Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jerrypl

Tak, u mnie trójka top to chyba "A Saucerful Of Secrets", "Atom Heart Mother" i "Wish You Were Here". Jedynie "The Wall" mi kompletnie nie podchodzi, z małymi wyjątkami (Hey You na przykład jest super).
A propos Beksińskiego to jego ulubiony zespół - Camel gra dwa koncerty w weekend. Nie wiem czy kojarzysz, ja uwielbiam i wybieram się do Poznania:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Kiedyś T.Beksiński w "Tylko Rock" napisał, że w "Atom Heart Mother" dzieje się więcej niż w całej muzyce świata :) Prawda, że największe sukcesy przyszły od "The Dark Side Of The Moon" i później, ale...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PABL0

Kiedyś T.Beksiński w "Tylko Rock" napisał, że

w "Atom Heart Mother" dzieje się więcej niż w całej muzyce świata

:)
Prawda, że największe sukcesy przyszły od "The Dark Side Of The Moon" i później, ale nie da się zabrać 'zajebistości' pierwszych perełek Floydów. "The Piper At The Gates Of Dawn" - ma już prawie pięćdziesiąt lat, a brzmi tak świeżo jakby chłopcy wczoraj wyszli ze studia. Też uwielbiam "A Saucerful Of Secrets" :) Tytułowiec czy "Set The Controls For The Heart Of The Sun" uważam za jedne z najlepszych ich utworów ever.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

A ja starych Floydów lubię na równi z tymi późniejszymi. A może nawet bardziej... Jedną z pierwszych płyt w ogóle jakie miałem było "Atom Heart Mother". Do dzisiaj tytułowy utwór jest jednym z moich ulubionych...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

A ja starych Floydów lubię na równi z tymi późniejszymi. A może nawet bardziej... Jedną z pierwszych płyt w ogóle jakie miałem było "Atom Heart Mother". Do dzisiaj tytułowy utwór jest jednym z moich ulubionych kawałków wszechczasów. Uwielbiam też drugą płytkę Floydów "A Saucerful Of Secrets".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Genialny koleś, bez niego nigdy nie wypłynąłby talent jeszcze większego geniusza - Rogera Watersa czy Davida Gilmoura. Shine On, Syd!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.