WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Janusz Kołodziej

Fatalny początek meczu Kołodzieja. Sędzia Kuśmierz nie miał wątpliwości

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Janusz Kołodziej zaczął finał PGE Ekstraligi w Gorzowie od taśmy i wykluczenia. Komentatorzy nSportu+ nie mieli wątpliwości, że arbiter, wskazując winnym zawodnika Fogo Unii, podjął dobrą decyzję.

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Do wykluczenia Janusza Kołodzieja doszło podczas szóstego wyścigu niedzielnego meczu. Na wyjściu z pierwszego łuku żużlowiec gości zobaczył lukę przy krawężniku. Wjechał z nią na pełnej prędkości, ale zahaczył o znajdującego się po jego prawej stronie juniora gospodarzy, Huberta Czerniawskiego.

Sędzia Artur Kuśmierz nie wahał się w tej sytuacji i po obejrzeniu kilku powtórek wykluczył Kołodzieja. Komentatorzy nSportu+ nie mieli wątpliwości, że była to słuszna decyzja. - Janusz na pewno nie zrobił tego celowo. Podniosło jednak jego przednie koło. Czerniawski był poza tym przed nim - komentował całe zdarzenie Tomasz Bajerski.

Nieco rozgoryczony w wywiadzie przed kamerami nSportu+ był sam Kołodziej. Zaakceptował jednak decyzję sędziego. - Na pierwszym łuku to junior Stali zamknął mi drogę. Na drugim łuku ja miałem okazję go wyprzedzić. Pociągnęło mnie, a że była wyrwa, to podniosło mi koło. Siłą rzeczy spotkaliśmy się, ale nie było w tym niczego celowego - tłumaczył Kołodziej.

Co prawda Czerniawski wystąpił w powtórce biegu, ale już więcej na torze się nie pojawi. Trener Stanisław Chomski przekazał, że junior ma wybity i rozcięty palec.

ZOBACZ WIDEO Cztery okrążenia: Rafael Wojciechowski

Czy Janusz Kołodziej został słusznie wykluczony?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL