Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Kamil ŁączyńskiPAP / Lech Muszyński / Na zdjęciu: Kamil Łączyński

EBL. Kolejny zawód w stolicy. Śląsk Wrocław rozbił fatalną Legię Warszawa

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jedenastej porażki w trzynastym meczu doznała Legia Warszawa. Podopieczni Tane Spaseva w czwartek nie mieli zupełnie nic do powiedzenia w starciu ze Śląskiem Wrocław, który wygrał w stolicy aż 98:71.

Wrocławianie kontrolowali mecz niemal od początku do końca. Niemal, bowiem w drugiej kwarcie Legia zdołała odrobić 18 punktów straty.

Drugiej ucieczki Śląska podopieczni Tane Spaseva "skasować" już nie była w stanie, bowiem grała po prostu źle tak w obronie, jak i w ataku.

Legii nie pomagają wstrząsy czy zmiany kadrowe. Kahlil Dukes w debiucie zaliczył 18 punktów, 7 asyst i 5 zbiórek. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem rywal miał zdecydowanie więcej atutów.

ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem

Zobacz także. EBL. Duża strata Arki Gdynia. Armani Moore odchodzi!

Śląsk od początku ruszył po swoje - w pierwszej kwarcie po "trójce" Jakuba Musiała prowadził nawet 27:8. Gospodarze zdołali się jednak otrząsnąć  szoku, a sprawy w swoje ręce wziął w głównej mierze Michał Michalak.

Legia pogoń zaczęła wraz z początkiem drugiej kwarty. Zdecydowanie lepiej funkcjonowała defensywa, a i w ataku zaczęły wpadać rzuty zza łuku - po dwóch takich Michalaka na tablicy wyników było 39:39. Na taki zryw Śląsk odpowiedział jednak serią 10:0.

Drugą połowę od dwóch "trójek" zaczął Dukes i nadzieje na sukces odżyły. Wrocławianie nie poddali się jednak warszawskiej euforii - odcięli od punktowania Michalaka, a 12 "oczek" Dukesa w trzeciej kwarcie na nic się zdało. Śląsk wyprowadzał kontry, dominował pod koszem i ponownie miał 13 punktów przewagi.

Goście pojedynek zamknęli na początku ostatniej ćwiartki, którą rozpoczęli od dwunastu "oczek". Po profesorsku grał wówczas Danny Gibson i Legia nie zdołała się już po tej serii ciosów pozbierać i przegrała ostatecznie różnicą aż 27 "oczek".

Śląsk zdobył aż 52 punkty spod kosza. Aleksander Dziewa 22 punkty i 10/13 z gry. Martwić może jedynie kontuzja stawu skokowego Torina Dorna. W Legii najskuteczniejszy był Michalak, który uzbierał 20 "oczek" (16 w pierwszej połowie). Gospodarze mieli aż 25 strat...

Zobacz także. Energa Basket Liga. Stelmet nie dał szans Treflowi. Kolejna setka zielonogórzan

Legia Warszawa - WKS Śląsk Wrocław 71:98 (17:28, 24:21, 23:24, 7:25)

Legia: Michał Michalak 20, Kahlil Dukes 18, Milan Milovanović 8, Keanu Pinder 14, Filip Matczak 4, Dawid Sączewski 3, Jakub Nizioł 3, Przemysław Kuźkow 1, Romaric Belemene 0, Adam Liowski 0, Patryk Nowerski 0, Jakub Sadowski 0.

Śląsk: Aleksander Dziewa 21, Mathieu Wojciechowski 12, Michael Humphery 12, Danny Gibson 11, DeVoe Joseph 11, Michał Gabiński 9, Kamil Łączyński 7, Jakub Musiał 5, Torin Dorn 3, Andrew Chrabaszcz 3, Norbert Kulon 3, Tomasz Żeleźniak 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Stelmet Enea BC Zielona Góra224119320971806
2Start Lublin223917518671716
3Anwil Włocławek223917520781837
4Asseco Arka Gdynia223614817651655
5Polski Cukier Toruń203515517551583
6Trefl Sopot2234121017861792
7WKS Śląsk Wrocław2233111119101861
8King Szczecin2233111118341848
9PGE Spójnia Stargard2232101217241772
10BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski2232101217721746
11Enea Astoria Bydgoszcz2131101118391847
12HydroTruck Radom223191317111790
13GTK Gliwice222971518571973
14Legia Warszawa222751717731976
15MKS Dąbrowa Górnicza232741918082135
16Polpharma Starogard Gdański222641817762015

Czy Legia Warszawa to największe rozczarowanie obecnego sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (6):

Wszystkie komentarze (6)

Komentarze (6)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL