Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Bartosz Zmarzlik w rozmowie z prezesem Stali WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik w rozmowie z prezesem Stali

Żużel. Zmora potwierdza odejście ze Stali. Znamy powody jego decyzji i kolejne kroki. Grzyb będzie mieć pełną władzę

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Ireneusz Maciej Zmora odchodzi ze Stali Gorzów. Były prezes złożył właśnie rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu. Jego decyzja związana jest z osobą Marka Grzyba. - Znalazłem godnego następcę, więc usuwam się w cień - podkreśla.

- Tak naprawdę dotrzymuję danego słowa - mówi w rozmowie z naszym portalem Zmora. - Wiele razy mówiłem, że nie jestem przyspawany do stołka, że odejdę, gdy znajdę godnego następcę. Ten moment nastał. Dziś złożyłem rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu Stal Gorzów Wielkopolski S.A - tłumaczy.

Zmora podkreśla, że jego decyzja to w dużej mierze efekt objęcia funkcji prezesa spółki przez Marka Grzyba. Nie ma jednak mowy o tym, że obaj panowie są ze sobą w konflikcie. Chodzi o coś zupełnie innego. - Wielokrotnie powtarzałem, że ważne jest odpowiedzialne przekazywanie klubu, żeby nie powtórzyć scenariusza, który miał miejsce np. w Rzeszowie. Zachowanie ciągłości w zarządzaniu i prowadzeniu klubu to absolutnie kluczowe kwestie. Stal Gorzów to najsilniejsza marka Gorzowa i należy w odpowiedzialny sposób podchodzić do przekazywania władzy w klubie - wyjaśnia.

- Marek Grzyb od lipca jest członkiem zarządu, a od końca sierpnia pełni funkcję prezesa zarządu. Doskonale wchodzi w nową rolę, jest zaangażowany w sprawy klubu, któremu poświęca wiele czasu. Co bardzo ważne, ma swoją wizję klubu, którą chce realizować. Konsekwentnie, ale ze spokojem przekazuję stery w jego ręce. Uważam, że jest odpowiedni czas, aby systematycznie usuwać się w cień i krok po kroku wycofywać się z klubu. Stąd moja decyzja o rezygnacji z członka zarządu - podkreśla.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

Zobacz także: Transfery. Hity i kity. Wąska kadra Włókniarza. Recepta na sukces czy ryzyko?

Zmora zrezygnował na razie z funkcji członka zarządu Stal Gorzów Wielkopolski S.A., ale zapowiada już kolejne kroki. - Tym następnym będzie rezygnacja ze stanowiska managera Stal Gorzów Wielkopolski S.A. oraz rezygnacja z funkcji prezesa, oraz członka zarządu Klubu Sportowego Stal Gorzów. To ostatnie oznacza oddanie w zarządzanie Klubu Sportowego, co w praktyce jest równoznaczne z przejęciem przez prezesa Marka Grzyba kierowania organizacją, która jest właścicielem spółki żużlowej startującej w rozgrywkach ekstraligi żużlowej oraz sekcji piłki ręcznej. To będzie moje całkowite i ostateczne rozstanie z marką Stal Gorzów - podkreśla Zmora.

- Na koniec jeszcze raz dziękuję prezesowi Markowi Grzybowi, że przyjął złożoną przeze mnie propozycję prowadzenia marki Stal Gorzów i życzę mu, by piastowanie tej odpowiedzialnej funkcji dawało mu jak najdłużej radość i satysfakcję - podsumowuje Zmora.

Zobacz także: Prezes PZM o L-4 kadrowiczów, zmianach w Grand Prix i możliwym wprowadzeniu KSM. Świat nie jest czarno-biały

Przypomnijmy, że Zmora z gorzowskim żużlem był związany od roku 2004. Początkowo pracował jako dyrektor klubu, następnie jako wiceprezes, a po rezygnacji Władysława Komarnickiego objął najważniejsze stanowisko w Stali.

Jego kadencja była pasmem sukcesów. Klub zdobył dwa złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski, dwa brązowe i jeden srebrny. W minionym sezonie Stal zanotowała jednak spadek formy i musiała bronić PGE Ekstraligi w meczach barażowych.

Czy Ireneusz Maciej Zmora podjął dobrą decyzję?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (27):

  • LordVader Zgłoś
    Jaka jest różnica między Zmorą a Grzybem? Ten pierwszy żyje z żużla, a drugi dla żużla
    • Verner Zgłoś
      Idą lepsze czasy dla Stali Gorzów
      • Pan Jot Zgłoś
        Czy niejeden dzisiejszy prezes klubu żużlowego to taki syndyk masy upadłościowej? ;) Podtrzymuje funkcjonowanie firmy na kroplówce, żeby ta jakoś funkcjonowała i spłacała wierzycieli?
        Czytaj całość
        :) Najlepiej jak to trwa latami, bo pensyjka wpada, kredyt spłaca się kredytami, a ewentualne dziury łata się publicznym piniondzem :), który się należy, no bo jak? :) Nikt nie zaryzykuje kariery politycznej pozwalając miejskiemu klubowi z wielkimi tradycjami upaść :) Trzeba dać nieswoją kasiorkę i pokazać się na stadionie jak to się jest bohaterem ratującym klub ;) Właśnie dlatego wybiera się wersję podtrzymywania klubu, a nie jego upadłość. Głównie ze względów politycznch. Komarnickiego nikt nie znał w Stali jak się pokazał. Byłem na stadionie wtedy i dobrze pamiętam ten dzień ( I liga, Hlib gwiazdą, wuwuzele rozdawali, słoneczny dzień itd) Władzio na pace auta jak na rydwanie leciał w kółko pokazując się jako kandydat na senatora. W końcu po to głównie wszedł do żużla. Niestety poległ, ale widać interesy z prezydentem Tadziem dobrze się ułożyły i tak już został :) Nie zaprzeczam, że się wkręcił w ten sport, ale pycha, jaką się cechował wyłaziła mu bokiem razem ze słomą z butów :) Nie ufałem nigdy temu panu i coś mi się nie chce wierzyć, że nie miał z tego większych korzyści niż poświęceń. Kontrakt na budowę stadionu np., ale także tych niematerialnych, jak brylowanie na salonach, popularność, poczucie władzy itd. Stara gwardia PZPR jakoś najbardziej umiała się odnaleźć po 89r. ;) Śmietanka polskiego polibiznesu :) Wracając do tematu - Zmora wg mojej subiektywnej oceny to taki po części właśnie gościu od brudnej roboty. Dużo nie wiemy też co tam się dzieje za kulisami. Jaki procent jest tam polityki i biznesu, a jaki ducha sportu i pasji? Na pewno tego pierwszego jest więcej, przynajmniej w Stali. ...I tak też uważam, że taki był pan Irek. Na pewno wkręcił się bardziej w żużel będąc prezesem, na pewno przeżywał z nim fajne chwile, były gorsze i lepsze momenty, ....ale też temu panu nie ufam ;) Wg mnie u tego pana polityka i byznes jednak trochę górują nad honorem ;]
        Wszystkie komentarze (27)

        Komentarze (27)

        ×
          Wszystkie komentarze (27)
          PRZEJDŹ NA WP.PL