WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Anna Kłopocka / Na zdjęciu: Nicolai Klindt

10 Years Challenge: TŻ Ostrovia. Od spektakularnego upadku po stabilny klub

Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Dekadę temu nastąpił upadek Klubu Motorowego Ostrów, drużyny, która trzykrotnie otarła się o awans do Ekstraligi. Obecnie swoją markę stara się budować TŻ Ostrovia, debiutująca w tym sezonie na zapleczu najlepszej ligi świata.

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Klub Motorowy Ostrów powstał pod koniec 2002 roku, po upadku Iskry Ostrów. Już rok później zespół ten świętował awans do I ligi, po wygranym dwumeczu barażowym z Kolejarzem Rawicz.

Trzykrotnie ostrowianie ocierali się o awans do Ekstraligi, za każdym razem przegrywając w barażach z przedostatnim zespołem z wyższej ligi. KM Ostrów toczył pasjonujące boje o ligowy triumf ze Stalą Rzeszów, ZKŻ Zielona Góra i Stalą Gorzów.

W 2008 roku KMO przystępowało do ligi z dorobkiem -7 punktów, co było pokłosiem afery korupcyjnej, w którą zamieszane były m.in. osoby związane z jednym ze sponsorów. Mimo to ostrowianie długo walczyli o zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc.

Czytaj także: Dariusz Śledź. Powrót legendy. Może wprowadzić luźną atmosferę i zmniejszyć presję (analiza menedżerów)

2009 - bolesny spadek i koniec marzeń

Przed dziesięcioma laty ostrowski klub dysponował mocnym składem, w którym znaleźli się m.in. Chris Harris, Karol Ząbik, Robert Miśkowiak czy świetnie spisujący się w poprzednich rozgrywkach Daniel Nermark.

Już na otwarcie zespół miał jednak sporego pecha. Przed sezonem kontuzji doznał Patryk Pawlaszczyk, wskutek czego opuścił kilka pierwszych meczów, a później nie był w stanie wrócić do odpowiedniej formy. Na inaugurację do Rzeszowa nie dotarł z kolei Nicolai Klindt, który nie zdążył na samolot. Mimo tak poważnego osłabienia KM Ostrów przegrał tylko 42:48, co było dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu.

Drużyna przegrywała jednak kolejne mecze i musiała zacząć drżeć o ligowy byt. Ponadto mnożyły się pozasportowe problemy i zrobiło się głośno o tym, że w klubie brakuje pieniędzy.

ZOBACZ WIDEO Majewski: Zawodnicy nie mogą się chować po meczu

Pod koniec rundy zasadniczej sytuacja zrobiła się dramatyczna, a jednym z gwoździ do trumny był obustronny walkower ogłoszony przy okazji meczu ze Startem Gniezno. Tydzień później w Poznaniu drużynie odebrano 10 punktów wywalczone przez Roberta Miśkowiaka, który był nieuprawniony do startu, ponieważ przedstawił zwolnienie lekarskie i dzień wcześniej nie wystąpił w półfinale IME.

Ostatecznie KMO zmierzyło się w dwumeczu o siódme miejsce z GTŻ Grudziądz. W pierwszym meczu, rozegranym na torze w Ostrowie, było 48:45 dla gospodarzy. Później wynik ten zweryfikowano na 48:39, ponieważ uznano, że Rory Schlein zbyt szybko wyprowadził motocykle z parkingu. Po kilku dniach Trybunał PZM uznał wynik 48:45 za ostateczny. W rewanżu grudziądzanie zwyciężyli 47:42 i utrzymali się w lidze. KM Ostrów spadł do drugiej ligi, a następnie zniknął z żużlowej mapy Polski.

Czytaj także: Mateusz Cierniak: Tylko kataklizm i kosmiczne problemy finansowe zmusiłyby mnie do odejścia z Tarnowa (wywiad)

2019 - budowanie nowej marki

W ciągu ostatnich dziesięciu lat w Ostrowie istniała jeszcze jedna drużyna - ŻKS Ostrovia, ale jej przygoda z ligą trwała zaledwie sześć sezonów (2010-2015). Obecnie swoją markę stara się budować Arged Malesa TŻ Ostrovia, powstała w 2016 roku. W pierwszym sezonie swej działalności zespół nie przystąpił do rozgrywek, skupiając się na organizacji turniejów.

Następnie, po dwóch sezonach spędzonych w 2. Lidze Żużlowej, biało-czerwoni awansowali na zaplecze Ekstraligi. Klub jest stabilny, a w Ostrowie zapomniano już o dawnych niepowodzeniach i aferach.

Arged Malesa TŻ Ostrovia dysponuje mocnym składem, z Grzegorzem Walaskiem i Tomaszem Gapińskim na czele. Ponadto w Ostrowie mocno stawiają na szkolenie młodzieży.

Czy Arged Malesa TŻ Ostrovia awansuje do fazy play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

    PRZEJDŹ NA WP.PL