Najnowsze Wyniki/Kalendarz
zawodnicy Orlenu Wisły PłockWP SportoweFakty / Szymon Łabiński / Na zdjęciu: zawodnicy Orlenu Wisły Płock

Ligowe prześwietlenie (6): co za dużo, to niezdrowo. Wisła popłynęła

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Orlen Wisła Płock zepsuła swój korzystny wizerunek z tego sezonu. Ostatni tydzień był wyjątkowo mierny, aż trudno uwierzyć w taką zapaść. Komplementy okazały się zdecydowanie przedwczesne, Nafciarze za szybko uwierzyli w swoją wielkość.

Przed tygodniem wychwalałem Nafciarzy, bo było za co. Przejechali się po ligowych średniakach, wykonali zadania w Lidze Mistrzów, Xavier Sabate układał zespół po swojemu. Zwracałem uwagę, że poważniejsze przeszkody dopiero przed Orlenem Wisłą, ale nie spodziewałem się, że tak gwałtowanie wyrżną już o pierwszą z nich. 

To był koszmar. Oczy krwawiły.

Pomijam w tym miejscu poziom spotkania. Tak jak i zwycięzców zostawiam w spokoju - Górnik miał Mateusza Korneckiego w bramce, wykorzystał słabości Wisły. Nafciarze za to zagrali tak, jakby chcieli wygonić resztki kibiców z Orlen Areny. Niemrawo, bez ikry, na stojąco. Jakby po laniu w Lidze Mistrzów z Cocks spodziewali się równie łatwego zadania. Wszak Riihimaeki bez problemu rozprawiło się z Górnikiem. Dwa lata temu, jeszcze za czasów Ryszarda Skutnika na ławce. Rastislav Trtik okazał się sprytnym gościem, znał ograniczenia zabrzan i postawił na 60 minut ryzyka. W ataku bez bramkarza, siedmiu na sześciu. 

Trener Sabate zrobił wiele, by zszargać sobie opinię. Zostawił na ławce Zigę Mlakara, co można podciągnąć pod drobny uraz Słoweńca. Rezygnacja z Ondreja Zdrahali to z kolei nieporozumienie. Hiszpan argumentował, że król strzelców ME stracił okres przygotowawczy i potrzebuje czasu na zgranie, ale np. z Chrobrym Czech wszedł i dał 10-minutowy popis. Wolał bezproduktywnych Marko Tarabochię i Nacho Moyę, mordującego się na lewym rozegraniu. Hiszpan utwierdził wszystkich, że gdyby do dobrych umiejętności technicznych dołożył chociaż przyzwoity rzut, to Wisła za żadne skarby świata nie przyciągnęłaby go do siebie. I ostatnia sprawa, zmiana w bramce Marcina Wicharego na fatalnego Adama Borbelya zakrawała na dywersję. Tego nie da się racjonalnie wyjaśnić. 

Wtopa z Górnikiem okazała się zapowiedzią zadyszki (kryzysu?). W Lidze Mistrzów Nafciarze zawalili pierwszą połowę i przegrali na wyjeździe z Ademar Leon. O ile w Superlidze pojedyncze porażki wiele nie zmienią, to w Europie na przestoje nie można sobie pozwalać. Kibice Dinama Bukareszt przyszykują piekiełko w swojej hali. Strata kolejnych punktów może pokrzyżować prostą drogę do awansu z grupy. W rankingu na przegranego tygodnia zawodnicy Wisły mogą konkurować jedynie z Ljubomirem Vranjesem, zwolnionym dwukrotnie w ciągu pięciu dni. Najpierw z Veszprem, potem z reprezentacji Węgier.

Na drugim biegunie Arkadiusz Moryto. Nie do wiary, że 31 sierpnia skończył dopiero 21 lat. Z Piotrkowianinem wyżył się za wszystkie czasy, 17 bramek to rekord ligi zawodowej i jeden z najlepszych wyników ostatnich dwóch dekad, a sam z rozbrajającą szczerością przyznał: - Co miałem robić, jeśli nie rzucać łatwe bramki?. Bodaj tylko Robert Nowakowski z najlepszych lat mógłby równać się ze skrzydłowym VIVE. Po kilku dniach debiut w siódemce kolejki Ligi Mistrzów. Wprost wymarzony okres. 

Poza tym, w Superlidze standardowo, nawet nudnawo. Gwardziści z Opola obijali Wadima Bogdanowa, więc wyjechali z Puław z bagażem 12 bramek. Po takim pogromie do Velenje jechali pewnie z duszą na ramieniu. O dziwo, spisali się całkiem nieźle (26:22) i III runda kw. Pucharu EHF pozostaje w zasięgu. Arka tylko przez kilkanaście minut postraszyła MMTS, w Mielcu dwoił się i troił (znowu) Bartosz Kowalczyk, ale na Chrobrego nie wystarczył. W Zagłębiu widać rękę Bartłomieja Jaszki, bo z Jakuba Morynia wyrasta klasowy środkowy. 

W Kaliszu ligowa młócka zespołów na podobnym poziomie. Jak przystało na "energetyczne" derby, leciały iskry, momentami robiło się groźnie. Michał Czerwiński mógł zrobić krzywdę Ramonowi Oliveirze i wyleciał z parkietu z niebieską kartką, będzie miał czas, by przemyśleć zachowanie. Nieznacznie lepsze Wybrzeże, tak więc stołek Pawła Ruska może niedługo parzyć. Zwłaszcza, że na rynku taki fachowiec jak Patryk Rombel. Wróciły spadki, wróci karuzela trenerska.

PGNiG Superliga, 6. kolejka:

Energa MKS Kalisz - Energa Wybrzeże Gdańsk 29:31 (13:12)
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - PGE VIVE Kielce 32:45 (18:19)
Orlen Wisła Płock - NMC Górnik Zabrze 28:29 (10:13)
KS Azoty Puławy - Gwardia Opole 34:22 (16:12)
MMTS Kwidzyn - Arka Gdynia 25:19 (10:12)

MKS Zagłębie Lubin - Sandra Spa Pogoń Szczecin 30:25 (15:14)
SPR Stal Mielec - Chrobry Głogów 24:30 (15:15)

PGNiG Superliga

#DrużynaMZPZpkPpkBramkiPkt
1.PGE VIVE Kielce2524100916:60872
2.Orlen Wisła Płock2423100715:51669
3.NMC Górnik Zabrze2418411699:61457
4.KS Azoty Puławy2516702761:67350
5.KPR Gwardia Opole24111120647:67537
6.Energa MKS Kalisz24101211611:65833
7.Zagłębie Lubin24101310633:68332
8.Sandra Spa Pogoń Szczecin24101301634:67731
9.Chrobry Głogów2481213659:70229
10.Piotrkowianin Piotrków Tryb.2471610646:68723
11.MMTS Kwidzyn2471700609:69421
12.Torus Wybrzeże Gdańsk2461710589:68420
13.SPR Stal Mielec2461710592:69720
14.Grupa Azoty Tarnów2431812573:71613


ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Mateusz Kornecki show! 3 kapitalne interwencje w 30 sekund [WIDEO]

Czy Wisła Płock zasłużyła na krytykę za ostatni tydzień?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (6):

  • hbll Zgłoś
    Nie popadajmy w skrajność. Pod artykułami o odrodzeniu Wisły powtarzałem, że do tamtej chwili Wisła nie grała jeszcze znikim mocnym, kto zweryfikowałby formę płocczan. A tyle było
    Czytaj całość
    zachwytów nad Sabate i jednocześnie porównań do Przybeckiego, niekorzystnych dla Polaka.To samo teraz - Wisła przegrała u siebie z Górnikiem bo słabym meczu obu ekip, przy czym Wisła nie miała w tym meczu bramkarza (a przynajmniej w 2-giej połowie). Potem wyjazd do Leon i fakt, słabszy mecz, ale i tak pewnie byłby wygrany, gdyby rywalom nie wpadało dosłownie wszystko, niezależnie od miejsca oddawania rzutu i dystansu do bramki Wisły. Podobała mi się ta szybka gra Ademaru, ale jednak oni rzucali głównie z dystansu i skuteczność bramki Wisły była dramatyczna (6 czy 7 obron przez cały mecz). Wisła ma niezłą obronę ale Ademar Leon zdobył 15 bramek z 9 metrów i większej odległości od bramki (przy 6 Wisły). 15 bramek z 27, które dały wygraną.Wisła nie jest ani taka mocna, jak pisano przed porażką z Górnikiem i ani taka słaba, jak pisze się po porażce w Leon. Teraz bardzo ważny mecz w Bukareszcie, który dobrze byłoby wygrać, albo chociaż zremisować. To są realne cele Wisły, a nie mówienie o walce o tytuł i PP z VIVE. I jeśli tylko bramka Wisły się obudzi, zacznie bronić w okolicach solidnych 30%, to ani Ademar, ani Dinamo nie mają z Wisłą większych szans w walce o awans.
    • trzeci trener azotów Zgłoś
      Maxi-102 jedno pytanko mam do ciebie. Czy potrafisz choć raz jak prawdziwy kibic spojrzeć krytycznym okiem na grę drużyny której kibicujesz? Czy jednak trollowanie tak mocno ci weszło,
      Czytaj całość
      że nie ważne co by się działo ty będziesz udawał, że jest super? Weź zepnij do kupy fałdy w mózgu i odpowiedz choć raz rzeczowo i na poziomie.
      • kuba859 Zgłoś
        Kreatywna krytyka jest zawsze potrzebna, nawet jakby Wisła przegrała z PSG i Kielcami to jeśli coś nie funkcjonowało dobrze to trzeba to krytykować. Po takich dwóch meczach zawodnikom i
        Czytaj całość
        trenerowi należy się mocny ochrzan, bo tutaj nawet nie chodzi o to, że przegrali, ale oni nawet nie chcieli za bardzo wygrać. Decyzję personalne trenera też sprawiały wrażenie jakby on nie wierzył w to, że można przegrać z Górnikiem, który (chociaż wygranych nie powinno się sądzić to trzeba to powiedzieć) grał fatalnie. 19 strat i 15 niecelnych rzutów nie przystoi zespołowi aspirującemu do podium. Mówiłem to od początku: Wisła nie zachwyca, była po prostu lepsza od przeciwników którzy nie byli ani z wysokiej półki ani w formie. Mam nadzieję, że ten tydzień będzie lekcją dla Płocka, dostali zimny prysznic i się obudzą, bo te dwa mecze grali jakby mieli je już wygrane przed pierwszym gwizdkiem. Mówiłem przed sezonem, Wisłę czeka trudne zadanie, bo w prawie wszystkich meczach w sezonie będą MUSIELI wygrywać, jedynie porażki z Kielcami czy w TOP16 LM będą wytłumaczalne. Presja faworyta w każdym meczu to jest coś nowego dla Wisły (przynajmniej w LM)
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL