Coś o mistrzostwach - grupa B

autor: Hannover Forever | 2018-06-08, 18:56 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Wygląda na to, że ta grupa będzie jedną z ciekawszych i silniejszych – mamy w niej niemal zawsze bardzo mocnych Hiszpanów, portugalskich mistrzów Europy, a także zdecydowanie najlepsze w obronie spośród drużyn afrykańskich Maroko oraz wyraźnie najlepszy na kontynencie azjatyckim Iran. Faworytami bez wątpienia są Hiszpanie, którzy szybko podnieśli się po kompromitacji sprzed czterech lat i obecnie znowu grają piłkę na światowym poziomie. Teoretycznie drugą siłą powinna być Portugalia, ale ja mam wątpliwości, czy tak na pewno będzie. Wszystko przez Maroko, które w eliminacjach straciło zaledwie dwa gole, w dodatku oba w pierwszej fazie eliminacji z Gwineą Równikową. W grupie z WKS, Mali i Gabonem nie stracili ani jednej bramki i dlatego Portugalczycy, którzy ostatnio nie pokazują zupełnie nic, co mogłoby pozwolić na dobry wynik, powinni się obawiać. Jest jeszcze Iran, który mimo że na papierze najsłabszy, na pewno jest w stanie trochę namieszać, co pokazał też cztery lata temu, remisując z Nigerią i przegrywając z Argentyną po golu w doliczonym czasie gry. W Rosji Irańczycy na pewno będą chcieli po raz kolejny sprawić dobre wrażenie, ale tym razem awansować dalej. Będzie to jednak piekielnie trudne.

Przejdźmy do naszej zabawy w ocenianie pozycji:


Bramkarze:
Hiszpania: David de Gea
Portugalia: Rui Patricio
Maroko: Yassine Bounou
Iran: Alireza Beiranwand

Bezwzględnym numerem jeden w tej stawce jest Hiszpan. To on niemal w pojedynkę dał United drugie miejsce w Premier League i w opinii wielu ekspertów był najlepszym bramkarzem świata w tym sezonie. Więcej chyba nie trzeba dodawać.

Na drugim miejscu stawiam Portugalczyka od wielu lat grającego w Sportingu. Mimo że nie gra w jednej z pięciu najsilniejszych lig (chociaż tak naprawdę portugalska nie odstaje wiele od francuskiej, jeśli w ogóle), jest uznawany za klasowego specjalistę, co udowadniał chociażby na francuskim Euro.

Marokańczyk nie jest może mocno znany, ale wiele mówi fakt, że wygryzł ze składu Girony nie byle kogo, bo Gorkę Iraizoza. Co prawda Bask jest już u schyłku kariery i nie jest w takiej dyspozycji jak jeszcze kilka lat temu, ale na pewno nie jest łatwym zadaniem pokonać go w rywalizacji o miejsce między słupkami. Sam „Bono” spisywał się bez zarzutu i był nawet wybrany przez kibiców Girony bramkarzem lutego, więc na pewno może dać wiele swojej reprezentacji.

Podstawowy bramkarz Irańczyków gra w lokalnym potentacie – Persepolis FC. Mało kto w Europie ogląda rozgrywki azjatyckie i ja się również nie zaliczam do tej grupy, jednak skoro gra w najlepszym klubie w kraju, a jego konkurenci albo grają w tej lidze, albo są rezerwowymi w lidze portugalskiej, to o czymś to świadczy.

Hiszpania>Portugalia>Maroko>Iran


Obrońcy:

Hiszpania: Dani Carvajal, Sergio Ramos, Gerard Pique, Jordi Alba
Portugalia: Cedric Soares, Pepe, Jose Fonte, Raphaël Guerreiro
Maroko: Nabil Dirar, Medhi Benatia, Romain Saïss, Achraf Hakimi
Iran: Ramin Reza’ian, Peżman Montazeri, Morteza Puraligandżi, Milad Mohammadi

Hiszpanie słyną raczej z gry ofensywnej, ale jeśli ma się takich obrońców, to spokojnie można skupić się na atakach. Dwójka z Barcelony i dwójka z Realu to absolutnie podstawowe zestawienie kadry hiszpańskiej i poważny kandydat do miana najlepszej formacji defensywnej całego turnieju. Więcej chyba dodawać nie trzeba.

Portugalia wygląda na tle Hiszpanów po prostu słabo, a ogólnie rzecz biorąc – przeciętnie. Zresztą wiele mówi fakt, że obok Pepe zagra albo Jose Fonte z ligi chińskiej, albo Bruno Alves z ligi szkockiej… Nie lepiej wygląda to na bokach, które obsadzają Cedric Soares, który co prawda gra regularnie, ale jego zespół (Southampton) zajął dopiero siedemnaste miejsce w Premier League, a także Raphaël Guerreiro, który był objawieniem poprzedniego Euro, ale w tym sezonie nie potrafi nawiązać do tamtego okresu, mając problemy z kontuzjami i z własnym charakterem. Na jego szczęście kontrkandydatem jest również mający problemy z grą w klubie Mario Rui, więc francuski Portugalczyk powinien grać w podstawowej jedenastce.

Maroko to, jak już pisałem, zespół, który w zasadniczej fazie eliminacji nie stracił ani jednego gola. A miał w grupie drużynę opierającą się na ofensywie, czyli WKS, oraz Gabon z Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem (trzecim konkurentem było Mali). Nic zresztą dziwnego, skoro ma się takiego obrońcę jak Medhi Benatia, który wrócił do swojej najwyższej formy po nieudanym okresie w Bayernie. Partnerem ze środka obrony, przy kontuzji Zouhaira Feddala, niemal na pewno będzie Romain Saïss, pierwszoplanowy aktor w sztuce zakończonej awansem w cuglach drużyny z Wolverhampton. Prawy bok defensywy obstawi doświadczony, 32-letni Nabil Dirar, który przez pięć lat grał w Monaco, by przed zakończonym właśnie sezonem przenieść się do Fenerbahce. Lewy bok to młodość – 19-letni Achraf Hakimi, który ma już za sobą kilkanaście występów w koszulce nie byle jakiej drużyny, bo madryckiego Realu. Z takimi defensorami trzeba się liczyć.

Najbardziej wartościowym piłkarzem irańskim (wg Transfermarkt) jest lewy obrońca – Milad Mohammadi. Potwierdzają to też dokonania w klubach – Mohammadi zagrał 23 spotkania w Achmacie Grozny, podczas gry inni obrońcy grali mniej w słabszych ligach – Reza’ian „złapał” 16 meczów w klubie z Ostendy, natomiast Montazeri i Puraligandżi zagrali odpowiednio 15 i 17 meczów w ligach irańskiej i katarskiej. Na papierze ta formacja wygląda zdecydowanie najsłabiej z przedstawionych, jak będzie w rzeczywistości?

Hiszpania>Maroko>Portugalia>Iran


Środkowi pomocnicy:
Hiszpania: Andres Iniesta, Sergio Busquets, Koke
Portugalia: João Moutinho, William Carvalho, João Mario
Maroko: Mbark Boussoufa, Karim el Ahmadi, Younes Belhanda
Iran: Sa’id Ezzatolahi, Ehsan Hadżsafi, Masud Szodża’i

Hiszpanie najprawdopodobniej wystawią linię pomocy składającą się z dwóch piłkarzy, którzy w zeszłym sezonie reprezentowali barwy Barcelony, a także Koke z Atletico. Nie bez szans są również Thiago Alcantara, Saul oraz Marco Asensio, jednak wydaje się, że optymalne będzie takie zestawienie, jakie podałem. Martwić może brak w kadrze drugiego typowego defensywnego pomocnika, w przypadku niedyspozycji Busquetsa balans tej linii może się zupełnie załamać.

Bardzo przeciętnie wygląda linia pomocy Portugalczyków. Tym bardziej może dziwić brak Rubena Nevesa mającego za sobą bardzo dobry sezon w barwach Wolverhampton – 20-latek w tym sezonie był chyba lepszy od każdego z portugalskich pomocników. Pewniakami do wyjścia na boisko są: doświadczony João Moutinho oraz czołowy piłkarz rodzimej ligi – William Carvalho. O trzecie miejsce powalczą: siedzący głównie na ławkach swoich drużyn z Premier League João Mario i Adrien Silva, a także dwóch Fernandesów – Manuel, lider mistrzowskiego Lokomotiwu Moskwa oraz Bruno, zawsze postrzegany jako duży talent, który jednak „odpalił” dopiero w tym sezonie. Wydaje się, że w pierwszym składzie będzie wychodził pierwszy z wymienionych, chociaż nie bez szans jest również Manuel Fernandes, który co prawda ma już 32 lata i niewiele grał w kadrze, ale ma za sobą naprawdę bardzo dobry rok i doskonale zna rosyjskie boiska.

Maroko również posiada przeciętną pomoc, raczej trochę gorszą od portugalskiej, jednak różnica jest niewielka i dam między nimi znak równości. Mbark Boussoufa, Karim el Ahmadi i Younes Belhanda to dobrzy piłkarze, ale ich nazwiska na kolana nie rzucają. Pomóc może doświadczenie, ponieważ ich średnia wieku wynosi 31,6 roku. Niewykluczone jednak, że na ich miejsce wskoczą np. Sofyan Amrabat, Youssef Bennasser czy Fayçal Fajr, którzy poziomem znacząco nie odbiegają (jeśli w ogóle). Uważam jednak, że przeważy doświadczenie i wyżej wymieniona trójka stworzy marokański środek pola.

Pewne miejsce w składzie, co widać po meczach eliminacyjnych, powinien mieć Sa’id Ezzatolahi, mimo że nie zawsze grał w rosyjskim Amkarze. Obok niego najprawdopodobniej zagrają: Ehsan Hadżsafi z Olympiakosu, który zaliczył 20 występów w lidze greckiej, a także Masud Szodża’i również występujący w Grecji. Niewykluczone, że Szodża’iego zastąpi któryś z napastników, ale o tym później.

Hiszpania>Portugalia=Maroko>Iran


Boczni pomocnicy/skrzydłowi:
Hiszpania: Isco, David Silva
Portugalia: Bernardo Silva, Cristiano Ronaldo
Maroko: Hakim Ziyech, Nordin Amrabat
Iran: Alireza Dżahanbachsz, Mehdi Taremi

W drużynie hiszpańskiej poza Lucasem Vazquezem nie ma typowych skrzydłowych, a że Vazquez nie jest aż na takim poziomie, by grać w pierwszej drużynie reprezentacji, wybrałem do składu ofensywnych pomocników niemających problemów z grą na boku. Zarówno Isco, jak i Silva udowadniali niejednokrotnie, że potrafią poradzić sobie na pozycji teoretycznie nie swojej. Obaj są też klasowymi piłkarzami i na pewno będą dużą wartością dodaną dla reprezentacji.

Bezdyskusyjne miejsce w składzie będzie miał Cristiano Ronaldo – jednak czy na skrzydle, czy na środku ataku? Obecna forma zawodników sugeruje drugie rozwiązanie, a zasługi dla awansu – pierwsze i sądzę, że przynajmniej w pierwszym meczu CR7 zagra na boku. Wydaje się również, że grać powinien Bernardo Silva, mimo że w City nie zawsze miał miejsce w składzie. W kadrze jest również dwóch w miarę młodych i bardzo utalentowanych piłkarzy, którzy w tym sezonie byli liderami swoich drużyn – Gonçalo Guedes z Valencii oraz Gelson Martins ze Sportingu. Obaj nie są bez szans na pierwszy skład, a nawet jeśli się nie uda go wywalczyć, to są pewniakami do wejścia z ławki.

O ile Ziyech – gwiazda amsterdamskiego Ajaksu – wydaje się być pewniakiem do składu Marokańczyków, o tyle Amrabat może być zastąpiony na przykład przez Amine’a Harita. Wybrałem piłkarza Leganes, ponieważ jest on bardziej doświadczony, a w eliminacjach grał niemal każdy mecz. Ziyech na pewno jest w stanie zrobić różnicę, pytanie, czy zrobi ją również Amrabat lub Harit?

Zwłaszcza nazwisko pierwszego z Irańczyków warto zapamiętać (chociaż może być to trochę trudne…). Dżahanbachsz strzelił w tym sezonie dla AZ Alkmaar aż 21 bramek i miał aż 12 asyst, zostając królem strzelców ligi. Imponujący wynik, zwłaszcza jak na skrzydłowego. 24-latek powinien być największą gwiazdą zespołu i niewykluczone, że po Mundialu przejdzie do dużo lepszego klubu niż AZ i to za spore pieniądze. Drugi ze skrzydłowych jest mniej znany, ponieważ gra w lidze katarskiej, która raczej nie jest pierwszą do oglądania przez Europejczyków. Jednak Taremi zrobił dobrą robotę w eliminacjach – strzelił siedem goli i miał cztery asysty, czym zdecydowanie przyczynił się do wywalczonego w cuglach awansu.

Hiszpania=Portugalia>Maroko=Iran


Napastnicy:
Hiszpania: Diego Costa
Portugalia: Andre Silva
Maroko: Khalid Boutaïb
Iran: Sardar Azmun

Ciężko stwierdzić, kto będzie wychodził w podstawowym składzie reprezentacji Hiszpanii. Czy będzie to Diego Costa, który w końcu wrócił do formy, czy może Iago Aspas mający za sobą znakomity sezon w Celcie? Czy może Rodrigo, jeden z głównych architektów sukcesu Valencii? A może w ogóle bez typowego napastnika, tak jak już wiele razy? Naprawdę ciężko stwierdzić, jednak kto to by nie był, będzie lepszy od reszty napastników w tej grupie.

U Portugalczyków mamy podobny problem, ale o ile u Hiszpanów mamy dwóch zawodników będących w formie, o tyle tutaj tak nie ma. Jedynym napastnikiem jest Silva mający za sobą koszmarny sezon w barwach Milanu. Nie jest wykluczone, że na szpicy wystąpi Ronaldo, a na skrzydło przejdą wspomniani wcześniej Guedes lub Martins. Myślę jednak, że zagra Silva, bo do tej pory w kadrze nie zawodził – w eliminacjach strzelił dziewięć goli.

Kłopot ubóstwa mamy również w Maroku – z trójki napastników żaden z napastników nie gra w czołowej lidze, chociaż Aziz Bouhaddouz występuje na zapleczu Bundesligi, w St. Pauli. Podstawowym piłkarzem raczej nie będzie jednak on, lecz Khalid Boutaib, strzelec dwunastu goli dla tureckiego Malatyasporu, który grał (i strzelał) w eliminacjach.

Ogólnie pojęty atak to najmocniejsza broń Iranu. Na szpicy najprawdopodobniej będzie grał wspomniany Azmun, niegdyś nazywany „irańskim Messim”, którego kariera jednak nie rozwija się tak, jak powinna. Gra i strzela dla kazańskiego Rubina, ale jego statystyki (pięć goli i tyle samo asyst) nie powalają na kolana. A bardzo młodym piłkarzem już nie jest, bo ma 23 lata. Kto poza nim tworzy ofensywną siłę Iranu? Drugim napastnikiem jest Reza Ghuczanneżad, który w barwach Heerenveen strzelił w tym sezonie osiem goli. Niewykluczone, że „ulubiony” piłkarz pana Szpakowskiego będzie wychodził w podstawowym składzie kosztem Taremiego (wtedy Azmun zagra na skrzydle) lub Szodża’iego (gra na dwóch napastników). Trzecim dobrym napastnikiem jest Karim Ansarifard i on również nie jest bez szans na wychodzenie w podstawowym składzie, ponieważ w barwach Olympiakosu strzelił w tym sezonie aż 17 bramek. Jego atutem jest ponadto to, że, podobnie jak Azmun, spokojnie może zagrać na skrzydle.

Hiszpania>Portugalia>Iran>Maroko


Punktacja ogólna:
Hiszpania 14,5
Portugalia 9
Maroko 5
Iran 1,5
Widać tutaj, że, porównując pozycje, Portugalia jest wyraźnie lepsza niż Maroko. Ja, jak napisałem na samym początku, mam co do tego wątpliwości. Chociażby dlatego, że zespół marokański ma dużo lepszą obronę, czego tutaj nie widać, i nawet rekompensata w postaci lepszego bramkarza wiele Portugalczykom może nie dać w konfrontacji całych bloków defensywnych. Jak pisałem, to tylko zabawa, większą wartość dla mnie ma intuicja, która mówi, że oba zespoły mają mniej więcej równe szanse. I stąd taki rozkład procentowy:

Hiszpania 95%
Portugalia 50%
Maroko 50%
Iran 5%


Terminarz grupy:
15.06, 17:00 Maroko – Iran
15.06, 20:00 Portugalia – Hiszpania
20.06, 14:00 Portugalia – Maroko
20.06, 20:00 Iran – Hiszpania
25.06, 20:00 Iran – Portugalia
25.06, 20:00 Hiszpania – Maroko

Moja wizja grupy C pojawi się jutro, na razie zachęcam do komentowania i wyrażania opinii ;)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Wacław Słowikowski

1. Hiszpania 2. Portugalia 3. Iran 4. Maroko. W ogóle stawiam Hiszpanię (jeżeli nie wydarzy im się jakiś "numer" po drodze, a nie powinien im się przydarzyć), że zostaną na tym mundialu mistrzami swiata! Grają kosmiczną, poukładaną piłkę. Dla mnie są absolutnymi faworytami tych MŚ!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Solejuk

Nie wiem czego się spodziewać po Maroko, ale Iran zapewne zaprezentuję defensywny styl gry w każdym spotkaniu .Jak dla mnie to Hiszpania i Portugalia nie będa mieli wiekszych problemow i spokojnie wyjdą z grupy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Choć pamiętajmy o słabym punkcie drużyny hiszpańskiej - bramkarzu. Przegrał im poprzednie Euro, słabo wyglądał w sparingach. Ciekaw jestem czy trenera Lopetegui stać na odważną decyzję i zmianę bramkarza w ostatniej chwili, bo wydaje się, że z De Geą w bramce droga Hiszpanii do złota będzie bardziej wyboista.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Hiszpania jest dla mnie głównym faworytem do złota. Portugalii nie widzę, choć uczciwie przyznam, że nie widziałem jej też przed ostatnim Euro:) Najmocniejszą bronią Maroko jest ktoś, o kim zdaje się...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Hiszpania jest dla mnie głównym faworytem do złota. Portugalii nie widzę, choć uczciwie przyznam, że nie widziałem jej też przed ostatnim Euro:) Najmocniejszą bronią Maroko jest ktoś, o kim zdaje się nie wspomniałeś, czyli trener Herve Renard. Facet zdobył Puchar Narodów Afryki z Zambią, a następnie z Wybrzeżem Kości Słoniowej, które bez niego nie potrafiło nic wygrać. Doskonale potrafi ustawić zespół taktycznie i zważając na to, że Maroko ma niezłych defensorów to przewiduję tutaj niespodzianki. Iranu też bym nie lekceważył - to najmocniejszy zespół w mizernej piłkarsko Azji. To bodaj najmocniejsza grupa tych mistrzostw.
jerrypl typuje:
1. Hiszpania
2. Maroko
3. Portugalia
4. Iran

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 11 czerwca 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Portugalia ma to do siebie, że się lubi ślizgać... I im mniej Ronaldo tym dla nich lepiej...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Ja Portugalii absolutnie nie hejtuję, nawet ich lubię. Tylko, jak piszę, oni nie pokazują kompletnie nic. W eliminacjach co prawda mieli aż 27 punktów, ale też tragicznie słabą grupę. Wiadomo, że strefa...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Włókniarz Forever

Ja Portugalii absolutnie nie hejtuję, nawet ich lubię. Tylko, jak piszę, oni nie pokazują kompletnie nic. W eliminacjach co prawda mieli aż 27 punktów, ale też tragicznie słabą grupę.
Wiadomo, że strefa afrykańska jest przeciętna, ale zero straconych goli musi robić wrażenie, zwłaszcza że mieli w grupie bardzo mocny z przodu WKS i Gabon z Aubą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

W polskim internecie panuje ogólnie jakiś "hejt" na Portugalię. Oni od zawsze nie mają 11 równych nazwisk, a mimo wszystko wciąż są w grze.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemysław M11
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemysław M11

W polskim internecie panuje ogólnie jakiś "hejt" na Portugalię.
Oni od zawsze nie mają 11 równych nazwisk, a mimo wszystko wciąż są w grze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Ale Portugalia jest cienka ;) Jak pisałem: obrona, obrona i jeszcze raz obrona. Wcale się nie zdziwię, jeśli Maroko wyjdzie z grupy. Poza tym, jak się spotkaliśmy, to mówiłem, że moje przewidywania są...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
AM99 - StayStrongDarcy

Hiszpania wyjdzie z pierwszego miejsca i tu raczej nie ma innej opcji. O drugie powalczą zapewne Portugalia z Maroko, Iran raczej nie zdoła się włączyć w równorzędną walkę. Choć moze urwac jakies punkty silniejszym nacjom.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Nalo27

A ja uważam, że Maroko może sprawić niespodziankę i wyjść kosztem Portugalii.. Jeżeli CR i spółka będą grać jak na Euro to tutaj ślizganie im nie pomoże. Mało tego kalendarz jest tak ustawiony, że Hiszpanie mogą "puścić" Maroko o ile sami zainteresowani przynajmniej zremisują z Portugalią

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Maroko nie ma startu do Portugalii, bardzo przeciętna drużyna jak w sumie wszystkie z Afryki.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Włókniarz Forever

Ale Portugalia jest cienka ;) Jak pisałem: obrona, obrona i jeszcze raz obrona. Wcale się nie zdziwię, jeśli Maroko wyjdzie z grupy.
Poza tym, jak się spotkaliśmy, to mówiłem, że moje przewidywania są mocno kontrowersyjne ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Maroko nie ma startu do Portugalii, bardzo przeciętna drużyna jak w sumie wszystkie z Afryki.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.