myślenia...

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Pottermaniack

Kolorowych jajeczek, rozczochranych owieczek, rozkicanych króliczków, pyszności w koszyczku, a przede wszystkim mokrego ubrania w dniu wielkiego lania! Wesołych Świąt od Pottera. ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Radosnych i szczęśliwych! Statystycznie poprawnych ;) z dobrą passą dla Rafaela, żebyśmy mieli się z czego ucieszyć! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

"By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince świeczki".
Wesołych Świąt i szczęśliwego, Nowego Roku! ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
Rodzinnego ciepła i wielkiej radości,
odpoczynku od codziennych trosk,
Świąt niosących nadzieję na jeszcze lepszy Nowy Rok.
Wszystkim użytkownikom, sportowcom, kibicom ...ludzi dobrej woli
margota

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Nie myślałam, że sobie robisz jaja, tylko raczej, że taką masz intuicję! Dopiero potem zawędrowałam na stronę ATP z całym wywiadem. Też lubię maczkę z uwagi na otoczenie. Rafa oczywiście bardzo w tym pomaga! Turniej w Rzymie jest jednym z moich najbardziej ulubionych właśnie z uwagi na te piękne korty. Po zeszłorocznym fragmencie finału na żywo w Madrycie to jednak to miejsce wspominam na myśl o mączce i Rafie :-)
Vamos Rafa!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Myślałaś, że sobie jaja robię z tym treningiem po meczu ?:) Sprawdziłem o co tam chodziło bo było to dla mnie nieco dziwne- najpierw Rafa coś wyraźnie mówi w stronę boksu, a następnie bierze w ręce telefon...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Myślałaś, że sobie jaja robię z tym treningiem po meczu ?:) Sprawdziłem o co tam chodziło bo było to dla mnie nieco dziwne- najpierw Rafa coś wyraźnie mówi w stronę boksu, a następnie bierze w ręce telefon i zaczyna pisać. Myślałem, że to coś ważnego, jakieś prywatne sprawy, a nie daj Boże jakiś nowy uraz. Ale zaraz po tym było ujęcie na Moyę, który się uśmiechał gdy odebrał wiadomość więc się uspokoiłem. Ale i tak wciąż mnie ciekawiło o co chodziło więc doczytałem na zagranicznych stronach, że Nadal był niezadowolony ze swojego forhendu i chce go jak najszybciej poprawić :D
Djokovic z lat 2008-2016 raczej wykorzystałby dzisiejszą słabszą postawę Rafy, a z dzisiejszych zawodników to Thiem (ale zdrów i w formie), może właśnie Nishikori który powoli wraca do niezłej gry. Japończyk ma ciekawy styl bo na trawie nie radzi sobie za dobrze, ale lubi grać zarówno na cegle jak i na hardzie. Podobnie jak Wawrinka. Zazwyczaj było tak, że tenisista który radził sobie dobrze na hardzie wolał grać na trawie, a od mączki byli osobni specjaliści. Ale czasy się zmieniają.
To bardzo ważna kwestia o której piszesz: koncentracja. Dlatego trzeba podziwiać Federera, który w latach 2004-2007 miał gigantyczną przewagę nad resztą stawki, a mimo to nie lekceważył swoich rywali i był skupiony na tym aby jak najlepiej grać. Nadal nie dominował nad innymi przez tak długi okres czasu jeśli chodzi o dwie powierzchnie, ale na jednej z wyłączeniem około 2-3 lat (ale to głównie przez kontuzje) dominuje już od 2005 roku i równie doskonale co Roger radzi sobie z utrzymaniem koncentracji. Na pewno czasem jest kryzys i pomimo dość wyraźnego zwycięstwa z Dimitrovem sądzę, że Nadal zagrał dziś słabiej właśnie przez wcześniejsze zmiażdżenie Thiema. Najważniejsze, że jedenastka jest coraz bliżej. Dla niektórych to nudna część sezonu, ale ja zawsze uwielbiam te wiosenne turnieje, wiadomo - głównie z uwagi na Rafę, ale choćby aura pogodowa gdzie wszystko budzi się do życia - jest pięknie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 22 kwietnia 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Doczytałam na stronie ATP, że to faktycznie o kort chodziło. Wypuścić 5 gemów i lecieć na trening. Oni są nienormalni ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Fajny komentarz pod wygraną Rafy! Też sądzę, że gdyby po drugiej stronie był ktoś (tylko kto?! ;) ) silniejszy, to Rafa mógłby się zagotować! Zastanawiało mnie co on tam klika od razu na telefonie, ale to co piszesz może mieć sens! Momentami zamykałam oczy razem z Rafą, jak wywalał te fh. Czasem się zastanawiam jak on utrzymuje koncentrację wiedząc, że jest absolutnym faworytem do triumfu? To musi być bardzo trudne zadanie. Mimo, że zawsze powtarza, że ma respekt przed każdym spotkaniem, to po zmasakrowaniu Thiema mogła mu spaść energia. Pomimo, że nie fanuję Fedowi, to uważam go za jednego z najlepszych graczy w historii, może nawet najlepszego, ale to co prezentuje Rafa na mączce jest jakimś absolutnym kosmosem! Nie dziwię się tym którzy nie lubiąc Rafy uznają tę część sezonu za nieciekawą. Rafa na mączce to osobna kategoria tenisa. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wpisy. Lubię Cię czytać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Allez

Tylko nie to! NIE piszcie KROTSZYCH komentarzy, tylko piszcie je tylko tam, gdzie zawsze bedzie je mozna latwo znalezc - a wiec w blogu pod KONKRETNyM tematem. Tak, jak to robi Starigniter.
Albo jeszcze lepiej - wstawiajcie komentarze i pod temat i pod bloga (na boga nie luzem! tylko pod konkretnym tytulem).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Mam prośbę: piszmy albo duuuużo krótsze komentarze, albo zgadajmy się na Skype czy coś takiego ; P

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Chyba tylko porównali zasadę gry deblowej z rozgrywek ATP do zasady, która będzie obowiązywała w singlu w Mediolanie. Czyli w Mediolanie przy 40-40 to serwujący będzie wybierał kto ma returnować, a w rozgrywkach deblowych w ATP to odbierający serwis mogli wybierać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Hej, rozumiesz o co tutaj chodzi? Oczywiście mowa o turnieju Next Gen ATP Finals.

"
The deciding deuce point, a staple on the ATP World Tour doubles circuit, will feature an exciting new twist as well. In doubles, the receiving team gets to decide who returns. But in Milan, the server will choose.

“We know and have seen the deciding point receiver's choice in doubles. But in keeping with the concept of the event, we thought it would be interesting to see how the server's choice would be viewed and also the mindset of the players having to choose their service side,” Hutchins said.
"

Przecież tam nie będzie gier deblowych, więc co ma niby wybierać serwujący?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Nadal? Główna przyczyna to słabsze nogi. W tym roku było nieźle (po tym co widziałem w tym roku na Wimbledonie wydaje mi się, że gdyby Rafa przeszedł Mullera to znalazłby się w finale) bo nie było żadnych problemów z kolanami. Ale i bez problemów z kolanami Nadal nie ma już tej potężnej energii co w latach 2005-2010. Wtedy latał po korcie i wolał grać nawet bardziej na trawce niż na hardzie. W tym roku gdy był zdrowy to pokazał, że wciąż może grać dobry tenis na trawie. Przegrał z będącym w życiowej formie Mullerem, a Luksemburczyk prowadził w ćwierćfinale 1-0 z Ciliciem i powinien prowadzić 2-0 w setach, ale przegrał seta w którym był lepszy i się zrobiło 1-1. A Querreya pyknąłby z uśmiechem na ustach i finał wyglądałby tak: Muller - Federer. Trzeba zauważyć, że Rafa z Mullerem grał na korcie nr 1, który jest wyraźnie szybszy od centralnego. Na centralnym Nadal pewnie wygrałby z Gillesem i doszedłby do finału.
Federer ma inny styl od 2014, nie trzyma się już tak bardzo linii końcowej jak kiedyś, częściej atakuje a taka gra nie przynosi aż tylu korzyści na mączce. Wiek też robi swoje i ciężkie, fizyczne batalie na cegle na pewno mu nie służą. Dlatego wyniki po 2012 roku na tej nawierzchni nie robią wrażenia. Od 2013 do 2016 na mączce Fed wygrał 1 turniej ATP 250 w Turcji i osiągnął 3 finały ATP 1000, z czego dwa na szybkich kortach w Rzymie w 2013 i w 2015 oraz jeden w Monte Carlo w 2014(tyle, że w półfinale ograł Novaka który, miał problemy z nadgarstkiem). W tym sezonie jak wiadomo odpuścił wszystkie imprezy. Ale sądzę, że jakieś szanse w 2018 Roger ma. Tyle, że najciężej mu będzie w Garrosie. Granie do 3 setów w tym Szlemie to największe fizyczne obciążenie w tenisie. Myślę, że jak forma będzie i rywale nie uprzykrzą Fedowi życia to może zajść daleko. Ale musi być wypoczęty, raczej na pewno nie zagra wszystkich tysiąców. Po 2011 roku Roger zawsze opuszczał albo Monte Carlo albo Madryt, w 2015 roku miał opuścić Rzym, ale wyleciał w pierwszym meczu z Kyrgiosem w Madrycie i postanowił zagrać w Rzymie. A bekhend Rogera? Na cegle ma o wiele mniejsze znaczenie, tu nie zaskoczy rywali tym zagraniem tak jak na trawie i hardzie. Przeciwnik ma znacznie więcej czasu na odegranie. Ogólnie forhend to kluczowe zagranie na mączce, zawsze dziwiło mnie dlaczego Murray tak słabo gra na mączce mimo, mimo tego że ma fenomenalną defensywę i chyba winą było to że nie ma mocnego forhendu i nie mam na myśli mocnego tylko w sensie dobrego, ale też w sensie siły tego uderzenia. Przecież Szkot tylko w sezonach 2015 i 2016 potrafił zrobić finał na mączce czyli wtedy kiedy imponował formą , a z kolei taki Nadal był w dołku. Stefan Edberg miał cudowny bekhend, cudowne woleje itd. ale jego forhend był jakiś dziwny, taki delikatny (oczywiście był dość efektywny, w końcu wyniki miał wspaniałe) i przez to na mączce radził sobie gorzej. Federer rzecz jasna forhend ma genialny i dlatego nie skreślam go w przyszłości na tej nawierzchni. Ale musi być w formie i musi unikać dużych wysiłków. Nie miałby dziś szans grać trzech pięciosetówek jak w Australii i wygrać całego Garrosa. w 2018 już jedna pięciosetówka dla wiekowego Rogera może sprawić, że następny mecz w Garrosie będzie jego ostatnim.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Jak myślisz: jakie są powody dlaczego z wiekiem Nadal nie gra najlepiej na trawie, a Federer na mączce? I jak powinien wyglądać Szwajcar w przyszłym roku na cegle z nowym backhandem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Szefostwo ATP chciało bardziej ujednolicić powierzchnie , twierdząc że to zmniejszy ryzyko urazów tenisistów. Może tak było bo dywan jest szybszy od harda a piłka odbija się niżej. Dywan to nawierzchnia którą można w każdej chwili zdjąć, np. kładzie się rolki materiału z jakiegoś tworzywa sztucznego specjalnie na dany turniej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Szkoda, że nie wyświetliło mi się to jako powiadomienie, bo teraz w internecie długo siedziałem i szukałem tych meczów 5-setowych...
W Erze Open (od French Open w 1968):
Federer AO'17 (R4, SF, F)
Gaudio RG'04 (R1, R2, F)
Kuerten RG'97 (3R, 4R, QF)
Edberg UO'92 (R4, QF, SF)
Borg W'77 (R2, SF, F)
Newcombe AO'75 (R2, QF, SF)
Borg RG'74 (4R, QF, F)
Kodes W'73 (R2, QF, SF)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Federer ma słabiutki rekord (najgorszy z big four) spotkań 5-setowych: 27 wygranych do 20 porażek. Nadal miał do pewnego czasu bardzo dobry bilans, ale w ostatnich czasach ostatnio pogorszył sobie znacznie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Federer ma słabiutki rekord (najgorszy z big four) spotkań 5-setowych: 27 wygranych do 20 porażek.
Nadal miał do pewnego czasu bardzo dobry bilans, ale w ostatnich czasach ostatnio pogorszył sobie znacznie (porażki w 5 setach na US OPEN 2015, Australia 2016, US OPEN 2016, Australia 2017, Wimbledon 2017) i ma teraz bilans 19 wygranych do 10 porażek.
Murray też ostatnio przegrywał często w 5 setach i ma teraz bilans 23 do 10, czyli nieco lepiej niż Rafa.
Najlepszy bilans z wielkiej czwórki ma Djokovic - 28 zwycięstw i 9 porażek.
Co ciekawe najlepszy bilans z aktywnych tenisistów ma Tommy Robredo: 17 wygranych i tylko 5 porażek.

Chyba, że miałeś na myśli o rekordową ilość grania spotkań 5 setowych na jednym turnieju. Nikt ze zwycięzców Wielkich Szlemów nie grał czterech meczy 5-setowych, ale 3 mecze tak jak Federer grało kilku tenisistów. Wiem, że Edberg podczas US Open 1992 albo Kuerten podczas Garrosa w 1997. Natomiast najwięcej gemów ze zwycięzców Szlema zagrał Ivanisevic - 299, podczas Wimbledonu 2001. Federer w tegorocznej Australii zagrał łącznie 258 gemów- sam liczyłem, chyba bez pomyłki, jeśli chcesz możesz też sobie policzyć:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 15 lipca 2017 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Federer wygrywając w tym roku tytuł w Australian Open rozegrał 3 pięciosetówki. Wiesz może jak on wypada na tle innych? Ustanowił rekord?
Jeśli coś wiesz na ten temat, to jesteś królem statystyk ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.