Najnowsze Wyniki/Kalendarz
pol2016ehf-eurocomMateriały prasowe / pol2016.ehf-euro.com

Polska - Serbia. Bombardier Nenadić nie zdobył Krakowa. Serce Polaków zabiło po przerwie

Maciej Wojs
Maciej Wojs
Polscy szczypiorniści zwyciężyli na inaugurację Mistrzostw Europy 2016 z reprezentacją Serbii 29:28 (14:15). Triumf zrodził się w bólach. Wygraną zapewnił Biało-Czerwonym Sławomir Szmal, w samej końcówce broniąc rzut karny.

- Jesteście murowanym faworytem tego meczu. Nasze szanse na zwycięstwo oceniam na jakieś 10 procent - powiedział na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami Petar Nenadić, lider reprezentacji Serbii. 29-letni rozgrywający w pierwszej połowie piątkowego spotkania czarował. Rzucał, rozgrywał, oszukiwał polską obronę. Po kwadransie gry miał już sześć trafień.

Serbowie wygrywali wówczas 8:6. Prowadzili zasłużenie, bo Polacy po dość przyzwoitym starcie meczu zatracili skuteczność. Dejan Perić doskonale przygotował swój zespół na pojedynek z Biało-Czerwonymi. Serbowie umiejętnie odcinali od gry lewego rozgrywającego i kołowego Polaków, zmuszając tym samym nasz zespół do gry prawą stroną.

Na szczęście dobrze dysponowany był tego dnia Krzysztof Lijewski. 32-latek w końcówce pierwszej połowy wziął na swe barki ciężar zdobywania bramek i tylko dzięki temu Biało-Czerwoni pozostawali w grze. Na obronę i bramkę nie można było bowiem liczyć.

Niezła gra Lijewskiego wystarczyła do tego, by na przerwę Polacy mogli zejść z tylko jedną bramką straty (14:15). Drugą połowę zacząć mieli jednak w podwójnym osłabieniu, a to nie zwiastowało nic dobrego. Niespodziewanie jednak po zmianie stron Biało-Czerwoni zagrali jak z nut.

- Ta kadra głównie operuje na emocjach. To one nas napędzają, to one przyniosły nam sukcesy - mówił kapitan zespołu Sławomir Szmal. Po przerwie "serducho" polskiej ekipy w końcu zabiło. "Bieg terenowy" z drugiej linii włączył Michał Jurecki, trafili też Michał Daszek, Przemysław Krajewski i drugi z braci Jureckich, Bartosz. W 37. minucie Biało-Czerwoni odzyskali prowadzenie (19:18), a chwilę później wygrywali już 23:20.

Zwycięstwo nie mogło przyjść jednak łatwo. - My lubimy te horrory - powtarzali nieraz Biało-Czerwoni. I po raz kolejny postanowili zagrać na nerwach kibiców. W 46. minucie Serbowie doprowadzili do remisu (trafiał fenomenalny Ivan Nikcević), dwie minuty później już prowadzili. To wszystko było sporą zasługą Polaków, którzy zmarnowali serię kontrataków, bo cuda w bramce wyczyniał Darko Stanić.

Wygraną nasi reprezentanci wyrwali dopiero w końcówce. Bohaterem został Sławomir Szmal, który wcześniej grał wyjątkowo słabo. W decydującym momencie "Kasa" wybronił jednak dwa rzuty karne. Ten drugi na 46 sekund przed końcową syreną.

Biało-Czerwoni pokonali Serbów i wykonali tym samym pierwszy krok w kierunku fazy głównej. W niedzielę mecz z Macedonią. Początek o 20:30.

EHF Euro 2016, grupa A:

Polska - Serbia 29:28 (14:15)

Polska: Szmal (5/18 - 28%), Wyszomirski (5/20 - 25%) - Lijewski 4, Krajewski 3, Bielecki 3, Wiśniewski, B. Jurecki 3 (1/1), M. Jurecki 7, Konitz, Grabarczyk, Gliński 2, Syprzak 2, Daszek 3, Łucak, Szyba 2, Chrapkowski.
Karne: 1/1.
Kary: 6 min.

Serbia: Stanić (13/39 - 33%), Djukanović (0/3) - Pusica, Sesum 4, Nikcević 7 (5/6), Marjanović, Djukić 2, Nenadić 7 (0/1), Bosković, Rnić 2, Beljanski 1, Zelenović 4, Abutović, Marsenić 1, Orbović, Elezović.
Karne: 5/7.
Kary: 12 min.

Kary: Polska - 6 min. (Konitz, Szyba, Krajewski - po 2 min.); Serbia - 12 min. (Marsenić - 6 min., Abutović, Zelenović - po 2 min.).
Czerwona kartka: Marsenić - 55. minuta (gradacja kar).

Sędziowali: Bogdan Stark i Romeo Stefan (Rumunia).
Widzów: 15 000.

Skrót z meczu Polska - Serbia
Zobacz skrót meczu Polska - Serbia
Źródło: TVP

Kto był najlepszym zawodnikiem meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (86):

  • Petrochemia Zgłoś
    Wiem, że oczekiwania wobec naszej kadry są duże... ale ludzie... bez przesady! Graliśmy mecz, pierwszy mecz grupowy mistrzostw europy tak samo ważny dla nas jak i Serbów. Jedni i drudzy
    Czytaj całość
    dawali z siebie wszystko.... Serbowie to nadzwyczaj waleczny naród, początek zagrali perfekcyjnie, później też dawali radę. Na bramce stał Stanic, który jest nawet i w piątce najlepszych bramkarzy świata. Nenadić to lider klasyfikacji strzelców w najlepszej lidze świata. Próbkę swoich umiejętności pokazał na początku, gdzie ośmieszał naszą obronę i robił to na kontakcie i w centralnej części boiska. Daszek nie rzucił? Nie przypominam sobie meczu gdzie wszyscy zawodnicy mieli po 100% skuteczności. Dajcie na luz. Rzuciliśmy 29 bramek, słabych punktów powinniśmy szukać z tyłu.. Serbowie to mocna drużyna, a na euro jest walka walka i jeszcze raz walka. My pierwszą walkę wygraliśmy.
    • wiele-bny Zgłoś
      Zostawcie Daszka w spokoju, po jednym meczu wyrzucamy zawodnika z kadry?Wczoraj każdy popełniał błędy, Szmal, Lijewski, Chrapkowski, Syprzak, Grabarczyk, Bielecki i wielu innych też,
      Czytaj całość
      zmieniamy wszystkich?Mecz wygrany, Polacy może nie zagrali dobrze, ale widać że grają sercem i są drużyną, cieszmy się z tego..... a i jeszcze jedno, ja tam wczoraj widziałem tylko biało-czerwone stroje, nie było niebieskich, zielonych, szarych, żółtych, ani różowych, grajmy razem i kibicujmy wspólnie, pozdrawiam kibiców ręcznej.
      • Wisła Płock Zgłoś
        No cóż, jazda po Daszku, bo przecież jest z Płocka. Tak się złożyło, że zmarnował dwie akcje w końcówce. Inni wcześniej też pierniczyli równo, Szreku, Sypa, Karol i inni. Akurat
        Czytaj całość
        Daszkowi przytrafiło się to w końcówce meczu. Gdyby bramkarze nie robili za firanki i odbili choć ze dwie - trzy piłki więcej, to nie byłoby takiej nerwówki. O Daszka jestem spokojny. Kolejna duża impreza, na której gra sam i teraz pewnie będzie podobnie. Zejdźcie z niego pseudo obiektywni kibice. Jeszcze będziecie bić mu brawo.
        Wszystkie komentarze (86)

        Komentarze (86)

          Wszystkie komentarze (86)
          PRZEJDŹ NA WP.PL