Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Trefl GdańskWP SportoweFakty / Olga Król / Trefl Gdańsk

Cuprum - Trefl: szalony mecz w Lubinie. Pięciosetowy bój dla Trefla Gdańsk

Małgorzata Boluk
Małgorzata Boluk
Na zakończenie 11. kolejki Cuprum Lubin rozegrało pasjonujący pojedynek z Treflem Gdańsk. Pięciosetowe, pełne zwrotów akcji widowisko zakończyło się na korzyść drużyny z Trójmiasta. Jednym z bohaterów zwycięskiej ekipy był Damian Schulz.

Choć byliśmy w niedzielę świadkiem najdłuższego seta w sezonie 2017/2018, z początku nic takiego przebiegu pierwszej odsłony nie zwiastowało. Ekipa z Trójmiasta
grała bardzo czujnie na środku siatki oraz w obronie, co szybko przełożyło się na wynik. Dystans gości po asie Wojciecha Grzyba wzrósł do czterech "oczek", a team Miedziowych wciąż szukał swojego rytmu. 

Z akcji na akcję gra podopiecznych Patricka Duflosa wyglądała jednak coraz lepiej. Cuprum mozolnie odrabiało straty i przy zagrywce Piotra Haina złapało kontakt. Losy seta odwróciły się, gdy zaczął serwować Łukasz Kaczmarek. Drużyna gospodarzy doprowadziła do wyrównania, a następnie odskoczyła rywalom na dwa punkty. Trener Andrea Anastasi poprosił natychmiast o przerwę, po której Trefl Gdańsk szybko doszedł gospodarzy na remis. Po dobrym fragmencie jego zespół zaczął atakować po autach, ale wrócił do gry dzięki świetnej postawie w ofensywie Damiana Schulza. I tak zaczęła się zacięta walka "punkt za punkt". Premierowa partia trwała blisko trzy kwadranse, a jej bohaterem był reprezentacyjny atakujący miejscowych, który skończył w końcówce dwie trudne piłki.

Druga partia rozpoczęła się tak, jak chciałby tego francuski szkoleniowiec gospodarzy. Cuprum wyszło na trzy do zera, ale później spotkało się z oporem przeciwników. Trefl niebezpiecznie zbliżył się dzięki dużej aktywności Artura Szalpuka, lecz później do głosu znów doszedł kolektyw w miedziowych trykotach. Po asie serwisowym Piotra Haina przewaga ekipy z Lubina wzrosła do pięciu punktów, ale znów sprawy w swoje ręce wziął Damian Schulz, który do spółki z wyżej wspomnianym przyjmującym zniwelował straty do zera.

Drużyna Andrei Anastasiego w kulminacyjnym momencie seta nie ustrzegła się błędów, przez co druga część spotkania zakończyła się na korzyść gospodarzy. Dobry finisz zaliczył Przemysław Smoliński, który najpierw zakończył przechodzącą, a później dołożył szczelny blok. Lubiński zespół na przerwę zszedł w wybornych nastrojach, ale po przerwie entuzjazm zaczął ulatywać.

Humory skutecznie popsuł miejscowym duet Damian Schulz - Artur Szalpuk, który zdobył łącznie aż sześćdziesiąt cztery punkty. Trefl mógł liczyć także na Wojciecha Grzyba, który nie dość, że był pewną opcją w ofensywie, to pomagał też kąśliwą zagrywką i blokiem. W tie-breaku z pomocą przyszedł także Wojciech Ferens, ale show należało do atakującego, który dopisał do swojego konta w ostatniej części rywalizacji dziewięć "oczek".

Cuprum Lubin - Trefl Gdańsk 2:3 (40:38, 25:19, 18:25, 18:25, 14:16)

Cuprum: Masny, Smoliński, Kaczmarek, Terzić, Hain, Pupart, Kryś (libero) oraz Makoś (libero), Michalski, Gorzkiewicz, Patucha, Biegun

Trefl: Grzyb, Szalpuk, Schulz, Sanders, Nowakowski, Ferens, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Niemiec, Kozłowski

MVP:Damian Schulz (Trefl)

ZOBACZ WIDEO Fenomenalny pościg Schalke w Dortmundzie! Od 0:4 do 4:4! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Trefl Gdańsk będzie się liczyć w sezonie 2017/2018 w walce o medale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

  • claudia10 Zgłoś
    wyjątkowa małą liczba błędów Cuprum jak na tak długi i intensywny mecz .
    • tomcug Zgłoś
      Fajne widowisko, mecz niewątpliwie przyjemny dla oka. Niestety, ale Lubin bez Roberta będzie mieć duży problem, żeby wejść do fazy play-off. Terzić to zawodnik, któremu wyjdzie jeden
      Czytaj całość
      mecz na pięć, a Pupart o ile dobrze się uzupełniał z Tahtem, to jednak przy większym ciśnieniu i liczbie wystaw nie pociągnie całego meczu w ataku. Efekt jest taki, że 67 piłek idzie do Łukasza Kaczmarka, który robi co może, ale koniec końców jest po prostu zajeżdżany w ofensywie. Po drugiej stronie siatki zawrotne 36 punktów Damiana Schulza. Aż szkoda, że mecz nie potrwał jeszcze dłużej, bo atak na rekord Bartka Klutha był bardziej niż realny ;)
      • ksolar Zgłoś
        Warto było obejrzeć.Schulz ładował jak z karabinu,co drugi atak nad blokiem.Jest dynamika i moc.Trefl dobrze rozpisał Kaczmarka który wcale atomowo nie atakuje,z pewnoscia wysokiej
        Czytaj całość
        skutecznosci nie miał.Oglądając mecz było widać kto ma wieksza moc na skrzydłach.Trzeba przyznać,że Cuprum postawilo nadzwyczajny opór majac na przyjeciu dwóch klepaczy piłek.Pare wystaw Miskina - klasa światowa,Nowakowskiego wozil po calym boisku.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL