Coś o mistrzostwach - grupa D

autor: Hannover Forever | 2018-06-10, 23:06 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Może i na styk, ale się wyrobiłem ;)

Jeszcze niedawno powiedzielibyśmy, że jest to grupa z dwoma wyraźnymi faworytami, jednym zespołem będącym w stanie mocno namieszać i dostarczycielem punktów. Jednak futbol się zmienia i taka grupa stała się jedną z najbardziej wyrównanych – islandzki „dostarczyciel punktów” został ćwierćfinalistą Euro i w eliminacjach zajął pierwsze miejsce w grupie między innymi przed Chorwacją (która byłaby jednym z tych faworytów), a Argentyńczycy przez owe eliminacje przeszli w ogromnych mękach, zaledwie o dwa punkty wyprzedzając szóste Chile i o trzynaście przegrywając z pierwszą Brazylią. Ostatnie mecze towarzyskie również optymizmem nie napawały. Jedynie status Nigeryjczyków moim zdaniem się nie zmienił – ciągle jest to drużyna nieobliczalna, która może zarówno przegrać wszystko, jak i wyjść z grupy. Porównanie względem pozycji w tym przypadku będzie wyjątkowo nietrafione, ale skoro robiłem je wszędzie, to tutaj też niech będzie.


Bramkarze:
Argentyna: Wilfredo Caballero
Chorwacja: Danijel Subašić
Islandia: Hannes Halldórsson
Nigeria: Ikechukwu Ezenwa

W obliczu kontuzji Sergio Romero w bramce Argentyńczyków stanie najprawdopodobniej Wilfredo Caballero, który ostatnio wyspecjalizował się w siedzeniu na ławkach znanych angielskich klubów – z City przeszedł do Chelsea i łącznie zagrał w jej barwach trzynaście spotkań. Na pewno jest to bardzo dobry bramkarz, ale na pewno nie topowy, a brak rytmu meczowego też może zrobić swoje. Nie da się ukryć, że pozycja bramkarza będzie piętą achillesową tej reprezentacji. Tym bardziej dziwić może brak powołania dla Gerónimo Rulliego z Realu Sociedad, który ostatnio co prawda stracił miejsce w składzie swojej drużyny, ale i tak jest chyba lepszy od każdego z powołanych bramkarzy (oprócz Caballero na Mundial pojadą Franco Armani i Nahuel Guzman). Zresztą nie pierwszy raz Jorge Sampaoli podejmuje, nie bójmy się tego określenia, dziwne decyzje, o czym więcej napiszę później.

Dość słaby sezon ma za sobą bramkarz chorwacki – Subašić nie był już tak pewnym punktem Monaco jak w poprzednim sezonie, zdarzały mu się też dziwne wpadki. Mimo tego dalej pozostaje klasowym zawodnikiem, a przy bardzo słabej konkurencji nie ma żadnych problemów z wygraniem mojej klasyfikacji bramkarzy z tej grupy.

Zdecydowanie najciekawszą postacią jest bramkarz islandzki. Dlaczego? Dlatego, że poza piłką zajmuje się… reżyserią. Nagrywał filmy, teledyski, reklamy, montował filmy na zgrupowaniach reprezentacji… A jeszcze znajduje czas na piłkę, i to z niezłym skutkiem. Oczywiście piłkarzem jest mocno przeciętnym, co pokazywał też dwa lata temu, ale i tak wielki szacunek za to, że z poziomu półamatorskiego trafił do kadry.

Właściwie nic ciekawego nie mogę powiedzieć na temat Nigeryjczyka. Wiem tylko tyle, że gra w rodzimym klubie Enyimba Aba, który obecnie zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli.

Chorwacja>Argentyna>Islandia>Nigeria


Obrońcy:
Argentyna: Gabriel Mercado, Nicolás Otamendi, Federico Fazio, Nicolás Tagliafico
Chorwacja: Šime Vrsaljko, Dejan Lovren, Vedran Ćorluka, Josip Pivarić
Islandia: Birkir Sævarsson, Ragnar Sigurðsson , Kári Árnason, Ari Skúlason
Nigeria: Shehu Abdullahi, William Troost-Ekong, Leon Balogun, Brian Idowu

W argentyńskiej obronie pewna wydaje się być tylko pozycja Otamendiego. Najprawdopodobniej przy nim zagra Fazio, bo trzeci ze środkowych obrońców – Marcos Rojo ma za sobą słaby sezon. Natomiast na bokach sytuacja jest średnia. Do składu na prawą obronę wpisałem Mercado, ale ostatnio na tej pozycji próbowany był nominalny skrzydłowy w osobie Eduardo Salvio, więc niewykluczone, że to on zajmie tę pozycję. Z drugiej strony Tagliafico mający za sobą bardzo dobry sezon w Ajaksie kontra Cristian Ansaldi, który w barwach Torino odpalił pod koniec sezonu. Raczej zagra pierwszy z nich.

Chorwaci nie mają już w obronie mentalnego lidera, którym był Darijo Srna. I to może się trochę odbić na grze formacji defensywnej. Patrząc jednak czysto sportowo, to nie wygląda to źle – podstawowi piłkarze Atletico i Liverpoolu oraz mistrz Rosji z Lokomotiwem (za Ćorlukę, o którym mowa, może też grać Domagoj Vida – ciężko powiedzieć, kto stworzy duet z Lovrenem). Jedynie lewa obrona jest problemem – najprawdopodobniej obsadzi ją Pivarić z Dynama Kijów, ale nie bez szans jest również Ivan Strinić z Sampdorii, który jednak ostatnie mecze przesiedział na ławce. Po obu stronach może również zagrać wspomniany Vida. Cała obrona jest niezła, ale brakuje jej wyraźnego lidera i to może być problemem.

Właśnie defensywa była kluczem do sukcesu Islandczyków na Euro (mimo że w ćwierćfinale stracili aż sześć goli). Brakuje może znanych na europejskiej arenie nazwisk, ale taki Sigurdsson to lider obrony zespołu z Rostowa, a w dodatku bardzo dobrze czuje się w Rosji – spędził tam ostatnie pięć lat z roczną przerwą na pobyt w Fulham. Zarówno w Krasnodarze, Kazaniu i teraz w Rostowie radził sobie bardzo dobrze, a jedynie w Anglii nie do końca się udało. Drugi obrońca ma już 36 lat, ale ciągle, potocznie mówiąc, daje radę i niemal na pewno będzie wychodził w pierwszym składzie. Islandczycy mają również solidnego zmiennika, którym jest kolega Sigurdssona z Rostowa – Sverrir Ingason. Co ciekawe, ta dwójka tworzy w klubie trio obronne razem ze znanym z Lecha Maciejem Wiluszem. Boczni obrońcy teoretycznie mocno odstają od środkowych, jednak dwa lata temu nie można było mieć do nich większych zastrzeżeń i teraz może być podobnie.

W obronie nigeryjskiej nie ma wyraźnego lidera. Poza Abdullahim nie ma dodatkowo pewniaków. N lewej stronie w eliminacjach grał Elderson, ale w ostatnich sparingach tę pozycję zajmował Idowu i to raczej on zagra w pierwszym składzie. Na środku w eliminacjach każdy mecz grała dwójka: Troost-Ekong i Balogun, ale nie bez szans są również: Chidozie Awaziem mający za sobą bardzo dobry sezon w Nantes oraz Kenneth Omeruo z Kasımpaşy. Prawda jest jednak taka, że żaden z nich na razie nie wybija się ponad przeciętność (no, może poza Awaziemem, który ma jednak dopiero 21 lat). To powoduje, że obronę nigeryjską stawiam na równi z islandzką.

Argentyna>Chorwacja>Islandia=Nigeria


Środkowi pomocnicy:
Argentyna: Lucas Biglia, Javier Mascherano, Éver Banega
Chorwacja: Luka Modrić, Milan Badelj, Ivan Rakitić
Islandia: Aron Gunnarsson, Gylfi Sigurðsson
Nigeria: John Obi Mikel, Wilfred Ndidi, Ogenyi Onazi

Typowanie, jak będzie wyglądać pomoc argentyńska, to takie wróżenie z fusów. W każdym meczu grał inny zestaw pomocników. Uważam jednak, że wystąpi takie samo zestawienie, jak w meczu z Hiszpanami – Biglia i Mascherano, a przed nimi Banega. Co prawda Hiszpanie wygrali w tamtym meczu 6:1, ale takie zestawienie jest chyba optymalne. Nie bez szans na „wygryzienie” Banegi są Giovani Lo Celso i Paulo Dybala. Normalnie drugi z nich byłby pewniakiem, ale Sampaoli chyba za nim za bardzo nie przepada… Biglia i Mascherano powinni spać spokojnie, bo konkurencji po prostu nie mają. Sądzę, że ta linia będzie sporo słabsza niż cztery lata temu, ponieważ pobyt w Chinach raczej nie wpłynął dobrze na formę grającego w Brazylii absolutnie genialny turniej Mascherano…

Jak wiadomo, linia pomocy u Chorwatów to absolutna klasa światowa. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że i Modrić, i Rakitić mają za sobą średni sezon, ciągle trzeba się z nimi liczyć. Do tej dwójki może trochę nie pasuje Badelj, bo nie jest światową gwiazdą, ale zawodnik Fiorentiny również potrafi grać i swoje zadanie w reprezentacji (ubezpieczanie wyżej wymienionej dwójki) spełnia idealnie. Pytanie u Chorwatów jest takie: czy Modrić i Rakitić w końcu wejdą na swój bardzo wysoki poziom? Jeśli tak, to reprezentacja może zajść daleko. Jeśli nie, to przy tak wyrównanej grupie mogą nawet z niej nie wyjść.

Jeden odpowiada za defensywę, drugi za ofensywę. Uzupełniają się właściwie idealnie, co mieliśmy okazję zaobserwować dwa lata temu. Obaj grają w Anglii i są czołowymi zawodnikami swoich zespołów. Tyle że obaj wracają po poważnych kontuzjach. Gunnarsson gra w Cardiff, które właśnie awansowało do Premier League. Sam 29-latek grał tylko w dwudziestu meczach, ale resztę czasu spędził na leczeniu. A jak grał, to grał dobrze. Jedyny problem jest taki, że nie wiadomo, czy się wykuruje do pierwszego meczu, który Islandczycy zagrają z Argentyńczykami. Za to Sigurdsson przed tym sezonem przeszedł za aż 50 milionów euro z Swansea do Evertonu. Nie miał jakiegoś wybitnego sezonu, ale nie grał też źle. Tak jak Gunnarsson – jeśli nie był kontuzjowany, to grał. Pauzuje od połowy marca, ale najprawdopodobniej uda się go przywrócić do zdrowia na Argentynę. Pytanie tylko, czy będzie w tak dobrej dyspozycji jak chociażby dwa lata temu? Jeśli Sigurdsson i Gunnarsson byliby w pełni sił, to pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że są na równi z linią argentyńską, jednak w tej sytuacji stawiam ich trochę niżej.

W obronie i na bramce w ekipie nigeryjskiej nie było znanych nazwisk, ale tutaj już zaczynają się pojawiać. Co prawda Mikel w wieku 31 lat przeszedł na piłkarską emeryturę do Chin, ale wciąż jest kapitanem i mentalnym liderem kadry. Sportowym liderem może być za to Ndidi, który mimo zaledwie 21 lat jest czołowym piłkarzem Leicester na bardzo odpowiedzialnej pozycji defensywnego pomocnika. Trzecim pomocnikiem prawdopodobnie będzie Onazi, który jest podstawowym zawodnikiem Trabzonsporu (zagrał co prawda tylko 21 meczów, ale zdecydowana większość nieobecności była wymuszona) Ogólnie rzecz biorąc, linia pomocy Nigeryjczyków będzie mocna, ale też bardzo defensywna, ponieważ każdy z trójki wymienionych zawodników jest lepszy w grze obronnej.

Chorwacja>Argentyna>Islandia=Nigeria


Ofensywni pomocnicy/skrzydłowi:
Argentyna: Lionel Messi, Ángel Di María
Chorwacja: Marcelo Brozović, Ivan Perišić
Islandia: Jóhann Guðmundsson, Birkir Bjarnason
Nigeria: Victor Moses, Alex Iwobi

Skrzydłowych z Argentyny chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Co prawda brakuje im zmienników, bo Eduardo Salvio i Cristian Pavón to jednak nie ten poziom, ale jako dwójka Messi i Di Maria na papierze są chyba najlepsi na tych mistrzostwach. Chociaż oczywiście w praktyce wychodzi różnie, czego przykład mieliśmy chociażby cztery lata temu.

Boki pomocy w ekipie chorwackiej prawdopodobnie obsadzą zawodnicy Interu. Brozović jest nominalnie środkowym pomocnikiem, jednak na chorwackich skrzydłach troszkę brakuje jakości, a grzechem byłoby nie wykorzystać takiego piłkarza, więc od kilku lat 24-latek w kadrze regularnie występuje na boku. Pisząc o tym braku jakości nie chodziło mi oczywiście o drugiego z wymienionych, bo Perišić to niewątpliwie zawodnik klasy światowej, mimo że wciąż mam wrażenie, że jest trochę niedoceniany. Natomiast Marko Pjaca, który mógłby zmienić któregoś z nich, jest co prawda bardzo utalentowany, ale ma za sobą słaby sezon w barwach Schalke. Andrej Kramarić lepiej czuje się na szpicy, a Ante Rebić to raczej nie ten poziom. Jest to więc podobna sytuacja do sytuacji Argentyńczyków – mocna dwójka i gorsza reszta.

Skrzydła to kolejna formacja zespołu z Islandii, która najprawdopodobniej pozostanie niezmieniona w stosunku do francuskiego Euro. O ile Gudmundsson się mocno rozwinął i był podstawowym zawodnikiem rewelacji sezonu Premier League z Burnley, o tyle Bjarnason trochę przygasł po odejściu z FC Basel do Aston Villi. Nie gra jakoś szczególnie źle, ale chyba jednak oczekiwano od niego więcej niż cztery gole i trzy asysty w półtora roku na poziomie Championship. Tak czy inaczej, miejsce w składzie reprezentacji ma pewne i nie zdziwię się, jeśli będzie grał dobry turniej – Islandczycy już tak mają, że w reprezentacji się „spinają”. Ciekawą postacią jest inny skrzydłowy – Albert Guðmundsson. Jest to prawnuk pierwszego profesjonalnego islandzkiego piłkarza, później bardzo kontrowersyjnego polityka – również Alberta Guðmundssona oraz syn Guðmundura Benediktssona, znanego z niezwykle żywiołowego komentowania meczów islandzkiej reprezentacji we Francji. Sam Albert jest uważany za największy islandzki talent i gra w PSV, gdzie w pierwszej drużynie do tej pory zagrał dwanaście meczów i zaliczył cztery asysty.

Im dalej od nigeryjskiej bramki, tym lepiej – Moses to podstawowy piłkarz Chelsea, a Iwobi często wychodził w podstawowym składzie Arsenalu. Obaj są w stanie być motorami napędowymi Nigeryjczyków i konkretnie namieszać w starciach z teoretycznie mocniejszymi przeciwnikami. Sporym osłabieniem może być za to brak w kadrze Mosesa Simona z Gent, który grał niemal każdy mecz w eliminacjach, a został wyeliminowany przez kontuzję.

Argentyna>Chorwacja>Nigeria>Islandia


Napastnicy:
Argentyna: Gonzalo Higuaín
Chorwacja: Mario Mandžukić
Islandia: Alfreð Finnbogason, Jón Böðvarsson
Nigeria: Odion Ighalo

W kadrze argentyńskiej najbardziej brakuje Mauro Icardiego. I na pewno nie zdecydowały o tym względy sportowe, bo piłkarz Interu miał chyba najlepszy sezon z trójki eksportowych napastników z Argentyny. No cóż, nie mnie to oceniać… Pierwszym wyborem trenera Sampaoliego będzie prawdopodobnie Higuaín, który co prawda rewelacyjnie nie grał, ale raczej będzie bardziej pasował do koncepcji niż Sergio Agüero, a tym bardziej Paulo Dybala, mimo że obaj byli lepsi w tym roku. Wszyscy jednak są absolutnie klasowymi zawodnikami i nie ma większego znaczenia, czy wyjdzie nieco lepszy, czy nieco gorszy, jeśli na szali leży koncepcja gry.

W ekipie chorwackiej mamy trzech napastników, z których każdy może występować w pierwszym składzie bez dużego wpływu na siłę ognia. Grać będzie najprawdopodobniej najbardziej doświadczony i najbardziej znany, czyli Mandżukić. W Juventusie gra on najczęściej na skrzydle, ale tutaj powinien zająć miejsce na szpicy, gdzie czuje się najlepiej. Oprócz niego w kadrze są też Nikola Kalinić i Andrej Kramarić – obu można nazwać „dziewiątkami”, tylko że pierwszy to „typowa dziewiątka”, a drugi – „fałszywa dziewiątka”. Z tego powodu Kramarić będzie prawdopodobnie wchodzić z ławki na skrzydło (tam też czuje się dobrze, a za napastnikiem ciężko znaleźć miejsce), a Kalinić – na atak.

Najprawdopodobniej jedyną zmianą w podstawowej jedenastce w stosunku do Euro 2016 będzie wymiana napastnika - Kolbeinna Sigþórssona zmieni wspominany Finnbogason. Nie ma się jednak co dziwić, ponieważ pierwszy z nich zagrał w tym sezonie zaledwie 23 minuty w barwach Nantes, a drugi w Augsburgu strzelił dobre 12 goli. Pierwszy skład powinien utrzymać Bödvarsson, który strzelił siedem bramek dla Reading, a dodatkowo idealnie wypełnia rolę lekko cofniętego napastnika. Nie bez szans chociażby na regularne wchodzenie z ławki jest też Björn Sigudarson, kolejny Islandczyk grający w Rostowie.

Nigeryjczycy prawdopodobnie wystąpią na szpicy z zawodnikiem z ligi chińskiej. Ighalo strzelił tam siedem goli w jedenastu meczach, ale wszyscy wiemy, jaki to jest poziom… Inna sprawa, że jego konkurenci do miejsca w składzie mają za sobą słaby sezon. Trzeba jednak przyznać, że Ahmed Musa po powrocie do CSKA pokazał się z bardzo dobrej strony, ponieważ strzelił sześć goli i miał trzy asysty w dziesięciu meczach. Problem jest taki, że w barwach Leicester przez pół roku nie zagrał ani jednego meczu ligowego… W drużynie sensacyjnego mistrza Anglii z sezonu 2015/16 grał za to Kelechi Iheanacho, ale on też nie może zaliczyć tego roku do udanych – trzy gole i trzy asysty to słaby wynik, jeśli mówimy o bardzo utalentowanym zawodniku, który miał być gwiazdą. Myślę, że ataki z Islandii i Nigerii można postawić na równi, jeśli chodzi o obecną dyspozycję napastników.

Argentyna>Chorwacja>Islandia=Nigeria


Punktacja ogólna:
Argentyna 13
Chorwacja 12
Islandia 2,5
Nigeria 2,5

Zupełnie nie wygląda na wyrównaną grupę, jak to napisałem na początku. Jednak jeszcze raz podkreślę, że to tylko zabawa, a trzeba też wziąć pod uwagę umiejętności gry drużynowej oraz tzw. „team spirit”. I tym aspektem bardzo zyskuje Islandia, traci Chorwacja, a bardzo mocno traci Argentyna. Stąd też takie, mocno oderwane od punktów prezentowanych kilka linijek wyżej, procenty:
Chorwacja 60%
Argentyna 55%
Islandia 50%
Nigeria 35%


Terminarz grupy:
16.06, 15:00 Argentyna – Islandia
16.06, 21:00 Chorwacja – Nigeria
21.06, 20:00 Argentyna – Chorwacja
22.06, 17:00 Nigeria – Islandia
26.06, 20:00 Nigeria – Argentyna
26.06, 20:00 Islandia – Chorwacja


Jutro przyjdzie czas na grupę E, dla odmiany z jednym murowanym faworytem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Wacław Słowikowski

Grupa "śmierci". Każdy z każdym może wygrać, ale też i przegrać. Chorwaci i Argentyńczycy powinni wyjść z grupy i namieszać dalej w tym turnieju MŚ. Awans Islandii lub Nigerii, to byłaby sensacja w tej grupie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Ciekawa grupa, ale awans raczej dla Argentyny i Chorwacji.
Szkoda, że coach Messi nie wziął na MŚ, najlepszego snajpera jakiego ma Argentyna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
S3bA

Argentyna bez Messiego nie istanieje pokazały to szczególnie El.MŚ
i jeżeli on nie pomoże to argentyna na tych mistrzostwach może słabo wypaść.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

W Islandii dodatkowo słabym punktem jest bramkarz, mimo całej sympatii do niego. To był najsłabszy, obok De Gei, bramkarz ostatniego Euro i raczej podejrzewam, że nigeryjski bramkarz musi być lepszy:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Argentyna bardzo słabo wyglądała w eliminacjach i znowu wygląda na to, że głośne nazwiska nie pomogą jej w odniesieniu sukcesu. Trenera mają świetnego, atak jeden z lepszych na świecie, a grają topornie, bez błysku. Chorwaci też ostatnio w lekkim kryzysie, ale oni się zepną na mundial, jestem przekonany. To może być ostatnia szansa na sukces dla generacji Modricia, Rakiticia, Mandżukicia...
Islandia wydaje się słabsza niż na Euro, wtedy sporym plusem dla nich był element zaskoczenia, teraz nikt ich nie zlekceważy, nie strzelą już kilku bramek po autach, a poza tym odszedł Lagerbaeck... Nigeria słaba, jak wszystkie "murzyńskie" (przepraszam za rasizm) zespoły. Chociaż super stroje mają:) Także mimo słabości Argentyna powinna awansować. I zgadzam się z pablo - mizerna ta grupa.
jerrypl typuje:
1. Chorwacja
2. Argentyna
3. Islandia
4. Nigeria

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Nawet bardzo niepokojące. W eliminacjach, w 10 meczach stracili zaledwie 7 bramek, w ostatnich 4 towarzyskich aż 11. Nie zdziwię się jak na Argentynę wyjdzie 8 obrońców...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Nie można sugerować się tylko towarzyskimi. Oczywiście to niepokojące dla nich, jednak dalej uważam, że mają szansę.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kombinat Budowlany

wprawdzie pomysl "upadl",ale "pisarzy" bysmy mieli dobrych,Wlokniarz i Marek.B (mam go w obserwowanych,gosciu pisze bardzo fajne blogi o hokeju,polecam przeczytac),moze jeszcze kiedys sie do tematu powroci,,,

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Chorwacja 60% Argentyna 55% Islandia 50% Nigeria 35% *** Ja zupełnie inaczej: Argentyna 80% Chorwacja 50% Nigeria 45% Islandia 25 %

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Włókniarz Forever

A ja nawet uważam, że troszkę przeceniłem Argentyńczyków... ;) Niby nazwiska najlepsze, ale prezentują się katastrofalnie. Nie wygląda na to, żeby na mistrzostwach miało się coś zmienić, mimo że im mocno kibicuję (nie ze względu na Messiego, absolutnie... ;))
Poza tym, mówiłem, że będzie kontrowersyjnie ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Chorwacja 60% Argentyna 55% Islandia 50% Nigeria 35% *** Ja zupełnie inaczej: Argentyna 80% Chorwacja 50% Nigeria 45% Islandia 25 %

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.