Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Moise KeanPAP/EPA / Na zdjęciu: Moise Kean

Cudowne dziecko Juventusu Turyn. Yes, we Kean!

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Chociaż Juventus ma takich napastników jak Cristiano Ronaldo, Mario Mandżukić czy Paulo Dybala, to w ostatnich tygodniach przyćmiewa ich przebojowy 19-latek. Moise Kean sprawił swoją grą, że oszalały na jego punkcie całe Włochy.

Jego narodziny miały być cudem i efektem modlitw jego matki. Dziś 19-letni Moise Kean jest nazywany cudownym dzieckiem włoskiej piłki. Tylko w marcu strzelił pięć goli, w tym także dla reprezentacji Włoch. W sobotę został bohaterem Juventusu, przesądzając o zwycięstwie nad Empoli (1:0).

Jeszcze niedawno tak bardzo cierpiąca na brak młodych gwiazd Italia ma nową generację zawodników. Stefano Sensi, Nicolo Zaniolo, Nicolo Barella czy właśnie Moise Kean są jej największymi gwiazdami i nadziejami, że reprezentacja Włoch nie będzie już musiała wracać do Euro 2012 jako największego sukcesu kadry w tym dziesięcioleciu.

Ostatni miesiąc był dla czarnoskórego napastnika najlepszym w karierze, choć jak zapewniają osoby z jego najbliższego otoczenia, to tylko część jego umiejętności. W dotarciu na szczyt mogą mu jednak zagrozić działania jego własnego agenta.

ZOBACZ WIDEO Andrew Cole dla WP SportoweFakty: Bratanek dał mi szansę żyć

Dar od Boga

20 lat temu Isabelle została wezwana do gabinetu. Nie przeczuwała, że z ust lekarza usłyszy wiadomość, która zwali ją z nóg. Młoda kobieta, już matka kilkuletniego Giovanniego, dowiedziała się, że nie będzie mogła mieć kolejnych dzieci.

 - Nie mogłam w to uwierzyć, płakałam i modliłam się do Boga. Pewnej nocy przyśnił mi się Mojżesz. To był znak i dar. Cztery miesiące później byłam w ciąży - taką historię opowiedziała dziennikowi "Tuttosport" kilka miesięcy temu.

Kobieta, żona rolnika z Wybrzeży Kości Słoniowej urodziła w mieście Vercelii (północne Włochy) drugiego syna. Aby podziękować za ten dar, nadała mu imię Moise. Wierzyła, że jego narodziny to cud i od tej pory robiła wszystko, aby mógł dokonywać wielkich rzeczy.

Czytaj także: AC Milan obserwuje Moise Keana. Nowy rywal Krzysztofa Piątka?

- Nie mieliśmy wiele pieniędzy. Wychowywałam synów sama, pracowałam w przetwórni i często brałam nocne zmiany, aby zarobić na jedzenie - wspominała. Jednak było warto.

Dziś Isabelle Kean nie musi już pracować. - Pewnego dnia zadzwonił do mnie Moise o 5 nad ranem. Powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. "Mamo, nie będziesz już musiała pracować. Będziesz mieszkać ze mną w Turynie. Zostałem zawodnikiem Juventusu" - zdradziła.

Juventus

Gdy debiutował w barwach Juve, akurat nie mogła być na stadionie, wybrała się na spotkanie wspólnoty chrześcijańskiej. Był jednak jej drugi syn. Gdy 19 listopada 2016 roku, jego młodszy brat pojawiał się na boisku w meczu z Pescarą, Giovanni Kean nie mógł powstrzymać łez, co uwieczniły nawet telewizyjne kamery.

Dla trenerów z akademii Juventusu była to naturalna kolej losu. W niej spędził sześć lat, będąc czołową postacią w swoich drużynach. Dowody? 21 goli w 10 meczach U-15, 24 gole w 26 spotkaniach zespołu U-17 i 10 goli w 21 występach w barwach juniorskich reprezentacji Włoch.

W momencie debiutu był pierwszym piłkarzem urodzonym już w XXI wieku jaki pojawił się na boiskach Serie A. Wkrótce pojawił się w Lidze Mistrzów i dokonał tego samego. Z kolei gdy w maju 2017 roku strzelił swojego pierwszego gola w meczu przeciwko Bolonii, stał się najmłodszym strzelcem z pięciu najlepszych europejskich lig.

 - Rywalizuję ze starszymi od samego początku, nie ma dla mnie różnicy ile lat mają moi rywale - przekonuje pewny siebie 19-latek. Nie jest to jednak arogancja, jak w przypadku Mario Balotellego, obok którego stawia się napastnika ze względu na agenta reprezentującego obu piłkarzy, Mino Raiolę.

Kean jest jednak bardziej ułożony od słynącego z irracjonalnych zachowań starszego rodaka, o czym mówi wprost nawet Giorgio Chiellini. Jego odpowiedni charakter do futbolu chwali też Massimiliano Allegri. Zauważył to także Roberto Mancini, trener dorosłej reprezentacji Włoch.

Yes, we Kean!

Taki tytuł pojawił się okładce "La Gazzetta dello Sport" po zwycięstwie nad Finlandią w pierwszym meczu eliminacyjnym do EURO 2020. Kean rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie i w 74. minucie ustalił wynik spotkania na 2:0. Włoscy dziennikarze byli zachwyceni przebojowością a jednocześnie dojrzałą grą 19-latka.

"Włosi oszaleli na jego punkcie" - pisał z kolei turyński "Tuttosport". Gazety przypominały także o jego zdecydowaniu aby grać we włoskich barwach, mimo iworyjskich korzeni. - Tutaj się urodziłem, czuję się Włochem i tak chce być traktowany - przekonuje nastolatek.

Dla kibiców i dziennikarzy jego gole mają być symbolem nowej generacji wchodzącej pewnie do dorosłej kadry, która w ostatnich latach cierpiała na brak młodych piłkarzy. Na ostatnich turniejach trzon Squadra Azzurra tworzyli podstarzali już piłkarze, zwłaszcza w ofensywie. Teraz Kean, Zaniolo, Sensi czy Federico Chiesa mają być twarzami nowej ery we włoskiej piłce.

Z kolei w Juventusie ma być pierwszym wychowankiem od czasów Claudio Marchisio, który będzie silnym punktem drużyny przez co najmniej kilka lat. Ale to nie będzie proste.

Raiola mąci, ojciec chce traktory

 - Szefowie klubu obiecali traktory dla mojej rolniczej firmy w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Do dzisiaj ich nie dostałem, nie otrzymuję już też biletów na mecze. Nie odbierają ode mnie telefonów - mówił w marcu ojciec napastnika, Jean, czym wzbudził wiele komentarzy w Italii.

Kean senior dał bowiem do zrozumienia, że jego syn może wkrótce zmienić klub. Czy wydawałoby się że błaha sprawa traktorów może spowodować odejście 19-latka z Turynu? Odpowiedź byłaby jasna, gdyby nie Mino Raiola.

Znany piłkarski agent, zwłaszcza ze względu na swoje niekonwencjonalne metody, miał już dawać do zrozumienia władzom Juve, że nie będzie im łatwo przedłużyć wygasającego w przyszłym roku kontraktu. Na dodatek wyznał na łamach prasy, że w styczniu Kean był już blisko Milanu, co ma świadczyć, że klub nie wierzy w swojego napastnika.

 - Coś trzeba zrobić, żeby grał regularnie - powiedział Raiola. I ruszyła maszyna - od początku roku pojawiło się już kilkadziesiąt artykułów na temat możliwego transferu nastolatka. Co na to sam zainteresowany? Na Instagramie odpowiedział już na słowa ojca dot. jego problemów z Juventusem.

 - Jestem tutaj tylko dzięki mojej mamie, to wszystko. Nie zapominaj, kto cię karmi - napisał krótko i zdecydowanie Kean junior.

We wtorek Juventus zagra na wyjeździe z Cagliari. Massimiliano Allegri już zapowiedział, że nie zagrają m.in. Cristiano Ronaldo, Paulo Dybala i Mario Mandżukić. Miejsce w "11" Kean ma już więc zapewnione.

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL