Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Arkadiusz Milik Getty Images / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Żenujący żart włoskiego komika o Arkadiuszu Miliku. Zdenerwował kibiców SSC Napoli

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Włoski komik Ezio Greggio w niewybredny sposób zażartował z Arkadiusza Milika. Mówił o policji, która nie interweniowała, gdy polski piłkarz stał z rękami do góry. Fani SSC Napoli są oburzeni.

Napad na Arkadiusza Milika był w ostatnich dniach tematem numer jeden wśród kibiców SSC Napoli. Polski piłkarz wracał z meczu Ligi Mistrzów z Liverpool FC, który zakończył się triumfem włoskiego klubu 1:0. Tuż przed domem został zatrzymany przez dwójkę zamaskowanych rabusiów. Do głowy przystawiono mu pistolet i domagano się, by oddał wart 20 tysięcy euro zegarek marki Rolex.

Z sytuacji w telewizji zażartował włoski komik, Ezio Greggio. - Arkadiusz Milik został obrabowany w Neapolu. Była też policja, która nie interweniowała, ponieważ zobaczyła piłkarza z podniesionymi rękami. Myśleli, że wciąż cieszy się ze zwycięstwa nad Liverpoolem - mówił.

Ironiczny żart spotkał się z krytyką kibiców, którzy w ostrych słowach wypowiadali się o Greggio. Wyrazili jednocześnie pełną solidarność z napastnikiem SSC Napoli. Milik nie chciał podsycać kontrowersji i wybrał milczenie. Polak w żaden sposób nie zareagował na żarty włoskiego komika.

Milik ujawnił na łamach dziennika "Il Mattino", jak wyglądała dokładnie cała sytuacja. Okazuje się, że do napadu doszło pod samym domem Milika, gdy ten zamierzał wjechać do garażu. - Nagle z ciemności wyłoniło się dwóch osobników ubranych na czarno, siedzących na skuterze. Jeden z nich celował bronią. Po chwili uderzył bronią w zamknięte okno samochodu i nie wypowiadając ani słowa pokazał mi, żeby oddać mu zegarek - opisał zawodnik.

Cała akcja trwała kilkadziesiąt sekund. Następnie złodzieje odjechali. Włoskie media opisują to zdarzenia jako "30 sekund grozy Milika".

ZOBACZ WIDEO: Serie A: Derby Rzymu dla AS Roma! Lazio bez szans [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Komentarze (4):

Wszystkie komentarze (4)

Komentarze (4)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL