Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Filip Matczak (z lewej) i Markel StarksNewspix / Tomasz Browarczyk/400mm.pl / Na zdjęciu: Filip Matczak (z lewej) i Markel Starks

EBL. Filip Matczak: Też zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zabrakło małych rzeczy

Dawid Borek
Dawid Borek
- Też zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zabrakło małych rzeczy - mówi Filip Matczak po meczu Energa Basket Ligi Stelmet Enea BC Zielona Góra - Legia Warszawa (100:96).

Stołeczny klub mocno postraszył Stelmet Eneę BC Zielona Góra. Legia Warszawa do końca miała szansę na zwycięstwo, jednak w ostatnich sekundach przestrzeliła kilka rzutów. Gdyby one wpadły do kosza, mecz mógłby zakończyć się innym rezultatem niż zwycięstwem zielonogórzan (100:96).

- Gratulacje dla Stelmetu za zasłużoną wygraną. Rywale przez cały mecz byli odpowiednio skoncentrowani, a na koniec zagrali bardzo fajnie na pick and rollu, co nas trochę kosztowało. Ogromne gratulacje także dla moich zawodników. Zielona Góra to bardzo trudny teren, a walczyliśmy - komentuje Tane Spasev, zwracając uwagę na dyspozycję Filipa Matczaka.

Zobacz także: Energa Basket Liga. To jest wsad sezonu! Genialne zagranie Milana Milovanovicia (wideo)

Zawodnik wypożyczony do Legii ze Stelmetu Enei BC otarł się o triple-double - zabrakło mu jednej asysty i jednej zbiórki. - No comment! - śmieje się Macedończyk. Koniec końców Matczak uzbierał 15 punktów, dziewięć zbiórek i dziewięć asyst. 

ZOBACZ WIDEO Fatalna kontuzja w Hannowerze. M'gladbach wymęczyło zwycięstwo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- Gratulacje dla Stelmetu. Myślę, że stworzyliśmy niezłe widowisko. Szkoda, że nie udało nam się wyszarpać tego spotkania, bo wydaje mi się, że też zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zabrakło małych rzeczy. Szkoda, ale mimo wszystko uważam, że należą się nam gratulacje za postawę - mówi Matczak.

Zobacz także: Polpharma Starogard Gdański niczym Robin Hood. Farmaceuci znów zabrali zwycięstwo tuzom EBL

- Możemy być zadowoleni z faktu, że w końcówce rozstrzygnęliśmy mecz na naszą korzyść, ponieważ nie był to dla nas łatwy mecz. Nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani. Mieliśmy sporą przewagę, ale nie byliśmy w stanie jej utrzymać. Myślę, że zespół myślami jest już przy tym, co nas wkrótce czeka - grze w play-off. Niemniej jedyne co teraz się liczy to dwa kolejne punkty do tabeli. Z tego powodu się cieszę - stwierdza Igor Jovović, trener Stelmetu Enei BC Zielona Góra.

Czy zaskoczyła cię postawa Legii w CRS?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • ws21 Zgłoś
    " jednak w ostatnich sekundach przestrzeliła kilka rzutów. Gdyby one wpadły do kosza, mecz mógłby zakończyć się innym rezultatem niż zwycięstwem zielonogórzan (100:96).". Taką
    Czytaj całość
    prawdę może napisać wyłącznie osoba mające nikłe pojęcie o koszykówce. Gdyby na te klika sekund przed końcem meczu wpadł którykolwiek rzut, nawet za 3 byłoby 100:99 i piłka w posiadaniu Stelmetu. Z tych bodajże 3 kolejnych rzutów dla Legii mogły być tylko 3 punkty.
    • Marian Gaszkowiak Zgłoś
      Panie Matczak za zaslugi to tylko w pewnej partii daja intratne posady . Ale w sporcie trzeba miec wiecej trafien od przeciwnika wiem to banal .
      • wiechoo Zgłoś
        było by zwyciestwo gdyby weszły do kosza twoje 100% akcje
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL