Fałszywa numer jeden

autor: Pao | 2017-04-12, 17:00 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Ranking mówi o tym, że to Angelique Kerber jest obecnie najlepszą tenisistką świata. Jednak pierwsza część sezonu 2017 obrazuje coś zupełnie odmiennego.

Angelique Kerber (#1 WTA) zdecydowanie nie zachwyca w 2017

Ranking w tenisie tak właśnie działa. Daje zawodnikom możliwość „życia” na przychodach punktowych, choć jak się okazuje nie za długo, lecz na tyle, by nie być zmuszonym do grania swojego najlepszego tenisa przez cały rok, zwłaszcza w tenisie kobiecym. To właśnie przypadek Angelique Kerber. Nikt nie zaprzeczy, że w 2016 była tą najlepszą, zasłużenie wygrywając dwa tytuły wielkoszlemowe, zresztą pierwsze w jej całej karierze. Jednak pierwszy kwartał 2017 roku jest deprymujący, a nawet bardzo rozczarowujący dla pierwszej rakiety globu. Tylko jeden finał z ośmiu rozegranych w sezonie turniejów i brak tytułu. Pomimo tego, wciąż klasyfikowana jest na pierwszym miejscu.

Załamanie formy tenisistki pochodzącej z Bremy, mogło mieć swój początek już w 2016.
W tym przypadku może być to krótsze i bardziej zrozumiałe wytłumaczenie jej obecnej dyspozycji, ale równie trudne. Po wielkim zwycięstwie w Australian Open, Kerber odpadała szybko, bo w swoich pierwszych meczach i to w dwóch kolejnych turniejach z rzędu. Wkrótce jednak powróciła na zwycięską ścieżkę. Mimo tego, że w sezonie gry na kortach ziemnych wygrała swoje mecze tylko w Stuttgarcie, gdzie podniosła trofeum za zwycięstwo w całej imprezie, reszta roku należała już do niej. Jednak 2017 to zupełnie inna historia.

Oczekiwania były takie, że solidna Kerber, jako nowy, mocny numer jeden, pewnie zagości na tronie, a co za tym idzie utrzyma i wzmocni swoją uprzywilejowaną pozycję, patrząc na to, z jakimi zawirowaniami i problemami zmaga się obecnie czołówka kobiecego tour'u. Wydawało się, że presja jaka ciążyła na jej barkach po wygraniu AO 2016, została przezwyciężona. Wszystko było już gotowe na okres niemieckiej dominacji w kobiecym tenisie. Rok 2017, pokazuje jednak, że rzeczywistość okazała zupełnie inna.

Bilans wygranych do porażek Angie w tym sezonie to 16-8, w tym pięć przegranych z rywalkami wewnątrz top 20. Ani jednego starcia z rywalką z czołowej dwudziestki Niemka w tym roku nie wygrała. Co więcej, jej największym zwycięstwem w 2017, była zeszłotygodniowa wygrana w Monterrey z Carlą Suárez, dopiero 23-cią rakietą świata. Jeśli chodzi o zaskakujące przegrane z zawodniczkami dużo niżej notowanymi, Angie takich kompromitacji w tym roku co prawda nie doświadczyła, lecz pierwsze z brzegu groźniejsze rywalki, okazały się już dla niej zbyt trudną do przejścia przeszkodą.
W sezonowym rankingu „Race”, Niemka trzyma pozycję w top 10, jednak tylko o włos, bo jest obecnie notowana na dziesiątej pozycji, daleko za liderującą w tym zestawieniu Karoliną Pliskovą.

Kerber po porażce z Venus Williams w Maimi Open

Ta „susza” jeśli chodzi o zwycięstwa leworęcznej tenisistki z Bremy, ciągnie się tak naprawdę już od czasu, kiedy wygrała swój drugi szlem, czyli US Open 2016. Od tamtej pory, Kerber odniosła zwycięstwa nad rywalkami z top 20 tylko podczas turnieju Masters w Singapurze, gdzie wygrała wszystkie mecze w grupie oraz pófłinał dochodząc później do finału, w którym to uległa Dominice Cibulkovej.

Wiadomo już, że znów dni panowania Kerber na czele rankingu WTA są policzone. Angie straciła pozycję liderki po Australian Open na rzecz Sereny Williams, po Indian Wells szybko ją odzyskała wskutek nieobecności Amerykanki, ale teraz ponownie straci ją na korzyść wiceliderki, z racji punktów, które zostaną Angie odpisane za turniej w Stuttgarcie, co akurat w tym roku przypadnie na inny tydzień niż w 2016. Czeszka Karolina Pliskova, zdaje się być tą, która rzeczywiście niebawem może zdetronizować Niemkę w rankingu, i w ten sposób „ukarać” ją za pierwszą część sezonu, niegodną prawdziwego numeru jeden.

Na mączce Angie broni mało punktów, ale to jej najsłabsza nawierzchnia jak dotąd. Na tej podstawie, można stwierdzić, że ta góra ze szczytem o nazwie "liderka", na którą będzie się musiała teraz wspiąć, jest olbrzymia, i nie wydaje się, że nawet przy dobrych wiatrach uda się Niemce te wszystkie metry pokonać. Zobaczymy czy pierwszy finał w sezonie doda jej pewności siebie, ale patrząc na tą zawodniczkę, widać że potrzebuje ona teraz tej swojej całej wytrwałości i poświęcenia jak powietrza którym oddychamy. Jeśli tego w sobie nie znajdzie, jej dni na pozycji numer jeden na świecie są już na serio policzone.

Rubén Pérez Serrano
Źródło: http://www.puntodebrea...lsa-numero


Po dłuższym okresie posuchy blogowej, postanowiłem wstawić coś o problemach w WTA,
a jak wiemy liderkę kobiecy tenis ma teraz słabą, w mojej ocenie najsłabszą od lat. Wiem też, że sporo osób na forum kibicuje Angie i może to ich zainteresować. To nie mój tekst, ale spodobał mi się ten artykuł hiszpańskiego dziennikarza i w pełni podzielam jego opinię. Jak myślicie WTA ma w ogóle teraz liderkę? Czy Kerber to dla Was prawdziwy nr 1 i czy na niego w pełni zasługuje, czy raczej tylko korzysta z faktu, że Serena i inne wielkie kobiecego tenisa są teraz nieobecne albo niedysponowane? Powróci jeszcze Niemka do formy z 2016? Kto powinien teraz przejąć tron w WTA? Czy Pliskova już jest na to gotowa? A może ktoś inny? Zapraszam do dyskusji ;)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
juuliaa

1. Fajny blog ( czy jak kto woli, precyzyjniej: tłumaczenie). Przeczytałam z zainteresowaniem. Wrzucaj więcej takich artykułów, także o innych tenisistkach.
2. Prowokacyjny tytuł ;)
3. Wiem, że Kerber ma tutaj wielu fanów. Ja nigdy za nią nie przepadałam(i za jej tenisem), dlatego szczerze napiszę: Czekam na nową liderkę ( wybaczcie mi fani Angie)
4. W kryzysie jest cała czołówka WTA. I nawet Pliskova mi na nr 1 nie pasuje :/ ( jeszcze za malo pokazała) Coś czuje, że jak zdrowie dopisze, to Konta może namieszać. Może Simona się odrodzi? Reguły gry są takie same dla wszystkich. Dlatego nie ma co narzekać i akceptować to, że na razie lideruje Angie.
5. A tak w ogole fajnie jakby jakas młoda tenisistka wygrała w tym sezonie turniej wielkoszlemowy i zawitała w top 10
6. Bardzo bym chciała, żeby Petra miała udany powrót po kontuzji...
7. No i oczywiscie cały czas wierzę w Agnieszkę. Liderką nie musi byc. Niech wygra Wimbledon ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Serena ma singapurski Masters w głębokim poważaniu ;) Sam widzisz, jak podchodzi do startów w innych niż szlemy turniejach. Jeśli będzie je kolejno wygrywać, temat liderki rankingu zostanie zamknięty. Osobiście chciałabym, aby RG wygrał ktoś inny,tym bardziej, że nie wierzę, aby jeden Madryt wystarczył do mocnego "wejścia" na paryską mączkę. Przy okazji liderowanie Angie trochę by się przeciągnęło :) Ja staram się oceniać tylko po stałych etapach tenisowego cyklu - pierwsza część sezonu niestety na minusie, a sama decyzja wyjazdu do Monterrey być może miała związek z promocją nowego obiektu tenisowego, przecinaniem wstęg itd.. Zdecydowały względy marketingowe, pewnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Tak mniej więcej ;) Można popatrzyć na oba rankingi na stan dzisiejszy albo porównać dzisiejszy Race z zeszłorocznym stanem Race przed Singapurem i pomyśleć, czy Angie zdobędzie jeszcze ze 4000 punktów...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Hmm to by oznaczyło raczej ok 3-go miejsca przed Singapurem, ale w ostatnim sezonie zrobiła szlema na USO, no nie wiem, nie wiem, raczej myślę, że 4000 zrobi, to i tak dobrze będzie z tym piątym :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

A tam niemożliwe, w tamtym sezonie po 13 kwietnia zdobyła jakieś 5000 punktów. ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

A tam niemożliwe, w tamtym sezonie po 13 kwietnia zdobyła jakieś 5000 punktów. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Tak mniej więcej ;) Można popatrzyć na oba rankingi na stan dzisiejszy albo porównać dzisiejszy Race z zeszłorocznym stanem Race przed Singapurem i pomyśleć, czy Angie zdobędzie jeszcze ze 4000 punktów...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Tak mniej więcej ;) Można popatrzyć na oba rankingi na stan dzisiejszy albo porównać dzisiejszy Race z zeszłorocznym stanem Race przed Singapurem i pomyśleć, czy Angie zdobędzie jeszcze ze 4000 punktów (do obecnych ok 1200), by wywindować się z dzisiejszego 10-ego w okolice 5 miejsca przed Singapurem (Halep ma na 5-ym w 52-tygodniowym ok. 5000). Zadanie trudne będzie, ale niech walczy ;) Na osiągnięcie mniej więcej pierwszego musiałaby zdobyć z 6000 punktów, to prawie niemożliwe, chociaż?. To taka prosta ekstrapolacja, obecnie dziewczyny mają już około jednej trzeciej możliwych punktów za cały rok ;) Albo nazwij to "wróżeniem z fusów", jak wolisz, nawet się zgodzę. ;)
--> Btw patrząc tym systemem, tzn. na WTA Race, taka Serena przez odpuszczenie Rzymu nie tyle traci punkty za Rzym, co pozbawia się możliwości zdobycia nowych do jej obecnie 2030, a żeby zakwalifikować się do Singapuru gdzieś na 8 miejscu (hahhaha), musi jeszcze zdobyć około 2300 (Aga ma na ósmym ok 4300 :P) ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Rozumiem, że macie przed oczami tabelkę rankingową i podliczacie ewentualne punkty za zwycięstwa w ewentualnych turniejach? ;) Dla mnie to jak wróżenie. Pewne jest, że Serena nie wiedzieć czemu olała...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Jeśli już to "nadinterpretowałaś" wpisu o tym, że "już" (czyli niebawem) Lottner odciąży czołowe tenisistki Niemiec. Mogło to być zachwalanie, ewentualnie żart, ale zabrakło emotki ";)". Po wielu uszczypliwościach pod moimi wpisami, mogłam sobie pozwolić na jedną złośliwość wobec Ciebie. Na pewno nie kłamstwo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [21 komentarzy tej dyskusji]

Chciałem się tylko upewnić ile jest w tym pracy Pao. Ja się tu na nikogo nie gniewam. Natomiast wtedy napisałaś nieprawdę lub jak wolisz podkoloryzowałaś. Od tego co napisałem do zachwalania tak samo...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pao

Chyba Czeszki są już "zmęczone" wygrywaniem tego FC rok po roku i być może chcą już oddać pole innym? Albo potrzebują więcej czasu na przestawienie się na clay i chcą przed nim odpocząć... Zresztą nie tylko one olały te play off'y... :(
A Serena robi moim zdaniem duży błąd nie jadąc do Rzymu. Angie według mnie nie powinna odpuszczać mączki, skoro Stuttgart realny, to czemu nie inne turnieje, może coś większego akurat ugra? ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Rozumiem, że macie przed oczami tabelkę rankingową i podliczacie ewentualne punkty za zwycięstwa w ewentualnych turniejach? ;) Dla mnie to jak wróżenie. Pewne jest, że Serena nie wiedzieć czemu olała...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Rozumiem, że macie przed oczami tabelkę rankingową i podliczacie ewentualne punkty za zwycięstwa w ewentualnych turniejach? ;) Dla mnie to jak wróżenie. Pewne jest, że Serena nie wiedzieć czemu olała Rzym i straci 900 pkt. przed RG. Angie na mączce ma do obrony niewiele, oprócz Stuttgartu - realnego jak najbardziej. Pliszkowa ze swoim opartym na serwisie stylem gry, nie zdominuje kortów ziemnych. Przy okazji ciekawe, dlaczego ona, Baśka i Lucie zrezygnowały z gry na korcie ziemnym w meczu fedcupowym z Amerykankami? To jak oddanie finału bez walki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Trójka będzie ciężka do zrobienia :) Jak pisałem gdzieś tam w czeluściach tego blogu, szacuję 5-kę na koniec sezonu, ale zobaczymy jak będzie dalej. Angie już kiedyś miała takie zachwiania, lecz tym razem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marzami

Tłumaczenie, to nie automatyczne przepisywanie......ważny jest dobór słów, aby jak najwierniej oddać myśl autora.
Złym tłumaczeniem można zmienić sens wypowiedzi;)
Oczywiście zgadzam się z tym, że napisanie artykułu wymaga wiedzy i talentu w przelewaniu swoich myśli na przysłowiowy papier;) Nie każdy posiada taki talent;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Nie opisywanie tylko przepisyeanie. ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Serena broni dużo, ale jest w stanie zagrać, by bronić wiele także w przyszłym sezonie. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

A jak myślicie, czy Pliskova przejmie liderowanie na dobre w tym roku, tak powiedzmy gdzieś po Wimblu, bo jest na to duża szansa? Serena broni dużo, Rzym, finał RG, Wimbla. Jeśli Angie nie zrobi dobrego...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pao

A jak myślicie, czy Pliskova przejmie liderowanie na dobre w tym roku, tak powiedzmy gdzieś po Wimblu, bo jest na to duża szansa? Serena broni dużo, Rzym, finał RG, Wimbla. Jeśli Angie nie zrobi dobrego wyniku na mączce, to raczej popłynie... i otwierają się przed Czeszką drzwi do tronu. Chociaż prędzej czy pózniej się to stanie ale czy już w najbliższych miesiącach?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

ostatnia odpowiedź: 13 kwietnia 2017 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marzami

Pao....oby tylko ta kupoburza nie zniechęciła Cię do dalszej aktywności blogowej;)
Tak to jest, że jak nic się nie dzieje, to nawet kupoburza jest ciekawa hihi;)
:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ojejku, ale tu kupoburza się wytworzyła o nic tak naprawdę ;P Żeby była jasność: (dla Minda i każdego kto nie jest pewien) Tekst - nie mój (autor podany) Tłumaczenie - moje (starałem się jak najwierniej...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Trójka będzie ciężka do zrobienia :) Jak pisałem gdzieś tam w czeluściach tego blogu, szacuję 5-kę na koniec sezonu, ale zobaczymy jak będzie dalej. Angie już kiedyś miała takie zachwiania, lecz tym razem nie może sobie pozwolić na kilkutygodniową przerwę ... Były nawet tu chyba głosy, by sobie odpuściła mączkę, ale już lepiej kończyć w 1,2 rundach turniejów niż się w ogóle do nich nie zgłaszać...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Owszem na pewno utrzymanie tronu w pewnym momencie będzie niemożliwe. Ale z równą grą i formą (a takową w którejś częsci sezonu Angie znajdzie) top 3 na koniec sezonu jest prawdopodobne.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
LW

Owszem na pewno utrzymanie tronu w pewnym momencie będzie niemożliwe. Ale z równą grą i formą (a takową w którejś częsci sezonu Angie znajdzie) top 3 na koniec sezonu jest prawdopodobne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Też tak myślę :) Ale utrzymanie nr 1 w 2 połowie sezonu będzie praktycznie niemożliwe bez uzbierania masy punktów już przed Wimblem, a mączka nie jest jej specjalnością... Singapur powinna jednak zrobić...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Czyli teraz twierdzisz, że zawodowi dziennikarze piszą z autoamtu a zawodowi tlumacze siedzą ze słownikiem? ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Nie chodzi mi o umniejszanie zasług ani w ogóle o mnie, tylko o tłumaczenie Pao, które jest deprecjonowane. Jeśli się dużo udziela, to wpis pisze się z automatu, nie trzeba siedzieć pół godziny nad koncepcją,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Poza tym gdzie w zdaniu "nierzadko jego (tłumaczenia) napisanie zajmuje porównywalny wysiłek, co przygotowanie bloga" widzicie Biblię, Nitschego, Heideggera albo nawet felietony?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Potterze Drogi, Przyjacielu :) nikt nie umniejsza Twoich zasług w pisaniu blogów, ale po prostu nie możesz twierdzić, że tłumaczenie źródłowego tekstu jest cięższe lub równie trudne do napisania niż sam...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Chciałem się tylko upewnić ile jest w tym pracy Pao.
Ja się tu na nikogo nie gniewam. Natomiast wtedy napisałaś nieprawdę lub jak wolisz podkoloryzowałaś. Od tego co napisałem do zachwalania tak samo długa droga jak od tłumaczenia cudzego tekstu do stworzenia własnego. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [21 komentarzy tej dyskusji]

To aluzja jakaś do "już idzie"? ;) Dziwię się tej "burzy w szklance wody". Najpierw pod artykułem, teraz tutaj. Fajny przedświąteczny klimacik :/ Pao umieścił własne tłumaczenie artykułu w zakładce Blog,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pao

Ojejku, ale tu kupoburza się wytworzyła o nic tak naprawdę ;P


Żeby była jasność: (dla Minda i każdego kto nie jest pewien)
Tekst - nie mój (autor podany)
Tłumaczenie - moje (starałem się jak najwierniej odwzorować to to chciał przekazać autor, dobre pół godziny/godzinę dnia na to poświęciłem)
I tyle... ;)


Na przyszłość przed skomentowaniem radzę jednak doczytać tekst do końca albo chociaż przewinąć na dół i nie kierować się tylko tytułem. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)

ostatnia odpowiedź: 13 kwietnia 2017 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Nie chodzi mi o umniejszanie zasług ani w ogóle o mnie, tylko o tłumaczenie Pao, które jest deprecjonowane. Jeśli się dużo udziela, to wpis pisze się z automatu, nie trzeba siedzieć pół godziny nad koncepcją, styl ma się dawno wypracowany, a spójność to kwestia minuty sprawdzenia. A jeśli chce się wiernie przetłumaczyć, to nie pisze się z automatu, ciągle trzeba się zatrzymywać i zastanawiać nad sensem, co zakłóca rytm. Przy KRÓTSZYCH formach, nie książkach napisanie notatki nie jest wielką filozofią. Wielką filozofią jest napisanie dobrej notatki, ale to chyba nie jest przedmiotem tej dyskusji?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Potterze Drogi, Przyjacielu :) nikt nie umniejsza Twoich zasług w pisaniu blogów, ale po prostu nie możesz twierdzić, że tłumaczenie źródłowego tekstu jest cięższe lub równie trudne do napisania niż sam...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

To aluzja jakaś do "już idzie"? ;) Dziwię się tej "burzy w szklance wody". Najpierw pod artykułem, teraz tutaj. Fajny przedświąteczny klimacik :/ Pao umieścił własne tłumaczenie artykułu w zakładce Blog, to za "blog" otrzymał gratulacje. Mimo że tytuł mnie zagotował, doceniam pytania do dyskusji poniżej tekstu art.. I ponieważ Angie długo liderką się nie utrzyma, można tutaj pospekulować, co dalej z top'em wta ;)
PS Nie gniewaj się za Lottner, ale mi czytanie o fh Timei (biletach "do cyrku" na jej mecz) łatwiej nie przychodziło. Nie robiłam z tego dramatu..., oficjalnie ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [21 komentarzy tej dyskusji]

To "jak już" jednak robi wielką różnicę. :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Potterze Drogi, Przyjacielu :) nikt nie umniejsza Twoich zasług w pisaniu blogów, ale po prostu nie możesz twierdzić, że tłumaczenie źródłowego tekstu jest cięższe lub równie trudne do napisania niż sam źródłowy tekst ;)
---> Chociaż...jak pomyślę ile czasu Luther tłumaczył Biblię na niemiecki... Może wolniej niż ją Apostołowie napisali, kto wie ;) Ale może przez to, że samo źródło było w co najmniej 4 różnych wersjach ;P ;)
---> Ale weź napisz "coś z głowy" Heideggera albo Nitschego etc., może się przekonasz, że tłumaczenie tych dzieł jest prostsze i szybsze niż stworzenie ich jako źródła ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Z całym szacunkiem, ale to ja mam na blogu ponad 400 wpisów, z czego spora część to dłuższe teksty, plus kilka tłumaczeń, więc może ja wiem co mówię, o ktoś inny trolluje? ;) Zresztą skaczesz z wątku...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Z całym szacunkiem, ale to ja mam na blogu ponad 400 wpisów, z czego spora część to dłuższe teksty, plus kilka tłumaczeń, więc może ja wiem co mówię, o ktoś inny trolluje? ;) Zresztą skaczesz z wątku na wątek, nie oceniam jakości tekstu jednego i drugiego ani nie twierdzę, że Tolkien szybciej pisał niż Skibniewska tłumaczyła, bo to bzdura. Skupiam się na krótszych formach i podtrzymuję, że artykuł nie wymaga aż tak wielkiego zachodu. Zwykle pisze się go trochę dłużej niż tłumaczenie, ale niewiele dłużej. Czasem sięgam po słownik, bo chcę, żeby sens został jak najwierniej zachowany. Takie mam spostrzeżenia jako bloger amator i tłumacz amator.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

"przy tłumaczeniu przewijanie tekstu do odpowiedniego fragmentu i szukanie tłumaczeń specyficznych słów czy zwrotów." Czyli jednak trollujesz? No zdecydowanie wymyślenie całej koncepcji, trzymanie stylu...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

"przy tłumaczeniu przewijanie tekstu do odpowiedniego fragmentu i szukanie tłumaczeń specyficznych słów czy zwrotów."
Czyli jednak trollujesz?
No zdecydowanie wymyślenie całej koncepcji, trzymanie stylu i spójności jest tak samo problematyczne jak używanie scrolla na myszce. Dziwne, ze tak mało świetnych felietonistów a tłumaczeń na pęczki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Powiedzmy, że wpis i tłumaczenie zajmują taką samą objętość tekstową. Szybciej pisze się własnymi słowami i przemyśleniami niż tłumaczy myśli cudze. Dodatkowy czas przy wpisie zajmuje znalezienie statystyk,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Też tak myślę :) Ale utrzymanie nr 1 w 2 połowie sezonu będzie praktycznie niemożliwe bez uzbierania masy punktów już przed Wimblem, a mączka nie jest jej specjalnością... Singapur powinna jednak zrobić (zakwalifikować się), myślę...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [12 komentarzy tej dyskusji]

Myślę, że Kerber na pewno powróci. Jak nie na mączce to w lipcu w UK :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Czyli, że skoro zdexydowałaś się pogratulować powinniśmy trzymać się faktów (wszyscy). Zapomniałem, że teraz w modzie jest mieć zawsze swoją rację i jak ktoś chce na czarny mowic biały to będzie tak robił i nic nikomu do tego. Moj bląd. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [21 komentarzy tej dyskusji]

Ah tak, "jak już", czyli według Ciebie nie powinnam niczego gratulować ;D

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Powiedzmy, że wpis i tłumaczenie zajmują taką samą objętość tekstową. Szybciej pisze się własnymi słowami i przemyśleniami niż tłumaczy myśli cudze. Dodatkowy czas przy wpisie zajmuje znalezienie statystyk, a przy tłumaczeniu przewijanie tekstu do odpowiedniego fragmentu i szukanie tłumaczeń specyficznych słów czy zwrotów. Można też wrzucić tekst do translatora i zmieniać tylko słowa, żeby zdania miały sens, wtedy zgodzę się, że tłumaczenie jest dużo szybsze. Myślę, że Pao w podobnym tempie napisałby własny artykuł.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Pewnie dlatego, że nie jesteś tłumaczem ani dziennikarzem czy pisarzem? Trollujesz? bo nie chce się wierzyć, ze piszesz to poważnie.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Też mam takie wrażenie, że poczynając od postu o jego spamerskiej niewinności, ktoś dorwał się do jego konta na SF ;D ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Pewnie dlatego, że nie jesteś tłumaczem ani dziennikarzem czy pisarzem? Trollujesz? bo nie chce się wierzyć, ze piszesz to poważnie.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Pewnie dlatego, że nie jesteś tłumaczem ani dziennikarzem czy pisarzem?
Trollujesz? bo nie chce się wierzyć, ze piszesz to poważnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Własnym doświadczeniem. Tłumaczenie wywiadu Agnieszki na mojego bloga jest często równie pracochłonne, co napisanie wpisu od podstaw, ale po polsku.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Cóż za dzikie stwierdzenie. Chyba że wszystko co ma do powiedzenia Aga w wywiadach jest Ci i tak znane bez czytania jej wywiadów :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [37 komentarzy tej dyskusji]

Własnym doświadczeniem. Tłumaczenie wywiadu Agnieszki na mojego bloga jest często równie pracochłonne, co napisanie wpisu od podstaw, ale po polsku.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.