WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Arkadiusz Ładziński

Bolesław Proch odmienił życie prezesa PSŻ Poznań. Efekty spotkania z legendą wprowadza do klubu

Artur Babicz
Artur Babicz
Zapytaliśmy prezesa PSŻ Poznań o trzech zawodnikach, którzy wywarli na nim największe wrażenie. Arkadiusz Ładziński z łatwością wskazał na Tomasza Golloba, Tony’ego Rickardssona oraz Bolesława Procha. Szczególnie ciekawa historia dotyczy ostatniego.

W przypadku wytypowania nazwiska, które wywarło największy wpływ na prezesa Power Duck Iveston PSŻ Poznań, decyzja mogła być tylko jedna. Jak na fana żużla pochodzącego z Bydgoszczy przystało, wybór padł na Tomasza Golloba. - Moim zdaniem bezwzględny numer jeden w polskiej historii. Takiej techniki jaką posiadał Gollob nie miał nikt na świecie, z przyjemnością patrzyło się na jego jazdę. Świecił przykładem młodszym żużlowcom - mówi Arkadiusz Ładziński.

Zobacz także: Gollob chce przywrócić Polonię do czasów świetności

Prezes Skorpionów drugą pozycję  obsadził zawodnikiem zagranicznym. Po krótkim namyśle i szybkiej analizie Ładziński postawił na najbardziej utytułowanego żużlowca w historii światowego czarnego sportu - Tony'ego Rickardsson. - Świetny zawodnik i przede wszystkim perfekcjonista. Osobiście uważam go za numer dwa na świecie w kwestii techniki jazdy. Zaraz za... Tomaszem Gollobem - komentuje.

Wielu fanów speedwaya pamięta świetną rywalizację pomiędzy Gollobem, Rickardssonem oraz Jasonem Crumpem. Prezes nie wyróżnia jednak Australijczyka, lecz postanowił sięgnąć do głębszej historii. Prawdziwa miłość Ładzińskiego do tej dyscypliny sportu zaczęła się od osoby Bolesław Procha - kiedyś znakomitego zawodnika klubów z Zielonej Góry, Gorzowa i Bydgoszczy. Z tym ostatnim miastem łączą prezesa drugoligowca z Poznania szczególne więzi.

- Doskonale pamiętam chwilę, gdy w szkole średniej udało mi się zorganizować spotkanie żużlowców Polonii Bydgoszcz w naszej placówce. Uczniowie licznie zgromadzili się w największej sali, a do szkoły przyjechali tacy legendarni zawodnicy jak ówczesny kapitan Bolesław Proch. Co najważniejsze, to właśnie wtedy miałem okazję po raz pierwszy usiąść na motocyklu żużlowym. Do teraz pamiętam jak przymierzyłem się do motocykla Procha. To jedna z tych chwil, których nigdy nie zapomnę - wspomina Ładziński.

Zobacz także: PSŻ Poznań celuje w awans do Nice 1. LŻ

Efekty tego spotkania można zobaczyć w obecnej strategii Power Duck Ivestonu PSŻ Poznań. Właśnie to od czasu kiedy władzę nas Skorpionami przejął Arkadiusz Ładziński, klub mocniej postawił na kontakty z młodzieżą. Bilety za złotówkę, regularne wizyty w szkołach oraz turniej promujący życie bez nałogów to tylko kilka z aktywności, na które zdecydowały się Skorpiony, aby zarazić najmłodszych miłością do żużla.

ZOBACZ WIDEO Kołodziej i Dudek mówią o gigantycznych kosztach zawodników

Czy pamiętasz Bolesława Procha z żużlowych torów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (10):

    Pokaż więcej komentarzy (7)
    PRZEJDŹ NA WP.PL