Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Ivan StevanovićWP SportoweFakty / Roksana Bibiela / Na zdjęciu: Ivan Stevanović

PGNiG Superliga: Ivan Stevanović zrobił różnicę. Wygrana Orlenu Wisły Płock z Azotami Puławy

Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Azoty Puławy przegrały z Orlenem Wisłą Płock 20:24 w 14. serii PGNiG Superligi. Ważnym momentem było pojawienie się w bramce Nafciarzy Ivana Stevanovicia, który często był zmorą rzucających gospodarzy.

Początkowo grę Azotów w ataku kończyli przeważnie Antoni Łangowski i Michał Szyba. Byli na tyle skuteczni, że ich drużynie udawało się trzymać blisko rywala. Zwłaszcza ten drugi prawie się nie mylił. Gospodarze dwa razy wyszli na prowadzenie. Tak było jeszcze w 14. minucie, kiedy po petardzie Szyby w samo okienko wynik brzmiał 6:5. 

Za chwilę nastąpił kluczowy moment tej części gry. Było nim wejście do bramki gości Ivana Stevanovicia, który "na dzień dobry" obronił trzy rzuty z rzędu. Później też "wyjął" klika trudnych piłek, w tym rzut karny. Był zmorą zwłaszcza dla prawoskrzydłowych. Trudno w to może uwierzyć, ale do przerwy miał niebotyczną skuteczność obron - siedemdziesiąt pięć procent! Odbił dziewięć z dwunastu prób.

Zobacz także: Dwóch debiutantów w kadrze Polski -->

Orlen Wisła stopniowo uspokajała grę, a miejscowi popełnili kilka prostych strat, nawet w podwójnej przewadze. Nafciarze zaczęli bezlitośnie to wykorzystywać. Puławscy bramkarze niewiele odbijali, a w zasadzie nic. W ostatnich kilku minutach przed końcem połowy prowadzenie urosło do czterech goli. Pochwalić za to trzeba całą drużynę z Płocka z akcentem na Niko Mindegię i ex-puławianina na skrzydle, Jerko Matulicia.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

Po wznowieniu gry, kilka udanych akcji zagrały Azoty, odrabiając częściowo różnicę bramkową. W końcu odbił coś bezproduktywny wcześniej między słupkami Walentyn Koszowy. Pomogła mu oczywiście mocna obrona kolegów z sprzed linii sześciu metrów. Dużo problemów sprawiał na kole Dawid Dawydzik. Kilka kolejnych błędów podopiecznych Michała Skórskiego sprawiło jednak, że wysiłek został zniweczony. Płocczanie szybko znowu prowadzili czterema trafieniami.

W środkowej części drugiej połowy pojawiło się małe zamieszanie spowodowane temperaturą spotkania. Gorące głowy dobrze studzili sędziowie. Różnica bramkowa  niewiele się przez to zmieniała. Kolejny zryw Azotów sprawił, że w 47. minucie odrobili połowę strat. Zwycięstwo było sprawą otwartą.

W tych ważnych akcjach górę wzięło jednak ogranie Orlenu Wisły na wyższym poziomie niż Superliga i komplet oczek pojechał na północne Mazowsze. Dzieła dopełnił bezbłędny w tym meczu Chorwat Lovro Mihić.

KS Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock 20:24 (13:9)

Azoty: Bogdanow (0/9), Koszowy (7/22 - 32 proc.) - Szyba 3, Łangowski 5, Kowalczyk, Moryń, Podsiadło 1, Przybylski, Seroka 2, Skwierawski, Jarosiewicz, Gumiński 4 (4/5), Dawydzik 3, Rogulski 2 (2/3), Grzelak
Karne: 6/8
Kary: 16 min. (Dawydzik i Rogulski - po 4 min., Łangowski, Szyba, Przybylski, Grzelak - po 2 min.)

Orlen Wisła: Morawski (1/8 - 13 proc.), Stevanović (16/29 - 55 proc.) - Stenmalm, Matulić 4 (2/3), Ruiz 3, Góralski 1, Piechowski, Szita 1, Krajewski, Źabić 2, Mihić 6, Sulić 1, Czapliński, Mindegia 4, Mlakar 2
Karne: 2/3
Kary: 16 min. (Źabić, Krajewski i Stenmalm - po 4 min., Mlakar i Sulić - po 2 min.)

Sędziowie: Jakub Pretzlaf oraz Sebastian Pelc (Rzeszów)
Delegat ZPRP: Mirosław Baum (Warszawa)

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (14):

  • Hander Zgłoś
    Cieszą się Polacy, że wywalają kasę na Bałkańców, a polska piłka ręczna leży i kwiczy :D Pięknie! Zap...ć tam w Płocku na petrozłotówki dla Sabate i wszystkich ićów :)
    • kuba859 Zgłoś
      Mecz o ktorym kazdy chcialby zapomniec. Mega nieprzyjemny dla widza. Pod kontrola? Na spokojnie? To skad te emocje na parkiecie. Prawda jest taka ze Stevanovic zagral kapitalnie, bramkarze
      Czytaj całość
      Wisly odbili 11 pilek wiecej niz bramkarze Azotow, juz z samego tego Wisla powinna wygrac +10. Generalnie oprocz bramkarza Wisly to ciezko kogokolwiek wyroznic i to z obu zespolow. Wisla zagrala bardzo slaby mecz, ale wygrala, zanotowala komplet punktow i tylko to sie liczy, bo przeciez za 2-3 tygodnie juz nawet nikt nie bedzie pamietal meczu, a punkty beda sie zgadzaly.
      • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś
        Z prawego skrzydła 4 czy 5 sam na sam nie rzuconych!Seroka = katastrofa! Zmiennik, jeszcze gorszy!Słaba skuteczność Azotów, a Przybylski zupełnie bezproduktywny!Tak samo jak
        Czytaj całość
        Kowalczyk...
        Wszystkie komentarze (14)

        Komentarze (14)

          Wszystkie komentarze (14)
          PRZEJDŹ NA WP.PL