Najnowsze Wyniki/Kalendarz
mecz PGE Ekstraligi we WrocławiuWP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: mecz PGE Ekstraligi we Wrocławiu

Obiekt niemal idealny. Olimpijski to perełka wśród żużlowych aren (co zmieniłbyś na stadionach PGE Ekstraligi)

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Stadion Olimpijski to jedna z nowocześniejszych aren żużlowych w Polsce. Imprezy żużlowe odbywają się na nim od dwóch lat i można mu wystawić jedynie pochlebne opinie.

Przez wiele lat kibice w stolicy Dolnego Śląska mogli narzekać na komfort oglądania żużlowych widowisk. Stadion Olimpijski błagał o remont. Złośliwi nazywali go skansenem. Na pewnym etapie niektórzy pogodzili się nawet z brakiem renowacji, skoro miasto wyłożyło ogromne środki na Stadion Miejski na osiedlu Pilczyce, który był jedną z aren piłkarskiego Euro 2012.

W końcu marzenia fanów się zrealizowały. Stadion Olimpijski też doczekał się remontu ze względu na organizację World Games 2017. Po burzliwych dyskusjach, po zmodyfikowanych przetargach. Obiekt jest zabytkiem, więc rządzący miastem mieli nieco związane ręce. Ktoś powie, że można było wycisnąć z tego więcej, bo tylko tylko trybuna główna przeszła gruntowną rekonstrukcję, a tę na przeciwległej prostej poddano jedynie liftingowi.

Tyle że gdyby trybunę wschodnią również mocno przeprojektowano, to koszty remontu wzrosłyby dwukrotnie, a sam Wrocław zyskałby dwa dość duże obiekty, których nie byłby w stanie zagospodarować. Dość, że na mecze piłkarskiego Śląska chodzi tylko kilka tysięcy kibiców, przez co wygląda to fatalnie na ogromnym kolosie.

Żużlowcy Betardu Sparty nie mają tego problemu. Od momentu remontu spotkania ogląda przeważnie komplet publiczności... I to już stwarza pewne niedogodności. Nagromadzenie ludzi w jednym miejscu powoduje, że w przerwach między biegami nie wytrzymuje sieć komórkowa. I to niezależnie od operatora. Wystarczy, że wyścig ruszy i z powrotem możemy surfować po internecie. Oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy znudzeni meczem żużlowym albo trafiliśmy na stadion przypadkiem.

Kapryśne bywa też wi-fi miejskie, choć należy pamiętać, że Olimpijski to kompleks składający się z kilku aren (boiska piłkarskie, korty tenisowe, hala), więc może trzeba byłoby wzmocnić moc anten?

Kibice z Leszna powiedzieliby też, że we Wrocławiu szwankuje elektryka, skoro przy okazji zeszłorocznych meczów z Fogo Unią doszło do awarii maszyny startowej. Sprawa długo była komentowana w mediach i jak wiadomo, problemem okazało się poprowadzenie przewodów studzienką, w której po obfitych opadach deszczu znajdowała się woda. Tamte doświadczenia sprawiły, że wyciągnięto odpowiednie wnioski i więcej tego typu sytuacja ma się nie powtórzyć.

ZOBACZ WIDEO Turniej "Gramy dla Tomka"



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy Stadion Olimpijski we Wrocławiu to najładniejszy stadion żużlowy w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (11):

  • thyrtvyska Zgłoś
    dla Kuczery wszystko co związane z WTS-em jest idealne, człowiek słodzący 24 h na dobę ku chwale WTS-u... jeśli chodzi o stadion to jego mankamentem jest za mała pojemność, jeśli na
    Czytaj całość
    ważniejsze mecze ligowe czy GP bilety wyprzedają się na pniu już długo przed zawodami, a chętnych jest dwa razy więcej to ten stadion jest za mały i niech mi tu Kuczera nie pierdzieli, że to jest zaleta i nie mydli oczu Stadionem Miejskim... podwojony utarg z meczu to także potężny zastrzyk dla klubu, na świecie z tego powodu stadiony się powiększa, a na Olimpijskim stało się na odwrót i jeśli co jakiś czas tysiące niedoszłych widzów musi obejść się smakiem to jest to wada tego stadionu, a nie zaleta, poza tym za bezsensowne uważam wprowadzenie biletów tylko na numerowane miejsca, zwłaszcza na trybunie wschodniej, już nie możesz sobie przyjść z przyjaciółmi i siąść gdzie chcesz, między innymi dzięki temu "udogodnieniu" sporo moich znajomych przestało przychodzić na żużel - na Olimpijski, zresztą m.in. ja także, a chodziłem od małego przez 40 lat, Olimpijski stał się elitarny, nie dla wszystkich, dla wybrańców, w ogóle mam wrażenie, jakoby pani Kloc z nowoprzybyłych Januszy, poremontowych kibiców stadionu chciała sobie ulepić nową publikę na Olimpijskim, najlepiej taką, która nie będzie pamiętać dawnych czasów, dawnej Sparty, dawnego Olimpijskiego i która nigdy jej za nic nie skrytykuje (jak pan Kuczera), a tym samym której będzie mogła wcisnąć każdy kit np. zaprosić ją na galę 25-lecia klubu z niemal siedemdziesięcioletnią historią...
    • Kacperek Zgłoś
      Tor jak tor ale z tą widocznością " bardzo dobrą " to bym nie przesadzał , byłem na meczu we Wrocławiu i niestety siedziałem naprzeciwko głównej trybuny , co
      Czytaj całość
      widziałem - bardzo daleko zawodników na starcie w bardzo płaskiej perspektywie a potem tylko trochę na wirażu i same kaski zawodników na przeciwległej prostej do startu . Do tego doszli jeszcze kibice którzy zamiast siedzieć na dupie przed każdym biegiem wstawali i wymachując rękoma kompletnie zasłaniali to co się działo na torze tak że wrażenia do dupy i nigdy więcej nie pojadę na tę " perełkę " . Toruń czy Gorzów mają przynajmniej stadiony na których wszystko widać dookoła a Wrocław ? no cóż może kiedyś w XXII wieku dorobią się stadionu bo ten to jest jakaś zwykła popierdułka a nie stadion .
      • Zawsze My Zgłoś
        cóż.... najważniejsze, że poprawiono WIDOWISKOWOŚĆ spotkań we Wrocławiu...ponieważ lata całe pod tym względem obiekt ten znajdował się mocno przy dnie...problemy z
        Czytaj całość
        elektrycznością związane pewnie są z tym, iż szukano sprawdzonego doświadczonego usługodawcy i wykorzystano elektryka z nieodległego Ostrowa...
        Wszystkie komentarze (11)

        Komentarze (11)

        ×
          Wszystkie komentarze (11)
          PRZEJDŹ NA WP.PL