WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / Bartłomiej Zborowski / Na zdjęciu: Paweł Juraszek

Paweł Juraszek komentuje wpadkę dopingową. "Miałem zwykły katar. Jestem wkur*****"

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Polski pływak Paweł Juraszek przyznaje, że wziął pseudoefedrynę, aby wyleczyć katar. Zdziwił się potem, gdy przekroczył dopuszczalną normę.

Polski Związek Pływacki otrzymał od Polskiej Agencji Antydopingowej pismo o dopingowej wpadce Pawła Juraszka. W organizmie 24-letniego mistrza Polski w stylu dowolnym na 50 m wykryto pseudoefedrynę.

Ruta Meilutyte zakończyła karierę. Mistrzyni olimpijskiej groziła dyskwalifikacja >>

To substancja, która jest powszechnie stosowana także w lekach bez recepty. Wykorzystywana jest m.in. do leczenia górnych dróg oddechowych. Juraszek w "Przeglądzie Sportowym" potwierdza, że w ten sposób substancja znalazła się w jego organizmie.

- Szkoda w ogóle gadać. Każdy ma jakieś problemy zdrowotne. Miałem zwykły katar. Jestem na takim poziomie, że nie ma szans, żebym gdziekolwiek cokolwiek przekraczał. A tu się okazało, że o 13 procent przekroczyłem dozwoloną dawkę. Wziąłem 240 mg pseudoefedryny. To dozwolona ilość, ale później okazało się, że jej stężenie było zbyt duże - tłumaczy polski pływak.

Otylia Jędrzejczak: Jestem dumna z frekwencji na Otylia Swim Cup >>

Juraszek ma teraz poważny problem. Grozi mu nawet dwuletnia dyskwalifikacja. Najłagodniejszą karą może być z kolei nagana. Najgorsze, że przepadnie mu udział w mistrzostwach świata. - Jestem wkur***** - mówi wprost w "Przeglądzie Sportowym".

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 114. Cecylia Kukuczka: Synowie są dumni z Jerzego, ale ubolewają, że go nie ma

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL