Najnowsze Wyniki/Kalendarz
siatkarze Jastrzębskiego WęglaNewspix / Łukasz Laskowski / Na zdjęciu: siatkarze Jastrzębskiego Węgla

Siatkówka. Sobota w PlusLidze: trzy zwycięstwa gospodarzy? Najlepsze drużyny w kraju zagrają z niżej notowanymi rywalami

Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Rozpoczęła się sobota. To oznacza, że czekają nas kolejne emocje w PlusLidze. Główni kandydaci do medali zagrają we własnych halach z niżej notowanymi rywalami. Ciężko spodziewać się niespodzianek.

Najpierw na parkiecie zobaczymy siatkarzy Jastrzębskiego Węgla i GKS-u Katowice. Zdecydowanym faworytem tej potyczki są ci pierwsi, którzy po niemrawym początku sezonu w końcu odzyskali odpowiedni rytm. Jastrzębian ostatnio przejął utytułowany trener Slobodan Kovac.

52-letni Serb wygrał swoje dwa pierwsze spotkania, ale dobra passa drużyny trwa znacznie dłużej - Pomarańczowi rozstrzygnęli na własną korzyść siedem poprzednich pojedynków (jedno w Lidze Mistrzów). Ostatnia porażka miała miejsce 12 listopada z Indykpolem AZS-em Olsztyn (0:3). Jeszcze wtedy ekipę Jastrzębskiego Węgla prowadził Roberto Santilli.

Zobacz takżeSiatkówka. PlusLiga. Trefl - Grupa Azoty ZAKSA. Łukasz Wiśniewski: Wysokie miejsce gdańszczan nie jest przypadkiem

GKS Katowice potrzebuje punktów, ponieważ traci już cztery "oczka" do czołowej ósemki. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza zwyciężyli do tej pory tylko trzy razy i zanotowali siedem porażek. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że aż pięciokrotnie przegrali po tie-breakach. To pokazuje, że katowiczanie wcale nie są wygodnym przeciwnikiem. Początek meczu zaplanowano na godzinę 14:45.

ZOBACZ WIDEO Siatkówka. Marcin Komenda ostro po porażce. "Na usta cisną się same wulgarne słowa"


Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w sobotnie popołudnie zmierzy się z wcześniej wspomnianym Indykpolem AZS-em. Mistrzowie Polski idą w tym sezonie jak burza. Zawodnicy Nikoli Grbicia doznali tylko jednej porażki. Zespół z południowej części Polski prowadzi w PlusLidze i niewiele wskazuje, aby miało to się zmienić.

Kędzierzynianie są nie do zatrzymania także w Lidze Mistrzów - tam wygrali już dwa mecze i to bez straty seta. Akademicy z Olsztyna postarają się sprawić sensację. Ambicji nie można im odmówić. Pokonanie Grupy Azoty ZAKSY graniczy jednak z cudem. Pierwszy gwizdek sędziego usłyszymy o godzinie 17:30.

Zobacz także: Siatkówka. PlusLiga. Duża ulga i pierwsze zwycięstwo MKS-u Będzin. Miejsce w tabeli jednak nie jest najważniejsze

To nie koniec emocji. Wieczorem zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz. VERVA Warszawa Orlen Paliwa podejmie Trefla Gdańsk. Na papierze lepiej wyglądają siatkarze Andrei Anastasiego, ale ekipa znad morza sprawiła w tym sezonie już niejedną niespodziankę.

Będzie to szczególny pojedynek dla włoskiego szkoleniowca, który przez pięć sezonów prowadził drużynę z Trójmiasta. Na początku kwietnia zdecydował się jednak na nowe wyzwanie i przeniósł się do stolicy. 59-latek może ze spokojem obserwować grę swoich byłych podopiecznych, ponieważ rewelacyjnie radzi sobie Michał Winiarski.
Trefl niedawno był skazywany przez wielu ekspertów na pożarcie. Przedsezonowe przewidywania kompletnie się nie sprawdziły, gdyż postawa gdańszczan może się podobać. Drużyna znad morza zawiesza bardzo wysoko poprzeczkę nawet najlepszym. Na wyjazdach nie zaznali jeszcze goryczy porażki. W Warszawie chcą powiększyć swój dorobek punktowy.

- Jedziemy do Warszawy walczyć o punkty - zapowiedział kilka dni temu Paweł Halaba. Początek starcia w stolicy zaplanowano na godzinę 20:30.

PlusLiga, 14 grudnia (sobota):

14:45 Jastrzębski Węgiel - GKS Katowice
17:30 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn
20:30 VERVA Warszawa Orlen Paliwa - Trefl Gdańsk

Czy sobotnie spotkania zapowiadają się ciekawie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • Skrzat70 Zgłoś
    Od kiedy to Kędzierzyn jest w południowo-wschodniej Polsce? Redaktor, Nawet sportowy powinien posiadać przynajmniej podstawową wiedzę ogólną lub przynajmniej przed napisaniem artykułu
    Czytaj całość
    sprawdzić pewne rzeczy w Google. Jeśli nie to może lepiej zająć się inną pracą i nie ośmieszać publicznie.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL